Ja raczej myślę, że skoro jest na misji i i tak się z Tobą kontaktuje to musi mu zależeć. Kiedyś pewnie bym ci też napisała, że nie wierzę w takie związki itp. Ale w ostatnich kilku latach spotkałam się wśród znajomych z tak różnymi i nie raz niesamowitymi historiami i związkami, że myślę, że wszystko jest możliwe. A tak w ogóle ja zawsze uważałam, iż lepiej spróbować i żałować, niż żałować, że się nie spróbowało! O!