aa, i jeszcze jedno. Jak jechalam pociagiem do domu, to naszla mnie pewna ciekawa refleksja i spostrzezenie z moich spacerow z Shannonem. Otoz, dotychczas zawsze powolutku sobie chodzilismy po lesie, a ostatnio zaczelam z nim troche biegac (troche, bo moja kondycja jes do d...) no i zauwazylam, ze Shannon podczas biegania caly czas stara sie dopasowac do mojego tempa-wie, ze nie moge szybko, wiec ciagle uwaza, zeby nie przyspieszac. A jak zwolnie, to on tez, a jak sie zatrzymam, to on tez:loveu: To jest psia inteligencja:loveu: