-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Halo (Alfa i Zuzia)
-
Atosku mam nadzieję że jest w miarę dobrze. :placz:
-
Atosek został oddany przez swoją panią do azylu. Ma piesek pecha w życiu:(
-
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Evas's topic in Już w nowym domu
Podniosę chociaż Figusię -
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Formica's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']A ja? Tęsknię...[/quote] ............:calus:........... -
Wiecie to - dajmy spokój z tłumaczeniem, to i tak jak grochem o ścianę. Szkoda nerwów. Przypominam zdjęcia Atoska - dla dobrych ludzi którzy chcą go odwiedzić w schronisku (może jakiś DT się znajdzie): Myszek waży 6 kg i jest chudawy, ma charakterek i bedzie w rękach doświadczonej osoby wspaniałym, dzielnym psiakiem. [IMG]http://img334.imageshack.us/img334/9189/atosek1dh2.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1783/atosekwe0.jpg[/IMG] [IMG]http://img343.imageshack.us/img343/6397/atosek2oo5.jpg[/IMG] Powodzenia Atosku:Dog_run: , mam nadzieję że wszystko z tobą o.k.
-
Do legowiska mu wrzuć jakąś rzecz tej osoby np.koszulkę i konsekwentnie mu nie pozwalaj warczeć na niego. Spróbuj zrobić mu taki numer że do koszulki brata schowaj ulubiony przysmak Elmo:evil_lol: Brat powinien ignorować takie zachowanie psa. Może go też zacząć karmić, wyprowadzać. Powoli się przyzwyczai - moja suka też miała awersję do mężczyzn i trwało kilka miesięcy zanim sie przekonała że nie wszyscy są źli. ;)
-
[quote name='nathaniel']Jasne, ale jak ja słysze Okiem psa, to stają mi przed oczami ludzie, slepo wierzący , że same zasady (niektóre bzdurne moim zdaniem ;)) wychowają im psa. ;) [/quote] polecam przeczytanie książki ze zrozumieniem zamiast słuchanie...;)
-
powolutku bedzie luksusowy pieseczek. ;)
-
witam, weszłam tu z nadzieją na dobre wieści ale mnie zamurowało. Nie znałam tego psa osobiście ,tylko z opisu, pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze. Zgadzam się z przedmówcami w kilku kwestiach: 1. Bez urazy ale osoba tak poważnie chora nie powinna adoptować psa, może odpowiedniejszy byłby kot albo królik albo świnka (mogę zaproponować nawet kilka do wyboru)? To także bardzo przyjemne stworzenia mogące umilić czas. Psy bywają niegrzeczne, swawolne, kłopotliwe, czasem uciekają, tarzają sie w g....., gryzą, gonią, trzeba je wyprowadzać bez względu na pogodę, porę roku itd. 2. To że pies "za duży" o 2 kg(o ile dobrze zrozumiałam ważył 5 i nie 3 kg i to był też problem) to trzeba było osobiście pojechać do najbliższego schroniska i obejrzeć psy albo jeszcze lepiej - wziąć psiaka z Domu Tymczasowego od kogoś kto psa zna dobrze. Przecież wiadomo, że psa który jest w schronisku nie da się poznać i może sprawiać kłopoty. Wydawało mi się że osoby adoptujące się z tym liczą. Chyba byłam w błędzie. Pies zachowywał się jak lękliwy pies w niepewnej sytuacji: bał się więc pokazał zęby-zobaczył niepewność człowieka-zaczął bać się jeszcze bardziej-zareagował agresją. Na smycz reaguje jak pies bity. Wszyscy którzy pamiętają żorskiego psa ToTen wiedzą o czym piszę. Pies atakował pracownika azylu, nie wychodził z budy i na ludzi reagował agresją(szczekał, próbował gryźć). Bał się obroży, prwdopodobnie dlatego że był złapany na pętlę-ponieważ był agresywny-ze starchu jak się potem okazało. Wiele czasu i cierpliwości kosztowało wolontariuszki oswojenie psa, jeszcze po zabraniu z azylu do DT długo był problem. Wyprowadzenie psa z tego stanu -tak do końca prawie-trwało kilka miesięcy. Teraz jest wspaniałym, kochanym psem który sika z radości na widok swoich ludzi i jest u siebie prawdziwym gospodarzem. To samo będzie z Atoskiem. Amanita chciała dobrze, Maja jav też i wydaje mi się że osoba doświadczona albo chętna i mająca możliwość zawalczenia o tego psa dałaby sobie radę. Moim zdaniem błędem jest adopcja psa przez poważnie chorą osobę. Pies jest jednak zbyt absorbującym zwierzęciem. Ja gdybym mieszkała sama nie zdecydowałabym się na psa ze względu na tryb pracy no i to że zamiast łazić po mokrych łąkach wolę siedzieć w domu. Tyle że u mnie ma się kto psem zająć a ja mam dla niego czas tylko wieczorami i w weekendy. Teraz trzeba zrobić wszystko żeby psiak wyciągnać ze schronu bo będzie z nim źle. Z ToTenem było źle i byłoby bardzo źle gdyby pojechał do schroniska bo wiecie jak jest z lękliwymi psami - albo nikt ich nie zauważy albo zaczną ze starchu być agresywne a to wiadomo jak się skończy. Najlepszy rozwiązanim dla Atoska wydaje mi się DT. ale to będzie trudne, wiem.:roll: Dziękuję Ci Maja jav za poświęcenie i pomoc i nie rezygnuj z dg.
-
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Evas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evas']Wg mnie jest ładna, wdzięczna i kochana - dla kogoś, kto to wszystko zobaczy. Czy to za dużo, żeby była chciana, dla niej samej? Znajoma stwierdziła, że mam za duże wymagania w stosunku do przyszłego domu. A ja bym chciała tylko spać spokojnie.[/quote] nie masz za dużych wymagań! -
czekamy na relację Maja jav albo Amanity :p Mam nadzieję że będą to dobre wieści.:placz:
-
tu nie chodzi o teorię dominacji tylko zrozumienie zachowania psa i eliminację tych niepożądanych zachowań. Akurat Fisher nie proponuje żadnych brutalnych metod szkolenia. Jest więcej dobrych książek ale akurat "Okiem psa" jest niedroga, łatwo dostępna i dobra więc ją proponuję. Co do tych nowych metod całkiem bezstresowych to na co dzień widzę na ulicach i w parku efekty tych metod - takie jak z bezstresowym wychowywaniem dzieci :) Na temat tych metod był ciekawa dyskusja na charcim forum jakiś czas temu. O ile mamy na myśli tego samego pana. To nie jest miejsce do dyskusji na ten temat. Ja nie będe dyskutować, bo nie mam na to czasu ani ochoty. Pozdrawiam i życzę powodzenia w wychowywaniu Elmo czy jakie tam teraz imię szczotek nosi.
-
Suczka Rottweiler Uratowana!!
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Azyl_Zory WebAdmin's topic in Już w nowym domu
może tym razem się uda, trzymam kciuki. -
Maja jav - o nic nie chodzi. To czysta radość niedojrzalego chłoptasia z siania zamętu. Ależ było spotkanie, niestety tomasz nie miał czasu, łatwiej siedzieć w domu przed komputerem i pisać-klawiatura wszystko przyjmie. Jego to bawi, ludzie się denerwują a psy na tym cierpią. Zresztą pracownikowi o to najwyraźniej chodziło, cel osiągnął , do azylu już prawie nikt nie chodzi, na wątki mało kto zagląda, ileż można znosić. Ja też już dawno straciłam cierpliwość. Nie można sobie pozwolić wejść na głowę-bez przesady.
-
[quote name='Tomasior']Jeżeli gazety piszą o Dinolcu , to mam prawo to tutaj wklejać jest tak??:razz::razz: O treść nie pij do mnie tylko do Dziennika Zachodniego(Nie ja to pisałem). No i nie ślij mi czerwonych kartek bo ja skopiowałem treść gazety a nie jak to ujełaś Atakowałem kogokolwiek;)[/quote] jasne że możesz wklejać - tylko po co? Masz jakieś pretensje do Marmar-jest PM, Poczta Polska, e-mail. Wspaniale się przysłużasz psom, brawo.
-
[IMG]http://img334.imageshack.us/img334/9189/atosek1dh2.jpg[/IMG] :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1: :cool1:
-
pewnie boi się obcych i tyle, z czasem mu powinno minąć. Leżenie na grzbiecie i odsłanianie brzucha oznacza uległość (niekoniecznie strach,ale czasem reagują tak przerażone, uległe psiaki). Was się raczej już nie boi, pewnie chce pokazać jaki jest wam podporządkowany i jaki jest grzeczny. Albo chce się bawić. Zachętą do zabawy może być przysiadanie na przednich łapach z zadem do góry, zaczepianie łapami też. Dobry, zabawowy z niego psiak widzę:) Polecam tą książkę Fishera " Okiem psa", tam jest w przystępny sposób opisane jak rozumieć zachowania psa i jak radzić sobie z ewentualnymi problemami.
-
Figa - delikatna, wrażliwa - kochamy się - zostaje
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Evas's topic in Już w nowym domu
Figo Bez Maku brawo! :evil_lol: Takie talenty na dg są! To z pewnością wpływ Figi Afrykńskiej. Piękna jest. -
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
Halo (Alfa i Zuzia) replied to Formica's topic in Już w nowym domu
no to ma szczęście Bąbelek do dobrych ludzi!:multi: -
coraz bardziej mi go żal, tych jego 2 kolegów z Żor tym bardziej, nawet zdjęć nie mają...