Jump to content
Dogomania

Halo (Alfa i Zuzia)

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Halo (Alfa i Zuzia)

  1. zmiana w wyglądzie Norka jest ogromna-wystarczy spojrzeć na zdjęcia w 1 poście. To które tu wybrałam jest akurat z czerwoną chustką, co go trochę ożywia, ale on był biedniutki strasznie. Sierść bez połysku, smutne spojrzenie. On w azylu nawet szczególnie jazgotliwy nie był-jakby stracił nadzieję, że ktoś go zabierze. Już w drodze z azylu na działkę było triumfalne hau hau hau.. Na działce cieszył się kiedy przychodziłyśmy, ale trzeba go było głaskać i przytulać. Jeśli się tego nie robiło, odchodził smutny i kładł się gdzieś z boku (był jeszcze drugi pies, któremu trzeba było rzucać piłeczki, więc czas trzeba było dzielić między psiaki) Wielkim przełomem w norkowym życiu było pojawienie się budy. Budę zrobiła mu Mama Marmar, i Norek poczuł że ma coś swojego. Widocznie uznał że skoro nie ma pana, to lepszy rydz niż nic. Pilnował jej zawziecie, rzucił się nawet raz czy dwa na Tedka (wielki owczarek). Budę nazwaliśmy ul, a Norek wkróce został pszczółką. Raz urządlił delikatnie Amanitę, gdy ta włożyła rękę do budy, żeby pogładzić smutny pychol pszczółki... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/208/d5c1321effb40eab.jpg[/IMG][/URL] Pamiętam też smutne, zawiedzione spojrzenie Norka kiedy upychałam go do samochodu Wellington (dzięki tej dobrej kobiecie Norek szybko dojechał do nowego domu). Noruś bał się aut, chyba z powodu wypadku. Najbardziej nie lubię tych psich , smutnych spjrzeń pt. [I]dlaczego mi to robisz? Znowu człowiek mnie zawiódł..[/I] Wszak piesek nie wie że jedzie do lepszego życia. Norek ma teraz najwspanialszy dom pod słońcem i to po nim widać:loveu:.
  2. wiatr jest bardzo przydatny. U mnie powoduje przylot weny twórczej i dodaje sił :diabloti: Lordzik czeka
  3. norek w styczniu 2007 po azylu, na tymczasowej działce: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/134/48d80271377467d4.jpg[/IMG][/URL] Norek dziś: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/108/39ecdba90b478283.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
  4. [quote name='APSA']Pani ornitolog poleciła mi ptasi azyl w zoo. Ja już sama nie wiem, co o tym myśleć. Zdecydowanie wolę dogomaniacki gołębnik :)[/quote] yyy, lepiej ten dogomaniacki gołębnik...:roll: Mnie się wydaje że gołąb sepii nie będzie skropał jak papuga, może pokruszoaną zje... Skoro już skrzydłem grozi, to chyba nie jest najgorzej;)
  5. Nie zamartwaicie się. Kiedyś ludzie zwrócili do azylu dorosłego psa, po killku miesiącach, bo zniszczył im tapicerkę kiedy go zostawili w samochodzie pod supermarketem:shake: Może oni sobie upatrzyli jakiegoś innego psa, np."rasowego". Ludzie są dziwni. Współczuję Wam, bo wiem jak to jest:roll:
  6. ludzie to jakiś chory gatunek jest. [SIZE=1]Szukam domu dla obsolutnie wspaniełej, trikolor koteczki i jej brata. W wieku około 5 miesięcy są. Działkowe, dość ufne.[/SIZE] [SIZE=1]o matko i córko, ich tam jest z 10. Same małe chudzilece.Help.[/SIZE]
  7. [quote name='APSA']Jak się na mnie napuszy, to przebiera kształt samca. Macie jakieś propozycje imienia? Fajny jest :)[/quote] może Henryk? [SIZE=1]co do ryżu to jeśli gotowany - to pewnie można, ale na pewno można pszenicę (nie gotowaną;))[/SIZE]
  8. Gratuluję Apso! Się ryżu podobno nie daje bo pęcznieje mocno i groźny dla ptaków jest.
  9. są młode koteczki, z tych w głębi ogrodu. Jedna kotka taka jak ta: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/114/a672757eaafcf2f7.jpg[/IMG][/URL] i kocurek-prawie biały w nieduże szare łatki. Dziś tam byłam. Otóż tych kociaków tam jest niestety dużo więcej, większość b.młodych, około 4 miesięcznych. Czarne, tri, szaro-białe, prawie białe. Niektóre mają zaropiałe oczka. Rudy maluch pojechał do domu. Tu są zdjęcia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101850&page=16[/URL] Przy bramie stałe towarzystwo(trochę ich mniej ale i tak sporo)
  10. [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/rudyKrosna%20(2).JPG[/IMG] jaaa, kolejny norkopodobny pies!:roll: (z linku powyżej)
  11. czarna szylkretka trafiła do domu psiarzy (nie mają już psa), ale że była w stresie i nie korzystała z kuwety - miała trafić na działki. Jednak asysytentka wetki postanowiła ją wziąć (mieszka na wsi). Narazie wiem tylko tyle o jej losach. Myślę, że jeśli ktoś z doświadczeniem kocim spokojnie popracuje, to będzie ok. Na działki wróciła druga czarna szylka. Jest tam też ich siostra, podobna do nich, b.piękna i przyjazna. Zamiast czarnej ma taką dymną sierść.
  12. Norasek piękny jak zawsze. Nudził się, powiadasz? No tak, co to za atrakcja przebywać w miejscu dla psów jak się jest psem.
  13. przynajmniej Biała szczęśliwa, aż miło popatrzeć. Dziękuję Apso.:p
  14. [quote name='MARCHEWA'] [B][COLOR=#ff0000]Magda,zmieniaj tytuł,że Jaś już znalazł kochający domek:multi::multi::multi:[/COLOR][/B][/quote] :laola::laola: Cieszę się bardzo i gratuluję!
  15. ma ciepłą budę ze słomą (nawet jakieś kocyki mu dali, bo słomę wyrzucał). Wolałabym nie mieszać więcej w jego ustabilizowanym życiu. Ostatnio próbowałam uszczęśliwiać na siłę działkowe koty i skończyło się to powrotem "do środowiska" części z nich. Jakoś trudno mi uwierzyć że znajdzie się dla Lorda dom:( Prawdziwy problem pojawi się kiedy znajdzie się kupiec na działkę, ale to nie prędzej niż na wiosnę. Dodatkowym atutem jest to, że działka jest droga jak szlag, może nikt nie kupi...
  16. cześć Noreczku! Hau! [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/100/add43d79b0500886.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='jotpeg']trzeba było zerwać :cool1:[/quote] tak zrobię!:cool1:
  18. szczerze mówiąc psu jest najlepiej tam gdzie teraz jest, w swoim środowisku. Ma co jeść, jest spuszczany z łańcucha, biega sobie i czasem chodzą z nim na spacer nad rzekę. Nie jest mu zimno, to pies przyzwyczajony do przebywania na zewnątrz. Dopóki nie znajdzie się kupiec na działkę albo dom dla Lorda - lepiej niech jest tam gdzie jest. Dom jak najbardziej wskazany, tymczas nie bardzo. Hotel nie. Lordowi potrzebny jest dobry, odpowiedzialny dom z cierpliwymi, najlepiej doświadczonymi psiarzami. Lord jest dość energicznym psiakiem. O finanse na karmienie też narazie nie ma się co martwić. Ale dzięki za propozycję pomocy. Jeśli znajdzie się osoba chcąca adoptować Lorda-umówię się w któryś weekend i pokażę psa.
  19. no tak:shake: Czyżby zaczęło się już pozbywanie prezentów świątecznych? Ech...
×
×
  • Create New...