Może oni cos mają na sumieniu i boja się, że osoby, które bywają tam często mogą coś zauważyć?
Boże, to jakaś plaga... Już nic mnie nie zdziwi, odkąd przeczytałam, że własnie odkryto schron, w którym produkowano psi smalec...
Nic tylko wyć z bezsilności.