Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. Hahahaha... przypomniało mi się, że znalazłam martwego ptaszka w ogrodzie w tym roku. Jakaś bestia z nami mieszka.
  2. Widzisz Celinko, masz w sobie coś takiego, że wszyscy wokół żyć bez Ciebie nie potrafią :lol: Dzieci to takie małe barometry uczuć, ich serduszka wyczuwają dobro najlepiej. Mimo tylu przeciwności losu roztaczasz aurę bezpieczeństwa, czułości, miłości, zrozumienia i empatii. Czują to ludzie i zwierzeta. To chyba jedyny na dogo taki sielankowyi cieplutki wątek. Podziwiam Cię za to szczerze :buzi: Męża masz wspaniałego, pozdrawiam go serdecznie.
  3. Mówisz? :hmmmm: Ona bardzo łagodna i delikatna jest. Wet może z nią robić wszystko, nachwalić sie jej nie mogą. Ma takią nadętą minę, ale zero agresji. Bałaganić lubi. Celinko, masz 100 % psy. Ty jesteś tym wyjatkiem, który potwierdza regułę :lol: Wiesz, "jaki pan, taki kram". Moje chuliganko. To po mnie.
  4. A co, szelki dla bulw nie sa dobre? Moje w szelach zawsze chodzą, bo to wyrywne cholery. Na obrozach się wieszały, ślepia miały jak u pijaków. Teraz spokój. Okhamo, fotki od weta rewelka. Jak one grzecznie siedzą, jakie piękne i dobrze wychowane pieski :lol: Dlaczego moje dwie zachowują soę u weta jak stado? Dzikusów na dodatek. Oczko ładne! Nie miałam pojęcia, ze Colette to taka świruska :evil_lol: Ale zasuwa!
  5. [quote name='Maupa4'] I prawie się udało ... żeby tylko tak okrutnie nie japiła to sukces byłby pełen ... ;)[/QUOTE] Znam ten ból Maupo. Te owczarzyce w rozmiarze S-bull to chyba wszystkie tak mają :evil_lol: Padłam na widok padnietego Groszka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przechodnie z tlenem sie nie rzucili ratować biedne psiątko? Groch to urodzony artysta, uwielbiam go! A Perzyk śliczny jak zawsze :loveu: Wiesz co? Muchomorek ma najpiękniejsze buldozkowe uszka, tak cudnie na czarno obrysowane. Najpiękniejsze! A u nas wszystko wraca do normy ciotki [URL=http://img444.imageshack.us/i/wiewir073.jpg/][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4836/wiewir073.jpg[/IMG][/URL] Witanko wieczorne :lol:
  6. Taaa, z godnością, ona tam śpiewała na calego. GENERAŁ! Krzyczala: akucha, no weź... no co one wyprawiają! Rusz 4 litery, walnij którąś! Pynia to kabelek.
  7. Jakie to słodziaki, rety, Celinko :loveu: Wygladaja pięknie. Hahahaha, Dumcia to taki szeryf, co? A wiesz, też mamy w domu (u rodziców) taka małą dogomaniaczkę. Jak zrobię jej fotki, to wstawię. Ale Vikusia szybko urosła, już sama chodzi, niewiarygodne jak to szybko zleciało. Buziaki!!!
  8. A reszta Celinko wróciła do formy Miss wdzięku i elegancji
  9. Muszę toto wyczesać, bo uczochrała się w tym igliwiu nieprzyzwoicie. W tym roku miałam z nią przygodę. Przyszła rano z ogrodu cała oblepiona łuskami od topoli. Co to się działo! Po co ona się w nich tarzała to nie mam pojęcia.
  10. Gdzie kot???? Kocha naszą sosnę, to jej królestwo Niby znudzona. Powyrywała i pogryzła już wszystko, co się dało
  11. Tak Iwlajn, Tola jest bardzo mądra :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Sławek Cię ozłoci za tą wypowiedź. Ale... chyba załapala, o co chodzi z SIAD. Jeśli widzi przysmak oczywiście. Obiecana kotka nasza. Najpiękniejszy z moich psów. Grzeczny już nie tak bardzo.
  12. Celinko, u nas to droga publiczna, nie ulica :shake: TZ-et musiał jeszcze faceta przepraszać, bo ten z buzią wyskoczył. I mial rację. A z drogami osiedlowymi to utrapienie, wiem. oszołomów i debili nie brakuje.
  13. :lol::lol::lol::lol: I co, nie miałam racji? Byłyście sobie przeznaczone i już!!!! No jakie piękne foty, rodzinnie i szczęśliwie. Żeby tak kazdy pies trafiał... narzenie. Alez ona ma rzeczywiście długi i wygibaśny ten jęzor :evil_lol: Czekam na kolejne fotki. Ślicznego macie gremlina, pewnie budzi dużą sensacje, co? A jak znosi upały?
  14. Tak, jest niesamowita! W życiu nie pomyślałabym, że ona tak do ludzi lgnie, że taka odważna jest. Ale socjalizacja, szok!
  15. Okhama :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::loveu: MUSZĘ CI SIĘ PRZYZNAĆ, ŻE TAK PO CICHU, TO MYŚLAŁAM SOBIE, ŻE JEJ NIE ODDASZ. Ogladałam filmiki i fotki, ona tam taka u siebie, wpatrzona w Ciebie, szczęśliwa. Inny, zupełnie inny pies. O rety, jak się cieszę! Dawaj fotki!
  16. [quote name='Bila']Kiedy mnie się wydaje, że to jednak obfitość włosa:roll: [quote name='Maupa4']Też sugerowałabym pójście w tym kierunku. Piękne, zadbane, obfite futro ... Tak, tak, tak!!! "Glładkowłose" ciotki mają super oko. Pynia jest jak kudłacz, wyczesałam z niej 3 reklamówki pierza. Kłaki podcinam, te na dole, bo zamiata nimi wszystkie śmieci. Zrobię fotkę z kąpieli, to zobaczycie, że to normalny pies, żaden tłuścioch, wałków nie ma. Jest na ścislej diecie. Tylko RC hepatić i tablety. Czasem marchewka czy jabłko, ale rzadko, bo wet zabronila. W weekendy gotowane. Duzo ruchu, teraz sezon ogrodowy. Okhama, facet nieźle grzał, więc ja uważam, ze to palec boży jakiś. Zresztą, głupole miewają więcej szczęścia chyba. Kotka ok, chowa sie teraz w ogrodzie, kanapach, szafach. Porobie jej fotki, to zobaczysz. Nie mogę Zu calować. Wetka powiedziała: NIE NIUNIAĆ!!! Psa nie ma w domu, zabijamy laktację :evil_lol: Co chwila pokrzykujemy jedno na drugie: No nie niuniaj jej!!! Weź nie niuniaj... Reszta za buziaki dziekuje :lol:
  17. U nas pochmurno, ale ciepło. Fajna pogoda na zabawy w ogrodzie. Gwałtowne burze połamaly nam wielkie konary lip i topoli, poniszczyły kwiaty, ale juz posprzątane. Upały najgorzej znosi Zuzia, pada, nie ma siły chodzić. Wyniszę ją zmoczoną na siii i szybko do domu. Maupo, Maupo! Nie miałam pojecia, że Maja to takie [B]MEDIALNE ZWIERZĘ[/B]! Jaka ona ludziolubna jest, kochana mała biedronka. Usmiałam się z jej zlotowych fotek. Cześć ciotki! :lol:
  18. Największe przeżycie mieliśmy z Zuzką. Wpadła pod samochód. TZ-et wypuścił ją wieczorem, bez smyczy – a tak zawsze proszę, żeby pilnował tych dwóch świrusek, bo Pynia to usłuchana przylepa. Zu też posłuszna i nigdy dotąd się nie oddaliła, ale… złomiarze ukradli bramę wjazdową, obok niej jest latarnia. Zu zobaczyła psa i wystrzeliła na oślep, prosto pod samochód. Uderzył ją tak, że wyleciała do przodu na kilka metrów i przejechał, ale dostała się miedzy koła, na szczęście. Straciła przytomność i TZ-et myślał, że zabiera z drogi martwego psa. Jaki to był wrzask w domu, co ja przeżyłam, to możecie sobie wyobrazić. Tym razem wet był, kazał przyjechać, Zu w domu odzyskała przytomność, wyglądało, że z łapka kiepsko, jednak okazało się, ze to tylko mocne stłuczenie i obtarcia. Dwa paluchy poharatane aż do miazgi paznokcia. Dostała steryd, zdezynfekował rany i do domu. Cała noc nie moja. Na drugi dzień do pani wet, antybiotyki środki odkażające, maści i znowu szpital w domu. Jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Mała wesoła, grzeczna, łapka ok. Dziaiaj byłyśmy na kontroli i okazało się, ze ma ciążę urojoną, a w cycuchach mleko!!!! O ja, ale się wystraszyłam, bo po sterydzie ona żarłok i brzuch ma wielki. Wetka pyta: Jest pani na 100% pewna, ze żaden pies…? Zbaraniałam, siebie jestem pewna, ale czy takiemu TZ-etowi można wierzyć?! No i zrobiłyśmy USG, hahahha wiem, mam już schizy. Szczeniaków nie będzie! USG pokazało, że mała jest napakowana żarciem i tyle. Dziewczyny, tyle psów ma bebeszję, dzisiaj znowu pod kroplówkami leżały, nawet pies pracujący straży granicznej. Taki piękny ON-ek długowłosy. Jak on tulił się do swojego przewodnika. Takie ślepia miodowe miał. Tak bym chciała, żeby wyzdrowiał… Przepraszam wszystkie z Was, które do mnie dzwoniły, ja od 4 dni nie mogę korzystać z komórki, pojawił się na niej napis: Tylko telefony alarmowe, chyba problem z zasięgiem, bo u nas małe tornada były, pełno drzew powalonych. Cycuchy kazali smarować jodyna, żeby zatrzymać laktacje, czy coś tam. To ją popaćkałam niedawno :roll::
  19. Ciąg dalszy… Dwa tygodnie temu, późnym wieczorem, Tola wróciła z ostatniego spaceru jako mutant. Łeb wielki, w jakichś guzach, z prawego boku opuchlizna jak pięść, skóra jeden gorący rumień. Swędziało ją jak diabli, tarła modą o wszystko. Panika, bo gdzie znaleźć weta?! Miejscowy nie odbierał. Dałam co miałam w domu i cała noc robiłam zimne okłady, nasmarowałam maścią antyświądową i jakoś przeżyłyśmy. Rano już było lepiej. Co to było, cholera wie, wet dała nam receptę na steryd, stwierdziła, ze kolejna reakcja alergiczna może być gorsza, więc mam podać. Taaaa… niby wiem, co zrobić, ale ja i igły… Ataków padaczki nie ma. Zaszczepiliśmy rzeczoną przeciw wściekliźnie i nic nie było. Zrezygnowałam ze szczepienia przeciw wirusówkom, bo to może wywołać i nasilić ataki. Tola biega z rowerem, schudła 2 kg, hahahaha, biega tak, żeby zawsze być pierwsza. Tola to pies anegdotyczny. Tola to Tola i już. Pynia potrafi dać łapkę, służy, zna komendę siad, zostań i leżeć. Dostałam już takiego mądrego psa. Zu nauczyłam siad, czekaj i łapka. Tola nauczyła się sama otwierać kosz na śmieci, wie, że trzeba stanąć na pedał i na tym jej możliwości edukacyjne zanikły. Ćwiczyłam ostatnio z Zu, Pynia latała dookoła nas i wykonywała wszystkie swoje sztuczki, drąc się głośno o nagrodę. Tola stała jak ciele i chlipała w głos, bo ona też chce chrupka. Mówię do TZ-ta: Ta Tola to muł, nic nie łapie. Jak on się zmartwił, hahahahahaaaa… po długim namyśle stwierdził: No jak to nic nie potrafi! Zobacz, jak ładnie pyszczek otwiera! Urodzony OPTYMISTA. Raz zdarzyło jej się zrobić siad, siedziała tak potem na środku pokoju pół godziny i zawodziła, ze chce nagrodę. Odpuściłam więc szkolenie wyjca. Taka, jaka jest, ma swój urok i kocham ją jak normalnego psa. Muł warmiński
  20. Będzie burza Pyniu? Tam, za płotem, jest remiza pijacka. A ta banda to szczelinowe podglądaczki sinych nosów. Smrodek Pyniu!!! Fujjjjjjjj… No i muszę się rozłączyć, znowu z oknami wali… CDN
  21. Betbet, dziewczyny - ale pojechałyście. No kurka, z sympatii i szacunku do Was „dam głos”, bo aż mi głupio. Ale każdy ma chwile zwątpienia, poczucia beznadziejności, ja właśnie tak mam. Kar0lu, twoje dentystyczne bohaterstwo zasługuje na nagrodę, fakt. Kaju, ja nie uparciuch jestem, jakiś flak emocjonalny raczej. I absolutnie nie wzoruj się na mnie w kwestii wychowania, moje psy to porażki wychowawcze. Rozpuszczone nieuki, wrzaskliwe i bez manier. U nas tradycyjnie górki i doliny. Pynia w niezłej formie, trochę ma stresu, bo burzowe dni za nami, ale chyba mniej się już boi. Wrzaskun, żarłok i generał. Trochę leje w domu, gdy mokro na dworze, ale przywykłam. Byle była zdrowa. Pynia niezadowolona, mżawka, nie lubi tego
  22. [quote name='choleraa'] Wchodze sobie rano do pokoju, a tam... jakas suka z mężem w łóżku! :D[/QUOTE] :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:Ale przynajmniej zadbana i lubiąca dzieci brunetka, a nie jakaś pyskata blondi. UWAGA!!! Kleszcze są wszędzie. W miejskich parkach, krzaczkach i w trawie. Kropić Saszkę i obroże załóżcie, bo potem będzie płacz. Ściskam i wycałować to śliczne paszczydło.
  23. Urosło się maleństwu! Fajny rozczochraniec z niego. Apetyt ma?
  24. Buziaki dziewczyny!!!! :loveu: Saszka ma teraz życie jak nieustający piknik. Pieszczocha, żabulec szczęśliwy. Ale na fotce z Panem to taka odpowiedzialna jest, pilnuje :evil_lol: Moje bulwy złapały wczoraj po kleszczu. Cholera, kropione, w obrożach i kleszcze napite, szlag.
  25. [URL=http://img26.imageshack.us/i/dsc00295ah.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9633/dsc00295ah.jpg[/IMG][/URL] Domowy pieszczoch :loveu: [URL=http://img69.imageshack.us/i/dsc00324v.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/3886/dsc00324v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img714.imageshack.us/i/dsc00326x.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/6818/dsc00326x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img248.imageshack.us/i/dsc00327x.jpg/][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/2628/dsc00327x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img202.imageshack.us/i/dsc00328by.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6043/dsc00328by.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...