Celinko, ja też wspominam Dżekusia, słodkiego, uroczego Muszkieterka.
Jakoś tak strasznie się zrobiło, gdy uświadomiłam sobie, że to już rok prawie minął :-(
Dżekuś pewnie teraz przygląda się wesołym harcom Antosia, Konika, Dumki i śmieje się szczęśliwy, że znowu sie uśmiechasz ;)
Nie wiem, co Dumka jadła, ale widać smakowało, bo skupiona bardzo!