xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by xxxx52
-
[quote name='ewa01']Jest jak czasem komus uda sie wejsc ocenic na okolo 30.Na pewno jakby osoby ta przychodzace, bo władze raczej się nimi nie interesują,były bardziej zgodne to mozna by wiele im pomóc. Dużo straciły możliwości przez te ciagłe,umolne walki,czy mają,czy nie mają jechać do Nimiec, czy powinny spokojnie umierać w swoich boksach,na ojczystej ziemi.Teraz na pewno większośc z nich się zestarzała i rodacy raczej nie wezmą na pewno starszych lub chorych psow. Predzej je przywiozą.Trudno jest dac idealna radę teraz.łatwiej było na pewno ze 2-3 lata temu,ale mozna próbować.Jest pies Baks,ktory z nuzycą ,bez włosow spędzał tam bez budy całe zimy,ale jakoś żadna z tych "dzielnych' znalazczyn "domków" nie widziała,lub nie chciała go widzieć. A moze ogłosic ,że jedzie do Niemiec i nagle całe watahy będa go chciały adoptować?Tylko na jak długo?A naprawde zasłużył na to.- to znaczy na stały dom.[/QUOTE] To wspanialy pomysl,wczesniej stosowany na dogomani i sie sprawdzal.Jak bylo napisane ,ze pojedzie do Niemiec to znajdowal szybko dom",byle jaki, pies zostal upchniety do kojca lub do budy ,najwazniejsze ,ze nie pojechal zagranice.Co za mentalmnosc.Ktos nawet na watku,na szczescie nie na tym napisal,ze lepiej zeby psy umarly ze starosci ,chorob w schronisku ,zostaly zagryzione niz ,zeby zostaly uratowane . Wiedzialam ,ze fanatyzm jest choroba ,ale nie myslam ze "milosniczki zwierzat"????????przejawiaja to niezdrowe rozumowanie,niezgodne z ochrona zwierzat. Drugiego nie rozumiem,ze np.pies ma okazje wyjechac do nowego domu ,lub do o wiele lepszego schroniska zagranica,to czeka sie tak dlugo ,placze na watkach ,zebrze pieniadze na hoteliki z buda na dworze i kojcem ,ale jak pieniadze sie koncza i pies sie zastarzeje to chetnie psa i zagranice wydadza ,albo pies umiera bez dania mu szansy na godne zycie zagranica.Juz lepiej nie pomysle co sie dzieje z chorymi psami ,lub "agresywnymi"dobrze nie sprawdzonymi czy w rzeczywistosci sa agresyne ,nie adopcyjne. to wszystko mnie sie w glowie nie miesci.tak mysle ,ze ta duma chora duma doprowadza tylko do wielu zwierzecych nieszczesc.zeby to one mialy glos! Wiele mlodych wolontariuszy tak sie zachlysnely ratowaniem ,ze czynia bezmyslnie duzo krzywdy zwierzetom wierzac we wszystko co poczta pantoflowa jest przekazywane bez osobistego sprawdzenia.Doswiadczenie sie klania i trzezwe myslenie lub jego brak.!
-
Tak z innej beczki ,jezeli Twoj maz jest alergikiem ,to jak reaguje na psa ktorego masz w domu? Ja mam od 40 lat alergiczny paszport (asthma alergiczna)i mam alergie na psa ,koty itd.ale z latami moj org.sie do zapachu zwierzat przyzwyczail,reaguje tylko silnie na niemytych brudnych ludzi i na kapcacych papierosy,na stress,czy na bakterie np.infekcje grypalne,ale od 6 lat sie szczepie p/grypie i od 6 lat nie mialam nawet porzadnego kataru. Co do Bazyla ,to jak dlugo ma on przesiadywac w hoteliku.Czy zima bedzie grzal dupke w cieplym pomieszczeniu?Ile razy dziennie chodza z nim na spacery,czy siedzi sam w kojcu? On musi isc jak najszybciej do domu,gdyz zaden hotel czy kojec nie zastapi mu calodziennego kontaktu z ludzmi.
-
ewa01 ,czy wiesz ile jest teraz pensjonaruszy w tym schronisku. Jezeli jest do 30 to mozna z tymi psiakami o ile ma sie (doswiadczenie,wiadomosci ,kompetancje)cudownie pracowac i przygotowywac do adopcji.Mozna kazdego psa poznac i indywidualnie szkolic ,z nim pracowac ,zeby znalezc jemu odpowiednich odpowiedzialnych opiekunow.W schronisku psy powinny znjadowac sie przejsciowo ,a nie w nich umierac!
-
No to juz pedz do tego weterynarza:-(
-
zeby znalesc nowych opiekunow , powinnas go zabrac do swego domu,gdyz adoptowac psa trudnego ,zaocznie jest bardzo ryzykowne,i mysle ,ze mozesz miec ogromne trudnosci go dobrze adoptowac.trzymam kciuki zebyc chlopaka w odpowiedzialne rece adoptowala .Takich ludzi co chca psa trudnego ,z ktorym nalezy popracowac,do tego nie rasowego jest bardzo malo .To sa rarytasy w naszym spoleczenstwie.sama widzisz ,ze nawet DT nie znalazl takie pol porcji .teraz przed adopcja musi koniecznie pojsc do domu tymczasowego miedzy ludzi .
-
co weterynarz stwierdzil???????????
-
czy jest szczepiona i ile razy? czy jest odrobaczona i ile razy byla odrobaczana?
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
xxxx52 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
czy ktos wykonal dziewczynom kontrole poadopcyjna.mysle ,ze najwyzszy czas odwiedzic pieski w nowych domach -
zmien koniecznie weterynarza. Co do kastracji /sterylizacji.Rana powinna byc do 2 cm,pies nie ma szfow i naie ma zapalenia,na drugi dzien juz chodzi,nie nosi kolnierza.Dostaje tylko w czasie kastracji antybiotyk w zastrzyku,a po kastracji do domu lek p/bolowy talk powinno wygladac kastracja jak wykonuje weterynarz ,a nie partacz.
-
to sie okaze ,gdyz jest podejrzenie u kilku wsiowych burkow w Polsce lasmanioze,ale laboratoria dadza za tydzien wyniki.obys miala racje ,ze tylko psy z tak zwanych "cieplych regionow"choruja na ta smiertelna chorobe.Trzymajmy kciuki.
-
Nawiazujac do psow trudnych ,to mialam u siebie w domu psa szanucerka miniaturke jako DT jedenj org.cale 1,5 roku.Zglosilo sie w tym czasie okolo 30 rodzin chetnych adoptowac psa,niestety nie mogl byc adoptowany, gdyz zadna z tych 30 rodzin nie nadawala sie zeby im psa powierzyc,gdyz ci ludzie nie zdawali sobie sprawy z odpowiedzialnosci i duzej wiedzy i doswiadczenia z trudnymi psami.Duzo osob opowiadalo bajki jakie to maja doswiadczenie z psami gryzacymi.Nawet oskarzali mnie ze nie chce psa wydac. Dlaczego to pisze ,gdyz moj byly pensjonariusz byl trudnym ,slicznym psem ,gryzacym podobnie jak Bazyl. Gryzl bez ostrzezenia.Byl dominujacym psem ,a jednoczesnie bal sie rak stad je chwytal ,albo moglby ugryzc do krwi.Zachowanie to ma podstawe,gdyz musial ten pieskek wczesniej byc bity bo byl dominant,a pozniej on sie bronil i gryz wszystkich ktorzy chcieli tymi rekoma go dotknac.Kochal mnie na swoj sposob.Wszyscy co zawitali do mnie do domu mili zapowiedzione ze nie maja reagowac na jego obszczekiwanie ,musza go ignorowac,a co najwazniejsze nie glaskac dotykac.Po czasie sie uspakajal.Piesek mail indywidualna lekcje z szefowa psiej szkoly ktora przekazala mnie kilka zasadniczych rad po obserwacji i kontakcie z psem.Ja moglam tylko grzbiet kilka razy poglaskac i to wszystko.U weterynarza ,podczas kapieli czy obcinania wlosow bez kaganca ani rusz. I stal sie cud,zglosila sie rodziny co mieli agresywnego sznacera 14 lat (umarl na raka) Przyjechali do mnie autem campingowym ,w ktorym byla kuchna,lazienka sypialnia,pokoj goscinny itd.Zaparkowali przed moim domem .Byli 3 dni i od 6 rano zabierali psa na caly dzien i sie nim zajmowali.oczywiscie bylo wszystko uzgodnione z organizacja i byla spisana umowa 3 dniowa.Poinformowalam jak nalezy postepowac z psem. Po 3 dniach i wspolnych konsultacji dyskusji obserwacji ,stwierdzilam ,ze ci wlasnie spokojni 50letni ludzie bez malych dzieci ,ktorzy pol roku zwiedzaja autem Europe ,a drugie pol roku przebywaja w domu.sa najlepszymi opiekunami dla tego gryzaczka.Ci nowi opiekunowie dokladnie poznali psa i zaakceptowali mozliwosc sznapniecia zabkami ,i zostala podpisana umowa adopcyjna.Nadmienie ,ze piesek ten kochal jazde autem i mial w tym duzym aucie 2 duze mijejsca do spania i obserwowania co sie dzieje podczas jazdy na drogach.W domu bedzie jezdzil combi Otrzymalismy pierwsze zdjeci i opis jak zachowije sie w nowym domu nawet podczas glaskania ale od tylu ,gdyz nie moze on zobaczyc rak przed saba..Pies zostal zameldowany ,ubezpieczony. Zapomnialam dodac ,ze szefowa psiej szkoly zalecila ,ze pies ktory gryzie musi nawet w domu nosic kagab´niec ale specjalny(te tylko mozna w Belgi zamowic)bardzo lekki mozna psu w tym kagancu dawac smakolyki i pies moze pic.Dlaczego: pies gryzacy musi byc w DT razem z opiekunem ,ktory w kazdej chwili ma sie do psa schylic i go dotykac ,poglaskac.Pies na poczatku zaatakuje nasze rece, ale naszych rak nie odsuwamy tylko czynimi glaskanie dalej.Pies stwierdza ,ze nic nie wskora tym gryzieniem bo ma kaganiec.Czlowiek nie moze ustapic .Pies po czasie rezygnuje i nie gryzie .Kaganiec w domu czy to york ,czy inny wielkolud musi w domu nosic przez kilka ladynch godzin.odczuczanie gryzienia trwa do roku.
-
W jakich sytuacja Bazyl moze ugryzc? (podczas proby glaskania pewnych czesci ciala psa,ze strachu itd) czy celem sa rece czy caly korpus czlowieka? Czy bazyl daje sygnaly cialem ,uszami ze ugryzie? czy on chwyci zebami bez zaciskania ,ugryzie do krwi,czy szarpie zebami chwycona czesc ciala czlowieka? Czy zaatakuje na spacerze bedac na lince ludzi ,dzieci ,inne psy?Czy zaatakuje na spacerze biegajac bez linki ludzi,dzieci inne psy? Czy gryzienie wynika ze strachu niepewnosci,,dominacji i strachu,czy byl wczesniej bity i rozwinal sie u niego odruch obronny,
-
mozna na dlugosc plotu przymocowac 30 cm siatke tzw krolicza ,ktora sie zagina i przymocowuje metalowymi 20 cm pretami
-
Wiedzialam ,ze mamy konowalow i rzeznikow weterynarzy ,ze zatruwali psa chemia bo tylko to potrafili ,ale zeby go uspic ,bo nie wiedzieli jak go leczyc ,nie znali diagnozy i traktowali go jak "krolika doswiadczalnego "to skandal.Od samego poczatku sterydy Pfujj!!!!!!!!!!Biedne to malenstwo.
-
Czy z lasmanioza obecnie u psow sie spotkaliscie?Bo czesto weterynarze nawet nie potrafia rozroznic nuzenca od alergi na pchly ,psy sa chude ,maja zapalenie spojowek ,a co dopiero mowic od objawach lasmaniozy.Tak z ciekawosci mam zapytanie czy w ogole w schroniskach zrobiono chociaz raz test ELISA ?przeciez pobierajac krew do ogolnego badania ,mozna wykonac test ELISA.Ktore laboratoria w Polsce wykonuja te testy?
-
Ilu pensjonariuszy przebywa w tym schronisku?ilu grozi dozywotny pobyt w kojcach? Czy sa powroty z nieudanych adocji?czy to sa psy nieadopcyjne ,czy tylko ludzie w nich takowe widza ,bo nie ma pod reka dobrych rad, dobrego psiego psychologa?
-
czy te badania przeprowadzaja w schroniskach? Moze psy cierpia i umieraja ,bo wyglada to na chorobe skory np mozna podpisac jako nuzeniec czy swierzbowiec ,albo alegia na pchly
-
Czy znacie przypadki zachorowan psow polskich ,w Polsce na lasmanioze? Slyszalam ,ze stwierdzono przypadki tej nieuleczalnej i smiertelnej choroby w naszym kraju. Czy lekarze moga wykonac testy (ktory weterynarz to wykona) na znalezienie przeciw cial lasmaniozy?Ile kosztuje takie testy?
-
giardie tez sa wykluczone?
-
a ktora linia zezwala na przelot zwierzecia?
-
[quote name='PaulinaBemol']a czy oni wiedzą że to jest niezgodne z nowym prawem..... I poczytaj o żywieniu psów jak najszybciej[/QUOTE] ach optymistka jestes ,kto to wie?musialby kleryk na ambonie trabic ,albo w telewizji czesto mowic w dzienniku krotko po przekazaniu prognozy pogody.Poza tym kto tak na prawde przestrzega przepisy dotyczacy ochrony zwierzat?Hmm
-
nie mozesz tych pozostalych uratowac ?nie wolno przeciez podawac krowiego mleka szczeniakom ,i bialego pieczywa podawac z pasztetem ,przeciez tam jest tluszcz sol i przyprawy,te pieski poumieraja.To ja tego swinstwa bym nie wziela do ust ,a co dopiero podawac szczeniakom!Moze kup im karme i poucz ,ze psy -szczeniaki powinny wode pic i jesc sucha karme dla szczeniakow(bo nie wierze zeby im ugotowali) Najlepiej je zabierz albo przekarz do org.prozwierzecej i to na cito!Prosze i to jak najszybciej Bo na targowisku sprzedadza byle gdzie,a poza tym co wiem nie wolno sprzedawac psow na jarmarkach.
-
To super,ale nie wiedzialam ,ze sa ulgi.Na jakich liniach masz ulgi i za co ? Bo sie placi za zwierzatko np.za klatke,albo moze byc oplata za kg.zwierzecia,za klatke z kotem tez inna ,za psa w torbie ja nie placilam za psa do 5kg. na kolanach ,ale w kazdym kraju sa inne taryfy Wszystko zalezy od przedstawicieli lini lotniczych. Czy Ty osobiscie chcesz pomoc przewiesc?Czy te punkty(ulgi) moze inna osoba otrzymac.Kazdy kraj ma inne przepisy.Slyszalam ,ze sa linie/linia w Polsce ,ktora zabrania przewozic zwierzeta.
-
[quote name='rita60'][B]xxxx52 [/B]proponuję,abyś porozmawiała w sprawie Kamyka z osobą bardzo ci znaną,to może wtedy nie wypisywałabyś tych bzdur...[/QUOTE] znam mase osob wszystkie bardzo znane Hi Nie znam niestety tych osob co umiescicli psa na lancuch i nie potrafia tyle lat jego uwolnic ,bo jak nie byla powod to po powodzi ,zawsze jest wytlumaczenie.zeby nie uczynic kontroli.To juz nie sa bzdutry ,to powazny problem i tragedia dla psa ktory jak wiele w naszym kraju cierpi z powodu zaklucia lancuchem do budy.
-
[quote name='faja']Witam Was serdecznie, Przetransportuję zwierzątka po bardzo niskich cenach. Latam po świecie bardzo dużo i udało mi się zdobyć bardzo dużo punktów w programie lojalnościowym Lufhtansy = bardzo niskie ceny lotów po całym świecie. Stąd też pomyślałem że mogę zamiast je stracić mogę je wykorzystać w szczytnych celach. Jeśli macie zapytania służę pomocą :)[/QUOTE] Jak to rozumiec?Bo mozna ta twoja propozycje roznie ineterpretowc. Np.ja jezdzac na wakacje zagranice ,zawsze kontaktowalam sie z org.prozwierzeca ,czy by mogla przejac pieska w potrzebie z kraju do ktorego sie udaje.Na miejscu otrzymywalam pieska przygotowanego w dniu odlotu( w danym kraju)zglaszalam na lotnisko ,ze bede przewozila psa albo kota ,moja rola byla otrzymalam psa z org.danego kraju na lotnisku w dniu odlotu, uczestniczyc na lotnisku podczas kontroli dokumentow ,zaladunek psa pod poklad,na lotnisku na miejscu podczas kontroli celnikow i przekazanie psa org.prozwierzecej.