Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='Lilek']A ja dodam jeszcze do wypowiedzi Kaji i Azy czynnik czasowy.Doba ma 24 godziny, tak? Psów w Wojtyszkach je 3,500,tak? No, to proszę policzcie sami, ile czasu dziennie można poświęcić 1 psu, nawet jesłi ma się wielu pracowników i pracuje się 24 godziny na dobę. Trochę liczenia dobrze czasem robi na zaćmienie umysłu. Rachunek jest bardzo prosty. Nie można poświęcić mu tyle czasu, ile trzeba, by pies czuł, że ma kontakt z człowiekiem. I jeszcze jedno pytanie pozostało bez odpowiedzi- jak wchodzi tam weterynarz, jak można zaobserwować, że z psem dzieje się coś niedobrego, bądź nietypowego, co może wskazywać na chorobę w tak wielkim stadzie? To po prosu nie jest możliwe.[/QUOTE] Co to ma znaczenie czy 3,5 tysiace psow czy 140 i tak wiem ,ze w Polsce w 99% psami sie nie zajmuja nalezycie.Nalezy pojechac ,zobaczyc i sprawdzic .Wskaz dchronisko kobieto w ktorym kazdy pies wychodzi na spacer ,chodzi w razie potrzeby do psiej szkoly i jest sprawdzony przed adopcja?Moze na Paluchu?
  2. [quote name='tibby']A to ciekawe co Morusko piszesz. To znaczy że można fałszować podpisy pracodawcy jak się tylko uważa że się należy!!!!! Super! Ludzie nowa teoria! Fałszuje, pobiera kasę, twierdzi, że nie osiągnęła korzyści majątkowej i .... no właśnie chyba coś nie tak z tym ,,należało'' skoro masz wyrok.[/QUOTE] czy tu chodzi o kase czy o dobro psow?
  3. [quote name='xxxx52']AgaG-dlaczego domagasz sie danych wszystkich psow wyadoptowanych do Niemiec ,a nie domagasz sie danych psow wyadoptowanych w Polsce.Tymi wlasnie adopcjami nalezy sie zajac,skontrolowac.A ty ze swoja org .wykonasz kontrole na swoim podworku ,masz przeciez latwiejsze pole do popisu?Tyle jest przeciez osob w tym towarzstwie "wzajemnej adoracji" ,ze sprawdzicie w Polsce warunki psow szybciutko.Tak mysle?[/QUOTE] no i ciag waznych pytan do chyba org?
  4. [quote name='xxxx52']AgaG- pytalas sie dobrego prawnika czy kazda organizacja ,moze zadac od MTOZ dokumentow?I czy MTOZ moze kazdej za rogu organizacji pokazac dane ? Czy ja bedac w orgnaizacji moge zarzadac tez od twojej organizacji danych?[/QUOTE] prosze o odpowiedz
  5. Czyli rozumiem ,ze psy spia w budach ,albo na podestach w zamknietych pomieszczeniach? Czy schronisko ma swoja HP?
  6. Nie wiedzialam ze Chorwacja to czesc Polski i DNH ratuje psy z tej czesci polskiego wojewodztwa?. Zajmij sie kobieto psami na miejscu,nie siegaj zza ploty . tylko blalalala,bosze co za nudy na pudy,ale sie te baby nudza,albo sa w klimakteruim.
  7. Alison-jezeli psy nie maja bud to gdzie sie chronia przed zimnem ,deszczem? Bicie psow to jest tabu? ,a bija? Dlaczego p:Prezes byla skazana?
  8. Dziekuje za odpowiedz.Wszystko o czym piszesz tak powinno byc ,ale czy nie uwazasz ,ze za duzo jest psow?Skad tyle psow?Czemu ci ponoc katolicy-mieszkancy tego regionu sa tak ograniczeni ,przeciez to ci wierzacy produkuja ta mase zwierzat,one nie spadaja z ksiezyca?To ci pseudoludzie narazalja te boskie istoty na cierpienie psychiczne i fizyczne.Wiesz znam schroniska w Polsce w ktorym jest o wiele mniej psow i dochodzi do zagryzien,czy to psy sa grupowo trzymane np.60 psow w grupie ,czy po 6 psow w kojcu na betonie .Polewane sa psy wezami i te odchody rozpryskiwane sa po psach po budach ,Horror. Po za tym znam schronisko gdzie pracownicy sa tylko od 8-15 ,a pozniej drzwi sa zamykane .Co sie dzieje podczas nieobecnosci ludzi ,juz lepiej nie myslec.Psy musza miec kontrole 24 godzinna. Tak jak pisalam nie wypowiem sie na temat Wojtyszek gdyz musialbym naocznie zobaczyc zwierzeta w tym schronisku ,gdyz i na filmie mozna pokazac co sie chce ,wszystkim mozna przeciez ludzi manipulowac ,musiala bym po -obserwowac ,pracownikow,czy sie nic nie urodzi u psow zasiedzialych,czy sa psy stare ,czy otrzymuja odpowiednia pomoc wet,zobaczyc jak sie pracuje ze zwierzatmi niesocjalnymi,w jakich warunkach trzymaja szczeniaki ,czy maja wet pomoc cale 24 godziny.itd,jakie maja adopcje i ile ,oraz w jakie warunki wyadoptowuja ,jaka maja smiertelnosc i jakie sa przyczyny zgonow itd.Tam by nalezalo byc min miesiac i naocznie sie przekonac. ps Matuska jedz prosze tylko przez wiochy to zobaczysz tez kraty czy siatki kojcowe.Nie widze zadnej roznicy miedzy kojcem na wsi czy gdzies tam na podworku ,a schroniskowymi kojcami .Pies zamkniety bez kontaktu z opiekunem jest psem nieszczesliwym cierpiacym czy to bedzie bernardyn czy pinczerek.Juz o budzie i niewolnickim zakuciu lancuchem do bud nie wspomne.To wszystko mnie nie pasuje do ludzkiej moralnosci,moze podwojnej to tak.
  9. xxxx52

    Psia zazdrosc

    Przekaze wam historie 2 malych pieskow(na cale szczescie ze malych)Bylam kilka dni z moimi psami u rodziny ,ktora ma 4 psy roznej wysokosci .Wszystkie bractwo jest kastrowane W niedziele siedzialam sobie na kanapie ,obok mnie polozyl sie piesek ,pod nogami polozyl sie innym maly pasiak mieszaniec teriera tybetanskiego co 3 dni wczesniej go wykastrowalam.W pewnej minucie o godzinie 23 ,ten maly podskoczyl i do tego psa lezacego kolo mnie i sprwokowal zachowaniem ,ze ten wstal i w ulamkach sekundy zaczeli sie gryzc.Ten maly chwycil i wbil sie w tylna noge ,dokladnie pachwine i nie chcial puscic .zachowal sie jak pirania.Polanie wody nic nie pomoglo ,stanelam pomiedzy psami i chcialam je rozdzielic (wiem wiem ,ze tego nie wolno)i zostalam sama pogryziona w reke.Jakos mnie sie udalo ,ale Mischa ten spokojny piesek zostal tak pogryziony ,ze ze krew plynela jak z kranu .przegryzl mu aorte w pachwinie.Szybko zatelefonowalam do kolezanki z org.co znala ten teren i popilotowala mnie do kliniki wet.Piesek byl coraz slabszy ,myslalm ze w moim aucie ta droge 20min nie przezyje z wykrwawienia.Od chwili rozdzielenia psow do momentu otrzymania pomocy trwalo30min. W Klinice otrzymal pomoc,(kroplowki ,pobranie krwi itd)nastepnego dnia byl operowany,ma rane 15cm i liczne rany szarpane na udzie,otrzymal drenaze,ktore wczoraj zostaly usuniete .Pozniej ja trafilam na ostry dyzur do szpitala.Wrocilam do domu o 3 nad ranem.Najwazniejsze jest dla mnie ze psiak zyje.Psy sa dzielone.Ten agresor maly ,jest kochany psiak ,zgadza sie z innymi tylko nie z tym jednym. Co zaobserwowalam wczesniej ,ze ten maly byl ciagle zazdrosny tylko o tego wlasnie pogryzionego psa.nawet w ogrodzie po ktorym biegaly mojej rodziny psy ,ktore nie wszystkie sa kochane potrafil ten malutki terrier poszukac tego duzego ,zeby stanac bokiem i pokazac kto jest szefem. Nie moglam zadnego z tych 2 glaskac gdyz od razu bylo slychas warczenie tego malego pieska. Ps moja reka po pogryzieniu wyglada no no,biezemy razem antybiotyki i codziennie jezdzimy ze soba do odrebnych lekarzy na opatrunki . Nie musialm byc szczepiona ,gdyz po ostatnim pogryzieniu systematycznie sie szczepie .Najwazniejsze ,ze idzie ku dobremu. Po wielu roznych akcjach psow mysle ,ze psy sa zazdrosne ,,konkuruja ze soba
  10. AgaG-dlaczego domagasz sie danych wszystkich psow wyadoptowanych do Niemiec ,a nie domagasz sie danych psow wyadoptowanych w Polsce.Tymi wlasnie adopcjami nalezy sie zajac,skontrolowac.A ty ze swoja org .wykonasz kontrole na swoim podworku ,masz przeciez latwiejsze pole do popisu?Tyle jest przeciez osob w tym towarzstwie "wzajemnej adoracji" ,ze sprawdzicie w Polsce warunki psow szybciutko.Tak mysle?
  11. moruska22-nie znam schroniska ,wiec sie nie wypowiem.Czytam tylko to co jest napisane na watkch. Wszystko co piszesz o ile jest prawda jest okey,ale mam kilka pytan ,po ile psow jest w kojcach ,czy sa one podzielone suczki osobno ,psy osobno,czy sa kastrowane?Tak mnie trudno jest sobie wyobrazic po obejrzeniu krociutkiego filmiki nakreconego podczas karmienia ,ze nie dochodzi do zagryzien,skaleczen ,gdyz nawet jak w kojcu sa 2 psy ,a przyjdzie nowy moze dojsc do zagryzien.
  12. AgaG- pytalas sie dobrego prawnika czy kazda organizacja ,moze zadac od MTOZ dokumentow?I czy MTOZ moze kazdej za rogu organizacji pokazac dane ? Czy ja bedac w orgnaizacji moge zarzadac tez od twojej organizacji danych?
  13. [quote name='amikat']Proszę o wskazanie konkretnych paragrafów Ustawy o Ochronie Zwierząt, Rozporządzenia o prowadzeniu Schronisk, Prawa Weterynaryjnego, Ustawy o Ruchu Drogowym, rozporządzeń dotyczących transportu zwierząt, etc, które zdaniem osób piszących oszczerstwa pod naszym adresem. Nie interesują mnie pomówienia, domysły, chciejstwo. Z szacunku do pozostałych użytkowników forum czekam na odpowiedz. Aneta Motak Fundacja S.O.S. dla Zwierząt Prośbę uzupełniam o wskazanie sygnatury akt postępowania prokuratorskiego, które podobno jest prowadzone. Dysponujemy istotnymi dla tego "śledztwa" dowodami, dotyczącymi zarówno adopcji niemieckich za pośrednictwem DNH jak również schroniska w Mielcu, które w dniu dzisiejszym zostały przedstawione przeze mnie i zaproszone na spotkanie wolontariuszki mieleckie na spotkaniu z Głównym Lekarzem Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i przekazane jego urzędnikom. Po raz kolejny DNH złożyło zaproszenie do bezpośredniej kontroli rodzin adopcyjnych i dokumentów na ręce Inspekcji Weterynaryjnej.[/QUOTE] chyba stal by sie cud ,zeby ktos z tego towarzystwa wzajemnej adoracji skorzystalo z zaproszenia. Trzymam kciuki i bede z wami , chociaz myslami ,podczas spotkania u Ministra.
  14. Czy cos wiadomo o poprawkach ?
  15. Czy zdjecia z festynu nie wolno pokazac na watku? Co bedzie z pieskami ,ktore nie trafia przed 01 stycznia do nowych opiekunow?Mysle o tej dwudziesce?
  16. Basia jaki duzy jest ten psiak?Czy to chlopak czy dziewuszka?Czy wiesz gdzie on nocuje i kto go karmi?
  17. leila52-widze ,ze piszesz pod dyktando mamusi ,ktora od czasu do czasu sie udziela i pisze tymi samymi slowami? E-m z laboratorium w essen zadna osoba o nazwisku ktory podaje sie tutaj jako leiela 52 zadnego psa nie uratowala i nikt jej nie zna.
  18. no tak jak myslalam ,pies gryzie ze strachu gdyz nikt go nie socjalizowal .Nie moze zostac sam bo nigdy nie zostawal sam.gryzie psy bo sie ich boi ,bo za malo z nimi mial kontaktu. Pies moze sie udac do osob co nie maja dzieci ,o,tam gdzie sa psy musialby by nosic kaganiec na poczatek kontaktow.bedzie bardzo trudna adopcja,gdyz nowy opiekun musi miec cierpliwosc i czas,musi mimo jego strachu wszedzie go zabierac zakladajac kaganiec.Sa srodki heomopatyczne bardzo skuteczne.
  19. [quote name='tufi']Pies nie jest u hodowcy i był u niego tylko do 8 tygodnia życia, mieszka nadal z pierwotnymi właścicielami - poza teściową, która zmarła. Pies był u hodowcy świetnie zsocjalizowany, a wszystkie błędy popełnione zostały przez teściową. Nie wiem, skąd taka opinia i założenie, że pies nie był oceniany przez szkoleniowca. Bardzo krzywdzące są takie osądy, bez poznania sytuacji i psa, na odległość, przez internet. Klatka jest jego azylem, który uwielbia i sam w niej spędza większość czasu - nakrywa się sam kocykiem i tak śpi. Zamykany jest w niej wyłącznie podczas sytuacji, kiedy nikogo nie ma w domu - co zdarza się raz na dwa miesiące. A i to jest robione z troski o jego zdrowie i życie, gdyż w szale emocji niszczy wszystko i mógłby sobie krzywdę zrobić. Je w swoim pokoju, w którym mieszka z teściem. Anonimowo łatwo wydawać osądy, prawda?[/QUOTE] klatka moze jest oaza ,ale nie dla wszystkich.wiesz mialam kilka pinczerkow w domu i wiem ze te psy sa bardzo wrazliwe i w nieodpowiednich rekach moga stac sie bardzo agresywne.Moja kolezanke z Poznania pogryzly nogi ,ze ju kilka lat leczy rany po pogryzieniu .Psy te powinny chodzic do psiej szkoly ,juz od szczeniaka powinny jezeli sa uzdolnione brac udzial w psich sportach.przyznam sie szczerze ,to sa psy nie dla kazdego ze wzgledu na wysoka inteligecja i wrazliwosc ,ktora moze przerodzic sie w agresje. jezeli piesek ma 6 lat ,to bedzie trudno go odzwyczaic od zlych nawykow.Ale nalezy probowac.Trzymam kciuki ,za jego socjalizacje ,ale nalezy zawsze psu dac szanse ,i mysli o uspieniu powinny byc wyeliminowane. Co do klatek to kaltka czy buda z materialu tak ,ale nie zamknieta ,w innym przypadku pies stanie sie agresywny.moze pies ma fobie?Moze nie lubi pozostac sam ,ma leki?jest duzo do wyjasnienia ,zeby psu mouzna pomoc.sa tez srodki ziolowe powodujace wew.uciszenie psa.
  20. natalia-tylko nie wsadzajcie psa do klatki ,ktora i tak niczego nie uczy.Pies musialby miec kontakt z psim psychologiem ,ale zrownowazonym ,w zadym przypadku pies nie moze byc ponizany ,karcony.jezeli pilnuje swojej miski najlepiej dac jemu jesc w innym pokoju.czesto psy od hodowcow ,trzymane w izolacji nie socjalne ,pozniej okazuja sie agresywnymi psami ,ale czynia to ze strachu(juz dzieci ,niespokojne ich poruszanie wywoluje w psie niepokoj) naprawde szkoda psa.Powinien naprawde dostac sie tylko w bardzo dobre kompetentne rece i chodzic do psiej szkoly.na poza tym mozna mu na zajecia zakladc kaganczyk,a izolacja w klatce pogorszy jego stan psychiczny.Tylko ludzie sa winni za stan psa.
  21. Psie W-Ciebie nie mozna brac na powaznie ,dlatego zostawie bez komentrza co piszesz . Dla mnie nie jestes postrachem na dogomani.Wysmiewanie itd to tylko twoja specjalnosc.To mnie zalatuje molina ,ktora dlugo wietrzylam i sie wyzbylam. Zycze lepszego chumoru i zdrowia.:lol:
  22. ulka33-"ten sie smieje ,co sie smieje ostatni"
  23. [quote name='Lilek']Ależ jak to komu? A przeczytajże, skarbeńku jeden z drugim, swoje pościki urocze, swoją jazdę bez trzymanki. Przecież to kochane obrończynie DNH udowadniały tutaj, na tym wątku, że mieleckie schronisko to umieralnia, potworne miejsce, z którego psy nie mają szansy na adopcję. Przecież to wy, panie troskliwe, zamartwiałyście się, jak pieski przeżyją zimę w budach wiatrem podszytych.Przecież to wy nazywałyście Mielec więzieniem i czym tam jeszcze.I to wy udowadaniałyście, że dlatego z Mielca trzeba wywozić pieski na te niemieckie kanapy, bo nikt w Polsce ich z pewnością nie będzie chciał.Teraz się użalacie i szukacie winnych? Wasza pokrętna logika zawiodła. Odebrałyście tym zwierzętom jedyne miejsce, które miały.Tak, wy, bo nikt z sygnatariuszy listu nie sugerował zamknięcia schroniska.Nie było takiej sugestii także w liście otwartym. I jeszcze jedno.Ja jako sygnatariusz listu chcę oświadczyć jasno i wyraźnie, że nie życzę sobie, aby jakieś damy posądzały mnie, iż nie wiem dokładnie, co podpisałam.Wiem, podpisałam świadomie, a taka insynuacja jestobraźliwa dla mnie i, nie wątpię, że dla innych sygnatariuszy listu także.[/QUOTE] To co ,ze umieralnia?to sie zamyka schroniska? CPrawie kazde schronisko w Polsce to jest umieralnia ,i co sie je zamyka?zamykac to mozna na okreslony czas celem remontow ,unowoczesnien ,albo likwiduje sie i przenosi sie psy do nowego schroniska. Niestety zaistniala moda na zamykanie schronisk.wladze chca pozbyc sie kloptu zwiazanego z psami i nie chca przeznaczac funduszy na modernizacje schronisk ,albo budowe ,ale te urzedasy nie mysla, co stanie sie z tymi psami schroniskowami i bezdomnymi . Jezeli to schronisko jest tylko zamkniete ,a nie zlikwidowane to jest wszystko okey.nalezy dowiedziec sie co wladze zamierzaja?
  24. [quote name='Pies Wolny'][quote name='Em_'][quote name='Kaja i Aza']sosnowieckie schronisko Nie udzieliłem Ci prawa do szastania wg Twoich upodobań moimi słowami, naruszasz moje prawa osobiste - przypomina ci to coś ? Jeśli cytujesz ten wpis to żądam żebyś zacytowała cały oraz ten na który odpowiadałem, w którym zrobiono mnie 'weteryniarzem' mordującym psy. Co jest ? rzeczywistość znowu skrzeczy czy boli ? co zapomniałaś o swoich apelach ws 'Twoich' ulubionych schronisk w Polsce. Ty także nic w tych sprawach nie zrobiłaś - NIC. Motto na cały problem - "zabrać pieski do Niemiec" Masz co chciałaś.[/QUOTE] ja podpisalam sie pod tym ,zeby zamknac schronisko?jestem wrogiem zamykania schronisk.jestem zwolenniczka unowoczesniania ,remontowania,budowania malych schronisk do 100 psow, Jezeli mialoby sie pomoc uratowac zwierzeta i znalazlabym dla nich miejsce zagranica ,to bym wszystkie wywiozla,zeby tylko im zycie uratowac ,bo ci to tak krzycza to tylko umieja krzyczec.W Polsce gdzie mozna psy umiescic?gdzie,jak tylko zamykaja schroniska ,a po 01.01 beda je zabijac ,gdyz stana sie niebezpieczne dla otoczenia.No no .ale ida czasy dla zwierzat ,staje sie powoli paradis ,ale w psim niebie. co niektorzy beda zachwyceni bo zakopany pies w Polsce nie wyjedzie w boksie nawet do Niemiec. Jestem ogromnie wdzieczna DNH ,ze chociaz kilkudziesieciu polskim psom uratowali zycie.Oby jeszcze przyjechali
×
×
  • Create New...