Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. dzieci nie rodza sie zle,dzieci staja sie zle bo odpatruja i nasladuja zle rzeczy od rodzicow ,dziadkow i innych osob,sa chlonne jak gabka,chlonna , ucza sie dobrych i zlych rzeczy.
  2. elaja-to od nas tylko zalezy zeby sie zmienilo,wiesz ja widze postepy ,i sie ciesze ze malymi kroczkami wchodza zmiany ,ze sie potrzeby zwierzat zauwaza,ze ludzie melduja o nieprawidlowosciach ,znecaniu,ze powstaja org.prozwierzece(oby tylko sie jeszcze dogadywaly) Z tymi emigrantami masz troche racji(gdyz u nas przeprowadzili sie emigranci zza Uralu i Turcji, no i z tymi jest roznie ,ale jakosc sie zadomowili i zwierzat nie maja.Mieszka tez jedna bardzo mloda rodzina z Polski maja 2 terrierki ,ale psy maja sie u nich b.dobrze. Pragne dodac ,ze co roku chodza przedstawiciele z gminy i spisuja wszystkie psy ,gdyz kazdy pies musi byc zgloszony i zameldowany.Od 2 psow placi sie bardzo duzo.Ja moge sobie pozwolic na troche wiecej gdyz jestem DT ,tzn mam umowe z Org.Prozwierzeca ,ze jestem DT,za te nie potrzeba placic.Poza tym jak sie na zdany egzamin u wet i zrobiony paragraf 11 mozna otrzymac zezwolenie od Wet. powiatowego na trzymanie wiecej psow w zaleznosci od wielkosci domu i powierzchni ogrodu (wybiegu)ogrodzonego.Np.na powierzcnie mieszkalna-domu okolo 200m2 mozna miec do 7 pieskow w tym swoje.Psy te sa rejestrowane (nalezy podac skad sa,musza byc czipowane ,szczepione,,itd)No i sa kontroleTak wiec nie maja psiaki az tak zle. Tak wiec wszystko jest pod kontrola wszystko jest rejestrowane
  3. [quote name='LadyS']Bo Ty, xxxx52, żyjesz w utopii ;)[/QUOTE] jezeli zycie na wsi jest utopia,to tylko moze dla Ciebie ,bo dla mnie nic nowego.Dlatego tu mieszkam ,i jestem szczesliwa i zdrowa z moimi zwierzetami.Pragnelabym zeby w kazdej wiosce psy nie mieszkaly w kojcach ,zeby byly przyjazne do wsztkiego co zyje i merdaly ogonkami dla wszystkich Wiesz 17 lat mieszkalam na osiedlu betonowym na 8 pietrze to mnie wystraczy. Zapraszam Ciebie do mjej zabitej dechami wioski.
  4. Trzymam wszystkie kciuki za umeczone zwierzeta.:kciuki: Cygus to piesek z tymi makarbrycznymi obrazeniami ?:-( mam nadzieje ,ze sprawca otrzyma kare wiezienia i kare pieniezna lacznie ze zwrotem kosztow leczenia pieska. :2gunfire:Co za kanalie i bestie zyja miedzy nami!:stormy-sad:
  5. uwazam ,ze wine ponosza wszyscy tylko nie male dzieci,bo one wlasnie sa zagryzione ,pogryzione. Winne i ukarani powinni byc ci co maja niesocjalne psy i nie zabezpieczony plot ( zabezpieczony od podkopania ,i od przeskoczenia ,siatka metalowa nie plastikowa i do odpowiedniej wysokosci),furtke zamykana na klucz.Wine ponosza ci co spaceruja beztrosko z psami niesocjalnymi bez linki i kaganca.Winne ponosza rodzice ,ze nie pilnuja swoich dzieci ,tylko d.......y siedza caly dzien przy telewizorze ,a dzieci " bezpansko" biegaja i robia co chca,bez celu. Wine ponosza rodzice i szkola ,ze nie wpajaja czezwej milosci do zwierzat bez traktowania je jako "rzecz",odpowiedzialnosci za zywa istote ,nie wpaja respektu i szycunku dla wszystkicj istot ,a w tym przypadku sa psow. Nie rozumiem u nas we wsi i okolicy wszyscy jestesmy zapsieni,zakocieni ,nie wszyscy sa zamurowani ,otoczeni wysokimi plotami ,furtki nie maja kluczy,drzwi domostw sa czesto nie zamykane,/jak wychodze na spcery klucz tkwi w zamku)ale nikt z tych setek psow jeszcze nie ugryzl(ach ugryzl moj pies ktory otrzymalam z org.prozwierzecej ,ktora zabrala pijaczce i org.zamykala go w komorce-mam go 6 lat i z biegiem czasu stal sie grzeczniejszy)Ci co maja dorosle psy ze schronisk z niewiadoma przeszloscia chodza do oklicznej psiej szkoly.Psy musza byc socjalne gdyz duzo u nas ujezdza konie maja duze psy przy sobie,duzo wedruje ,duzo biega ,duzo seniorow odpoczywa i spi po obiedzie wogrodach przy ladnej pogodzie) Nie wyobrazam mieszkac we wsi w ktorej sa psy w kojcach czy budach i psy caly dzien jak chore psychicznie biegaja wzdluz plotu szczekajac i nikt nimi sie nie zajmie.To ci by bylo .Jakos krew nigdy nie plynela strugami,dzieci nie byly pogryzione ,bo np.moja sasiadka zawsze ze swoim 4 miesiecznym dzieckiem idzie do ogrodka pracowac z dzieckiem i psem.tak wiec ma dziecko i psa na oku,gdyz nie ma furtek i pies moglby uciec bo ma pol roku.Wychodzi z psem na spacer to dziecko ma na nosidelku ,albo we wozku i jak widzi inne psy na ulice bierze pod pache dziecko i psa i idzie na dwor zeby jej mlody pies rumunski mial kontakt z innymi psami,chodzi o 16 godzinie, z dzieckiem i innmi sasiadmi na spacer 2 km zaznaczam ,ze mieszkam w malej wsi gdzie jest tylko 300 mieszkancow kosciol ,knajpa,cmentarz,dom na imprezy wsiowe ,straz pozarna. Pragne zaznaczyc ,ze wszystkie psy spia w domu,sa tez stawy rybne,sady,gospodarstwa(malutko)i jeszcze i nikt nie zostal okradziony.Wiec moze byc hormonijnie ? Ps jest zarzadzenie we wsi ,ze pies moze szczekac bez przerwy 10 minut,a na caly dzien w sumie pol godziny.w nocy od 22-7 rano jest cisza nocna ,psy i nie tylko nie moga halasowac.W niedziele i swieta nie wolno uzywac sprzetu tj.scinac traw.stosowac glosnych urzadzen (naprawiac auta,ciac drewno itd)Ludzie wypoczywaja po tygodniu pracy i chca miec spokoj chociaz w swieta
  6. jak czuje sie ten zmasakrowany pies? czy za koszty leczenia beda obciazeni ci zwyrodnialcy?
  7. [quote name='sleepingbyday']powinni ponieść odpowiedzialność karną za czyny swoich nieletnich.[/QUOTE] podpisuje sie pod tym postem doadajac ,ze za wszystkie koszty leczenia kotka tj.napisala zula powinni byc rodzice obarczeni
  8. Szczytniki to jest wioska?. Moze podasz nazwe gminy
  9. [quote name='Charly']Chodzi mi o to, że nie istnieją zwierzęta [B]gospodarcze, laboratoryjne[/B] itd. To człowiek hoduje je w tym celu, zabija i nadaje im nazwę w zależności od celu ich zużycia.[/QUOTE] czy takowy podzial istnieje jak :zwierzeta gospodarcze i laboratoryjne? ja wiem ze sa zwierzeta dzikie,udomowione ,czasami slysze gospodarskie ,ale pies czy kot w nich nie jest ujety. Tak czy tak wszystkim nalezy sie szacunek ,nalezy miec respekt i nalezy tak je traktowac i realizowac ich potrzeby fizyczne jak psychiczne.
  10. [quote name='rudynpm']Z tyłka nogi bym powyrywała. Mam dziecko w tym wieku i nie wyobrażam sobie, żeby do głowy jej przyszło dręczyć zwierzę. Reakcja szkoły o pikuś,jeśli dorośli, być może również rodzice nie zareagowali.[/QUOTE] jaki dom,takie dzieci.Gdyz w tym wieku moga tylko podpatrywac i brac wzorce z doroslych ludzi ,pozniej biora przyklad od osob -kumpli z grupy. U wielu niestety osob w naszym kraju koty to porownuja do szczurow ,i je tepia w sposob"tak po katolicku" Te dzieci maja niedlugo przystapic do komuni ,ciekawe,czy to mozliwe? Jak ma sie u nas zwierzetom poprawic ,o ile wladze npWitkowa stwierdzilicyt "ze musza pomordowac wszystkie koty bo sa skrzyzowane ze szczurami" Ps czy szkola jest powiadomiona?
  11. Boze co za tragedia,oby piesek przezyl Czy ci zwyrodnialcy beda ukarani?
  12. jak szkola zareagowala i rodzice ,kiedy uslyszeli o haniebnym czynie przestepczym dzieci? co za zwyrodnialcze instynkty-Dzieci nie sa lepsze jak dom rodzinny
  13. [quote name='elaja']Wątpię aby na taka interpretacje przystał jakikolwiek sedzia , co nie znaczy ,że tak nie robię . Psu , którego nie jestem pewna zapinam zamiast smyczy lonże i tak sobie biega ciągnąc ją za sobą . W razie czego zawsze zdąże złapać drugi koniec , a ponieważ wyglada jak długaśna smycz to nikt mi nie wmówi , że pies chodzi bez smyczy , a przepisy nie określaja przecież tejże długości. Tylko , że głupie prawo to określenie subiektywne i wybiórcze - dla jednego głupim prawem będzie konieczność prowadzenia psa na smyczy , dla drugiego zakaz trzymania pod gołym niebem na metrowym łańcuchu . Jasne , że można i tak ale jednak wiele sadów , stawów rybnych , ferm , oczywiście ogrodzonych pilnują jednak psy . Każdy , kto wchodzi tam pod nieobecność właściciela robi to na własne ryzyko , bez względu na wiek. Tu rodzi sie pytanie - w przypadku czynnego ( i skutecznego ) odparcia ataku dwunogiego napastnika na jakąś osobę , zdarza się , że taki czyn jest zakwalifikowany jako przekroczenie obrony koniecznej.Tak jest jeśli napastnik zostaje np. poważnie ranny. Jak to będzie w przypadku psa , który broni swojego terytorium , oczywiście zakładając , że wszelkie wymagane prawem zabezpieczenia zostały przez właściciela zwierzęcia dopilnowane. Przyjmując jednocześnie , że pies pilnował terenu samodzielnie a nie zaatakował na rozkaz bo wtedy jest już inna kwalifikacja czynu . edit. każdy z nas miał kiedyś 5-10-15 lat. Psy były takie same jak teraz , a nawet gorsze , bo większość siedziała na łańcuchach i to były naprawdę " złe psy " . Zastanawiam się własnie jak przeżyliśmy w tym wrogim świecie i raczej w komplecie doczekaliśmy współczesności :diabloti:[/QUOTE] co maja pilnowac psy,czy rodacy maja w nieskonczonosc miec przyklejona late zlodzieji?,nasze zawsze biegaly po ogrodych i byly przyjazne do wszystkich.Ryb maja pinowac ,burakow,czego jeszcze?czy nie za duzo sie od psow wymaga.raz maja byc kochane ,a raz maja gryzc.To dobre Zlodziej i tak jak chce ukrasc to czy pies jest czy psa nie ma w ogrodzie na polu to i tak ukradnie.Psa zatruja ,zastrzela itd.Poza tym powinna byc wprowadzona cisza nocna ,zeby psy nie szczekaly cala noc ,no bo kot przebiegnie,bo pijany sie kolepie wzdloz plotu,czy mlodziez wraca z dyskoteki itp.Jedyna skuteczna metoda i dzwonkiem alarmowym sa psy mieszkajace w domach ,a nie w ogrodach. Pies ma wygladem odstraszac ,a nie gryzieniem.Troche "buraczane "myslenie ,ze pies sluzy do pilnowania.
  14. [quote name='LadyS']Ktoś wyżej napisał, że co, gdy dzieci tylko wejdą na ogródek po piłkę - no to jakby nie było, się włamią. Jesli bramka jest zamknięta, a na podwórku biega pies, a mimo tego dziecko przechodzi przez płot, zamiast choćby pójść do rodziców czy cywilizowanie odebrac piłkę od sąsiada - po prostu dzwoniąc domofonem, cokolwiek - no to nikt mi nie wmówi, że to "tylko dzieci". Jak się wychowa, tak się ma - dotyczy to i psów, i dzieci ;) Jeśli dzieci nie szanują czyjejś własności, to rodzice chyba gdzieś popełnili błąd.[/QUOTE] och to nie znasz dzieci wychowanie wychowaniem ,ale dojrzewajaca latorosl chce i tak byc madzrejsza od rodzicow.Czesto mielismy w rodzinnych ogrodkach slady pokrzywionych plotow ,albo nawet zniszczone ,no bo pilka wpadla ,lub czeresienki czy orzeszki dzieciom bardzo smakowaly.Wiec wpadlismy na genialny pomysl tzn.zeby uniknac zniszczen plotow i stresu ,zaprosilismy kilka razy do roku okoliczna mlodziez i dzieci do naszego ogrodu zeby mogly jesc czeresnie ,pozniej jablka do woli.Lepiej zeby sie najadly ,niz ploty niszczyly i owoce zgnily . Mozna wychowywac i wychowywac i tak czasami dzieci sa inne od rodzicow.Moge przekazac te spostrzezenia po obserwacji wieloletniej (jestem nauczycielka -na rencie)
  15. Soko -dobre,glupie prawa nalezy omijac. U nas we wsi jest okres od czerwca do sierpnia gdzie nie wolno psow spuszczac na polach ,tylko mozemy chodzic drozkami,gdyz w tych trawach siedza nowonarodzone sarenki .Wiec mysliwi kontroluja rano i wieczorem swoje regiony lowieckie i zwracaja uwagi tym ktorych psy biegaja bez linki.
  16. [quote name='Charly']Krowa i świnia to zwierzęta gospodarskie, beagle, króliki i myszy to zwierzęta laboratoryjne, a lisy futrzarskie. Zwierzęta nie są moim ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Pewnie nie jestem człowiekiem. Nie chodzi też o to, aby im zapewnić godziwe życie, godziwa opiekę i godziwe zabijanie.[/QUOTE] ja nie jem miesa od 10 lat ,ale ci co jedza to powinni wiedziec co jedza.ja bym tak umeczonych zwierzat nie mogla zjesc.Stad moja wczesniejsza wypowiedz.Nie jem bo mialam zle sny,tylko przestalam stopniowo odstawiac mieso z moich posilkow od czasu kiedy odwiedzalam fermy kur,widzaialm umeczone krowy swinie itd. Nigdy w zyciu nie jadlam miesa z cielaka,przetluszczonej watroby ,miesa krolika.
  17. Te teksty psow nie sa precyzyjne,poezja jest niepotrzebna. Przyszlym adoptujacych interesuje Wiek,rasa,wysokosc do grzbietu,czy jest szczepiony ,kastrowany odrobaczony,czy zgadza sie z innymi psami (suczkami)kotami,czy nadaje sie do rodzin z dziecmi (dzieci ile maja miec lat)do rodziny sportowych ,spokojnych bez dzieci,ile godzin moga pozostac same w domu,czy moga mieszkac w mieszkaniu wielorodzinnym (z mozliwosci spuszczenia psa z linki na terenach zielonych ) na ktorym pietrze,w domu z ogrodkiem ,ale pod warunkiem wychodzenia na spacer, pies nie moze mieszkac w kojcu ,budzie,zakuty byc lancuchem. Opis charakteru(spostrzezenia PDT) Do centrum miast nie daje sie psow
  18. eleja-mieszkam na wsi wkolo jest duzo lasow i dzika zwierzyna.Wlasnie wrocilam ze spaceru z moimi 4 psami .wszystkie biegaly bez smyczy po polach ,do lasow nie wchodzimy.aPsy na zawolanie przychodza i dostaja smakolyki.o godzinie 16 zbieraja sie wszyscy sasiedzi ze swoimi psami ,jest ich okolo 12 ,doszedl schroniskowy szczeniak mieszaniec z owczarkiem belgijskim z Rumuni..Duze male ,jeden niesocjalny ,gryzie wiec idzie na 25 metrowej lince.Ja chodze kiedy sasiedzi wroca.Ogrod to nie jest miejscem do wybiegania.jak moze sam pies biegac.Pies potrzebuje kontaktu z innymi psami ,ludzmi ,otoczeniem ,musi sobie poczytac uliczna gazete. Wg org.prozwierzecych pies tylko przebywajacy w ogrodzie podchodzi pod nowoczesne znecanie sie nad zwierzetami.Dlatego czasmi lepiej psa adoptowac do mieszkania gdyz psy min 3x dziennie wychodza na spacer. Psy w ogrodach dziczeja i staja sie agresywne tj jak trzymanie ich w kojcach czy na lancuchach.Zgroza My wszyscy we wsi mamy duze ogrody ,ale wszyscy chodzimy min2x dziennie na dlugie spacery.
  19. jest roznica ,gdyz kot,pies od tysiecy lat towarzyszy czlowiekowi ,pies jest zwierzeciem udomowionym ,czlonkiem rodziny Natomiast krowa ,swinia itd to sa zwierzeta gospodarskie .Chodzi o to zeby i tym zwierzetom ktore sa ogniwem lancucha pokarmowego czlowieka zapewnic godziwe zycie ,godziwa opieke w tym wet,zaprzestac masowych hodowli typu kolchozowego ,fermowego.
  20. [quote name='ulvhedinn']xxxx52 spróbuj ułozyć azjatę, albo kaukaza tak, żeby nie pilnował swojego terenu. Już to widzę ;) Notabene, miałam psa, który nigdy w życiu na łańcuchu nie był, w mieszkaniu się chował, był bardzo intensywnie szkolony w kierunku wyciszania agresji, ale swojej "własności terytorialnej" bronił zajadle. Włącznie z autem. Gdybym miała ogród, to biada kazdemu kto wlazłby nieproszony. Proszony przeze mnie gość, to owszem, był mile widziany i nawet na mizianki psiur się pchał. Owszem, uważam, że posesja powinna być sensownie zabezpieczona, ale nie ukrywam, że moim zadaniem prawo własności prywatnej powinno byc szanowane w znacznie większym stopniu, niż jest teraz. Mój teren to moja własność. Święta, kurna własność. I jeśli jest oznakowana i ogrodzona to won mi od tego!!!! Aha, a tłumaczenia "bo dzieci", "bo niesprawni umysłowo"- nosz kurcze, dzieci powinno się uczyć poszanowania własności, a do wieku, w którym są w stanie same przeczytać ostrzeżenie, powinny byc pod nadzorem. To samo osoby upośledzone w stopniu, który uniemożliwia im ocenę sytuacji..[/QUOTE] To co piszesz jest oczywiste ,ale znam przypadki ,gdzie dzieci poszly tylko po pilke bo wpadla im na ogrod sasiada,no i co wtedy? Co moze sie stac jak nie ma sie dobrze zabezpieczonej furtki czy plotu,albo psa zakutego lancuchem umieszczonego na srodku pola czy podworka godpodarskiego bez plotu? Uwazam mimo wszystkie ,ze trzymanie psow ,ktore zagrazaja zyciu ludzi bo sa niesocjalne jest bledne. Co do kaukazow ,to moja znajoma ma 5 psow duzych ras w tym suczke kaukaza,i jakos przez wiele lat nie miala problemu z tym psem.Owszem pies jak jest w domu i slyszy obcych to szczeka ,ale na szczekaniu sie konczy.Co do azjatow to chodzilam juz od psiego przedszkola z opiekunka eurasier ,to byl dominujacy pies w stosunku do innych rowiesnikow ,ale zeby byl agresywny do ludzi to nie moge powiedziec.wszystko zalezy od socjalizacji i pochamowaniu pewnych sklonnosci.Bo i malamuty czy husky moga zagryzc czlowieka. Ciagle uwazam ,ze nie powinno sie posiadac psow zagrazajacych zyciu i zdrowiu ludzi,bo zeby bylo nieszczescie potrzeba tylko ulamki sekund.Znam bullteriera (zostal zatruty)co wykopal dziure pod plotem i ugryzl twarz dziewczynki ,ktora wracala ze szkoly i draznila go przez plot galezia.takich i innych przykladow znam duzo. W kazdym przypadku sa winni ludzie,a nie zwierzeta.
  21. [quote name='filodendron']xxxx52, Ty chyba jesteś z Niemiec, prawda? Tam są inne przepisy i inne kary za ugryzienie - to pewnie i poglądy na te sprawy też są nieco inne ;) Jak się sąsiad poskarży na psa, to wysyłają na obowiązkowe szkolenie. A może to w Holandii było?[/QUOTE] bez przesady z tymi szkoleniami i sasiadmi. Nie wazne gdzie sie mieszka,psy nie musza spac w lozku ,psa musza byc dobrze ulozone.Przemawia za tym zeby byc odpowiedzialnym opiekunem za psa i jego los.Pies nie moze byc uczony agresji,stad mozemy zaobserwowac te wlasnie psy tzw"lancuchowe ,kojcowe ,budowe"co nic nie potrafia tylko szczekac i byc agresywne.Nie po to jest pies.Zobacznie te przepelnione schroniska psami niesocjalnymi wystraszonymi ,gryzacymi ze strachu ,gryzace bo sa niczego nauczone .te psy sa skazane czesto na smierc gdyz gina w schronisku z chorob ,zagryzien albo sa usypiane. Taki wlasnie los zgotowal im czlowiek. Stad wszyscy co maja psy niesocjalne i psy ktorych nalezy sie bac bo ugryzly nalezy karac solidnymi karami pienieznymi,z nakazem socjalizacji tych zwierzat.Jedynymi psami przeszkolonymi do walki z przestepcami sa psy policyjne.Te moga ugryzc ale na komando.Pozostale psy sa czlonkami rodzin tylko czlonkami rodzin ,nie na kanapie ,ale przy czlowieku ,a nie zostawiony sobie samym ,zeby biegal jak kretyn po dzialce i szczekal.To sa biedne kreatury niczego nie nauczone,czlowiek nie wykorzystal ich zdolnosci inteligencji.Co za durni sa ludzie!!!
  22. [quote name='elaja']Dziecko ciekawskie po to ma rodziców aby go pilnowali . Z ciekawości może sprawdzić nie tylko co jest za tą zamknięta furtką ale i jaki głęboki jest pobliski staw , rzeczka i czy ten samochód na drodze jeździ szybciej niż ono potrafi biegać . Idąc tym tokiem rozumowania to winny zawsze będzie staw , bo za głęboki i kierowca , bo nie zdąży wyhamować... Co potrafi niedopilnowane ciekawskie dziecko w przypadku kontaktu z psem ? Dodam , że bardzo łagodnym i lubiącym wszystkich ludzi od 0 do 100 lat . Miałam kiedyś właśnie takiego psa i dzieci moich znajomych postanowiły sprawdzić czy deptanie po psim ogonie go boli . Starsze dziecko wypuszczało , młodsze było wykonawcą . Z późniejszej relacji starszego wynikało , że młodsze najpierw deptało ogon , pies się odsuwał , więc deptało mocniej , pies zaczął warczeć , więc znudzony taką słabą reakcja młodszy przywalił w ogon z całej siły. Na całe szczęście pies tylko uderzył w policzek dziecka zębami , nie przebijając skóry tylko robiąc siniaka. Czy się to komuś podoba , czy nie , wiele ras psów jest użytkowych , między innymi stróżujących i pilnują różnych obiektów , terenów hurtowni oraz prywatnych posesji . Takie ich zadanie . Nie mówię o burkach łańcuchowych , dyndających całe życie na łańcuchu i widujących właściciela raz na dzień w porze karmienia lub jeszcze rzadziej . Mówię o psach mających normalny kontakt z właścicielem , wychodzących na spacery , umiejących się zachować w miejscach publicznych ale mających bardzo silny instynkt terytorialny i zdecydowanie oraz aktywnie broniących dostępu do własnej posesji . Po to mam właśnie takiego psa , aby nie musieć samodzielnie wypraszać z posesji różnych domokrążców , akwizytorów , sekciarzy itp . Pies nie pilnuje żadnego skarbu tylko ogranicza obcym dostęp do posesji i jednocześnie uczy ich korzystać z dzwonka przy bramie .[/QUOTE] Nie zapomnij ,ze dziecko to nie musi miec 3 latek ,moze miec 10 i 14 lat. dziwna ta rola jest psa.Raz ma byc agresywny i gryzc ,drugi raz nie.Jak to pies ma odroznic. Ta rola strozujaca jest archaizmem,nie naszej epoki.moja mama ma 80 lat i tez nie rozumie tego Twojego podzalu psow.Po co ma pies ma byc agresywny?to co piszezs nie miesci mnie sie w glowie.My wszyscy mamy domy z duzymi ogrodami i wiecej niz jeden pies jest w domu z owczarkiem na czele.Ale ten wlasnie owczarek byl wlasnie 3 lata w szkole ,zeby wszystkich mile wital;a jego widok to juz odstrasza .Nigdy nie dopusciclibysmy do tego zeby psy byly niesocjalne .Gryzace to dostaje na socjalizacje do domu i pilnuje je jak oka w glowie zeby nikogo nie ugryzl.Pies zeby odstraszac ludzi zza furtki nie musi byc w budzie ,nie musi byc w kojcu.Wystarczy zeby zaszczekal i sie pokazal.,ale to nie swiadczy zeby ugryzl.Dobrze wychowany pies odchodzie na zawolanie do domu.Po to mamy furtki ploty i dobrze wychowane psy ,zeby ludzie czuli respekt ,ale nie wiedzieli ,ze to sa baranki.Poza tym gdzie to powiedziane jest ,ze maly pies ma byc w domu na kanapie ,a duzy w budzie na lancuchu czy kojcu? Czym sie one rozniom?Niczym.Stad moje i rodziny psy mieszkaja TYLKO w domu .
  23. [quote name='mimibu']ja również mam podobną sprawę. pan od kanalizacji mimo, że w odległosci od rozciągniętego konca łańcucha 4m nie ma rur czy też studzienek, jak i w różne części posesji można przejść bez problemu ok 2,5m zapasu, podszedł do psa i dał się ugryżć( głupio brzmi) teściowa widziała ranę- siniak bez przebicia skóry. u lekarza był po 2 dniach, widziano że chodzi do pracy, psa też dla świętego spokoju zaraz następnego dnia oddano na obserwację. problemem jest jego żona która molestuje telefonami że mąż straszliwie pokaleczony?!!!u chirurga był i coś o odszkodowaniu mamrocze. postanowiłam że z własnej woli nie zapłacę jak chce niech idzie do sądu. chyba próbuje po prostu naciągnąć- zobaczymy jaki finał będzie.[/QUOTE] jak wiedzialas ,ze osoba obca ,sluzbowo bedzie przebywac na twojej posesji nalezalo psa zamknac w domu. uwazam ,ze jestescie winni pogryzienia,nie wazne czy mocno czy slabo ugryzl pies.narazil czlowieka na stres i bol. .wazne czy pies byl ubezpieczony,jezeli tak to zaplaci ubezpieczalnia.
  24. po co wam psy co gryza?w naszych czasach maja pilnowac?przeciez zlodziej jak bedzie chcial to i tak ukradnie,albo zabije, zatruje psa Boze co za ciemnota w naszym kraju panuje. zawsze wiedzialam ,ze lancuchy robia z psow bestie .ale ludzie sa winni. uwazam ,ze wszystkie osoby co maja agresywne psy i one gryza powinny byc karane. kazdy odpowiada za swego psa ,jezeli robi go agresywnego to powinien taki nioekrzesany nieodpowiedzialny opiekun byc karany.jak to ma sie ze zwalnianiem po 12 godzinach psow z lancuchow skoro one zagrazaja zyciu i zdrowiu innym ludziom?Moga przez plot przeskoczyc.Juz nie mowiac jak maja ludzie domy bez plotow i psy mnna lancuchu.Nie wiem jakie jest prawo ,ale bym nie psa karala tylko opiekuna psa w przypadku ugryzienia. Jezeli sie ma psa to nalezy miec tak wysoki plot ktorego pies nie przeskoczy i dobrze zabezpieczona furtke.Bo co by bylo gdyby dziecko ciekawskie weszlo na dzialke na ktorej biega pies ?albo podeszlo do budy ,przy ktorej zakuty jest lancuchem pies?
×
×
  • Create New...