uff udało się mi się zająć dziś Perełką i jej towarzyszem Kubą ;) całe szczęście mój tata kupił psom "batony" nie wiem czy wiecie o jakie chodzi :p w każdym razie jednego zwędziłam i pokroiłam na małe kawałki no i bardzo azylowcom posmakował,cóż można powiedzieć,że to był mój pierwszy prawdziwszy kontakt z nimi no i nie było tak źle,po jedzonko dosyć chętnie podchodziły (brały z ręki) no ale na pogłaskanie mi nie pozwoliły (zwiewały do bud) w każdym razie zaczeliśmy akcje "lepsze jutro" szkoda tylko,że oprócz mnie raczej nikt nie ma czasu się tym zajmować a ja jestem tylko raz w tyg. a no i ponoć niektórym Perła dawała się głaskać,jestem pozytywnej myśli,troche czasu i będzie super!olix4 robiła Perełce jakieś fotki więc poproszę aby wkleiła
a to jest Kuba