Jump to content
Dogomania

m1a2

Members
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

About m1a2

  • Rank
    Member
  • Birthday 02/14/1970

Contact Methods

  • AIM
    1084273
  • Website URL
    http://www.adamwawa.grono.net

Converted

  • Location
    Pruszków
  1. m1a2

    MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!

    [FONT=Times New Roman][SIZE=1]Pismo złożyłęm dopiero 24 stycznia [/SIZE] [/FONT] [FONT=Times New Roman] Prezydent Miasta[/FONT][FONT=Times New Roman] Pruszkowa[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Szanowny Panie Prezydencie, [/FONT][/COLOR] [FONT=Tms Rmn][SIZE=3]W grudniu ub. roku miało miejsce zdarzenie opisywane w lokalnych gazetach i TV, które wydarzyło się w centrum parku Kościuszki przy ul. Niecałej w Pruszkowie. Śmierć mojego psa w miejskim parku oraz bezpośrednie zagrożenie mojego życia podczas ratowania zwierzaka nie może ujść bezkarnie osobom, które dopuściły się tak wielkiego zaniedbania. Sprawa ta cały czas wzbudza emocje w portalach internetowych. Liczba osób, które przeczytały na forum opis śmierci mojego psa przekroczyła w sumie kilkanaście tysięcy, liczba maili które dostałem od zbulwersowanych oraz oferujących mi pomoc osób przeszła moje najśmielsze oczekiwania. [/SIZE][/FONT][COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Dnia 07.12.2006 w nocy wyszedłem w nocy z koleżankami do Parku Kościuszki na spacer z psami. Siąpił deszcz. W drodze powrotnej kierując się w stronę ulicy Chopina przechodziliśmy obok miejsca gdzie stoi fontanna. Usłyszeliśmy bardzo głośny pisk mojej suki. Piszczała leżąc na grzbiecie i wiła się tuż przy asfalcie obok kwietnika z ławkami ( przy ogrodzeniu pubu „Sołtys” ). Nigdy przedtem nie widziałem u niej takiego zachowania. Poprosiłem koleżanki żeby przytrzymały swoją sukę, a sam podbiegłem do miejsca w którym mój pies cały czas skowyczał i wił się w drgawkach. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co mogło być przyczyną agonii suki. Początkowo myślałem, że to ukąszenie które spowodowało jakieś jadowite zwierze. Jednak gdy kucnąłem przy już nie ruszającym się zwierzaku, żeby je podnieść zauważyłem wszędzie wokół srebrne światełka. Dojrzałem też odizolowany cienki, miedziany przewód. Leżał na ziemi na przestrzeni 4 - 5 metrów kwadratowych. Jego izolowana część zaczynała się jakieś 2 m nad ziemią tuż przy pobliskiej latarni. Zwisał jakieś 1,5 m od martwego psa. Mokry od deszczu, kucałem na przewodach elektrycznych, pod napięciem. Bez podpierania się rękami, bardzo ostrożnie wstałem i odskoczyłem w miejsce gdzie nie było przewodów. Mój pies ważył 36 kg, a zginął w ok. 30-40 sekund. Gdy wezwałem Policję, informując o wypadku, powiedziano mi, że mam czekać na radiowóz. W tym czasie koleżanki niczego nie ruszając czekały na mnie miejscu, a ja pobiegłem do domu (jakieś 150 m od tego miejsca ) po aparat fotograficzny. Radiowóz przyjechał po 15 minutach od wezwania i Policja wezwała elektryków którzy odłączyli napięcie z przewodów w których leżał mój pies. Na miejsce przyjechał jeszcze jeden radiowóz Policyjny i jeden Straży Miejskiej. Poprosiłem Policję o spisanie danych moich koleżanek, oraz o spisanie danych elektryków, którzy przyjechali po upływie ok. godziny. Cały czas robiłem zdjęcia. Elektryk przyłożył przy nas próbnik fazowy do odizolowanej części przewodu i stwierdził, że jest on pod napięciem. Przewód ten nie powinien się tam nigdy znaleźć, gdyż był zbyt cienki i w ogóle nie przystosowany do tego typu przyłącz napowietrznych. Był to pojedynczy przewód (drut) o powierzchni 1,5 mm kwadratowego, w cienkiej pojedynczej gumowo-plastikowej izolacji. Pierwotnie przesyłał prąd z latarni przy ogrodzeniu do znajdującej się po drugiej stronie traktu dla pieszych innej latarni. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Są normy które określają jak ma być wykonane takie przyłącze napowietrzne. W tym przypadku doszło do karygodnego zaniedbania w miejscu gdzie dziennie przechodzi od kilkuset, do kilku tysięcy osób. Miejsce w którym zginął mój pies jest miejscem zabaw małych dzieci. Znajduje się przy ławkach, gdzie bardzo często można zobaczyć siedzące matki z bawiącymi się w trawie dziećmi. Biorę pełną odpowiedzialność za słowa w których twierdzę, że moja suka swoją śmiercią ocaliła komuś życie. Najprawdopodobniej dziecku, a może i ratującej je matce. W wyniku ludzkiej głupoty i braku wyobraźni zginął mój pies. Dla niektórych to tylko pies, ja jednak straciłem członka rodziny i najwierniejszego przyjaciela .[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn'][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Zabezpieczyłem 14,20 m kabla ( w tym ponad 7m odizolowanego ), który zabił mi psa i spowodował bezpośrednie zagrożenie mojego życia ,oraz osób tam przechodzących. Mam ok. 50 zdjęć, oraz dwóch świadków wypadku.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Nie egzekwuję swoich praw na drodze sądowej. Nie jestem również zainteresowany psuciem wizerunku miasta w którym się wychowałem, mieszkam i pracuję. Zwracam się z prośbą do Pana Prezydenta o odszkodowanie w wys. 30 tyś zł . Proszę obciążyć tą kwotą ( w części lub w całości ) wykonawcę wadliwego przyłącza, firmę „Cieślikowski” z Wolicy, która wygrała przetarg na konserwacje instalacji oświetleniowych na terenie Pruszkowa.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Z poważaniem [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']Adam Zaborski [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn'] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Tms Rmn']W załaczeniu do pisma : fotografie z miejsca wypadku, oraz próbki przewodu, który uśmiercił mi sukę [/FONT][/COLOR]
  2. m1a2

    MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!

    Dla zainteresowanych tu jest link do tego wydania Kuriera Mazowieckiego. Wstawka o śmierci Sary zaczyna się 4min 40 sek ... Ktos się pomylił i powiedział, że miała 3 lata - miała 5, ale to przecież nie ma większego znaczenia [URL]http://ww6.tvp.pl/6724,20061218435483.strona[/URL] Trzeba nieco poczekać aż się załaduje - zależnie od łącza...
  3. m1a2

    MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!

    [COLOR=#000033][FONT=Verdana]Dzięki Wielkie z ciepłe słowa i za zainteresowanie ![/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana]Tak na marginesie to mój brat jest prawnikiem i zadeklarował pomoc! A sprawa będzie opublikowana na pewno w "WPR" oraz "Podwarszawskie Życie Pruszkowa" a być może że w "Głosie Pruszkowa" ale z tamtąd nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi... Teraz jestem już prawie pewny że te kable to było podłączenie drugiej latarni idące od tej prawej. Jeśli tak było to nie miasto jest winne ale energetyka . Napowietrzne przyłącze nie może iść pojedynczymi przewodami (drut 1,5mm ) z pojedynczą cieniutką izolacją. To typowy kabel monterski to "krosowania" tablic rozdzielczych. Do napowietrznych przyłącz powinno się używać kabla wielożyłowego wzmocnionego, izolowanego kilka razy a nie pojedynczych słabych i cienkich kabli. Poprawny kabel widać dochodzący do feralnej latarni(gruby nawet zerwany nie stanowi zagrożenia bo prąd "wychodzi" tylko dwoma punktami położonymi pól centymetra od siebie, a nie długością 5 metrów, a zerwanie takiego przewodu graniczy z cudem... Ten kabel oglądał mój znajomek z energetyki i powiedział, że teraz tak się robi(najtaniej i najszybciej) i że to niezgodne z wszelkimi normami. Typowa "fuszerka" i dodał, że to raczej robota firmy z Janek, która robi dla energetyki Pruszkowskiej.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana]Dziś do galerii doszperam kilka fajnych zdjęć mojej ukochanej suni !!![/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana]Sorry ale będę przypominał ten link żeby wszyscy wiedzieli jaka była naprawdę![/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000033][FONT=Verdana][URL="http://www.adamwawa.grono.net/"][COLOR=#800080]www.adamwawa.grono.net[/COLOR][/URL] [/FONT][/COLOR] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
  4. m1a2

    MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!

    [B]Będą reporatże z tego wypadku w dwoch lokalnych gazetach (obie redakcje się bardzo zainteresowały) ...a w poniedziałek idę do prokuratury[/B]
  5. m1a2

    MORDERCZY PARK w Pruszkowie !!!

    [FONT=Times New Roman]W środę w nocy wyszedłem z dziewczynami na spacerek z pieskami (moja przygarnieta wilczyca i drugi szczeniaczek kumpeli- też suczka). Deszcz lekko siąpił... przeszliśmy się po całym parku , jak to zwykle – jakieś pól godzinki. Wracaliśmy sobie stałą trasą obok „ex fontanny” Nagle usłyszeliśmy jęk i pisk mojej 5 cio letniej suki . Zobaczyliśmy Ją jakieś 15 m od nas wijącą się w trawie tuż obok asfaltu i ogrodzenia Pubu u „Sołtysa” (potoczna nazwa Sokół) Podbiegłem do Niej – myślałem, że ją coś ugryzło. Mało to teraz powyrzucanych jadowitych węży , pająków czy skorpionów przez nieodpowiedzialnych debili? Piszczała i wiła się nienaturalnie, jak nigdy – a to duży pies . Dziewczyny krzyczały . Gdy chciałem Ją odciągnąć z miejsca żeby zobaczyć co się w ogóle stało, moja Suka miała tylko drgawki i już nie piszczała .Zobaczyłem że coś przy Niej pobłyskuje na srebrno. W tym momencie uzmysłowiłem sobie że butami stoję na mokrej trawie na miedzianych przewodach mokrymi butami .Odskoczyłem do tyłu . Zobaczyłem zwisające „gołe” miedziane niezbyt grube przewody elektryczne z pobliskiej latarni (jakiś 1-1,5 metra od mojej kochanej Suni), które wiły się na jakieś dwa trzy metry wokół latarni . Te srebrne pobłyskiwania to był prąd przeskakujący z przewodów do mokrej ziemi i trawy ...Widziałem moje kochane psisko w agonii w przewodach pod napięciem i nie mogłem nic zrobić – wszystko było mokrusieńkie , nawet gałęzie którymi i tak próbowałem zdjąć ż niej cholerne kable. Wszystko na nic leżała usztywniona prądem na przewodach , które Ją wciąż raziły , a ja nie mogłem nic zrobić . Wezwałem Policję, mówiąc o prądzie i psie. Przyjechali, ale coż mogli zrobić. Powiedzieli, że energetycy przyjadą za trochę więcej niż godzinę . Ja nie wytrzymałem , pobiegłem do domu po aparat . Nie mogłem stać bezsilny, jedyną moją bronią było udokumentowanie ludzkiej bezmyślności i głupoty , która zabiła mojego zwierzaka!!! Moja suka była wszędobylska – lubiła ganiać koty i inne takie, lecz w tym wypadku nie była daleko. Była pod latarnią tuż przy asfalcie obok ławek gdzie zawsze siedzą sobie mamy z dzieciaczkami w SAMYM CENTRUM PARKU !!![/FONT] [FONT=Times New Roman] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Najprawdopodobniej ktoś zapomniał zdjąć przewody którymi połączono dwie latarnie – tylko po to żeby na nich zamieścić płachty upamiętniające DOŻYNKI (4 mce temu) .Przewody zostały bo komuś się wydawało, że nic się nikomu nie stanie – no bo nie były wtedy pod napięciem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak wiatr spowodował, że kable wsunęły się pod osłony lamp – tam ciepło żarników stopiło izolację , a potem kable się zerwały, zwisając i plącząc się w trawie w okolicy jednej z latarń .... gdyby nie mój Piesek ta pułapka czekałaby na jakieś dziecko „aż do skutku” a być może i na matkę dziecka , bo która mama nie ratowałaby swojego potomstwa?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Prowadzę kawalerskie życie, teraz zbiera mi się na płacz gdy wchodzę do domu – nikt mnie nie wita podskakując spontanicznie. Miałem kilka psów(mieszkając z rodzicami) , lecz Ci którzy Ją znali wiedzą że była wyjątkowa ...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zdjęcia żywej Sary w świeżo dodanej galerii na [URL="http://www.adamwawa.grono.net"]www.adamwawa.grono.net[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zdjęcia z wypadku:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Martwa Sara – zwróćcie uwagę na kable oraz odległość do klombowych ławek [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/154e663801f9846a.html"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/154e663801f9846a.html[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiszące przewody pod napięciem – na wyciągnięcie ręki !!![/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4aba611a7739706b.html"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4aba611a7739706b.html[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przewody pod napięciem dosłownie wszędzie ![/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/657e1c26b322a4dc.html"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/657e1c26b322a4dc.html[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Skorodowana latarnia ma już tylko napowietrzne przyłącze ...[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a58d297b4a9d4c7b.html"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a58d297b4a9d4c7b.html[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak pierwotnie przechodziły przewody – potem kable pod napięciem wiły [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]się przy prawej latarni[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/00379501ba77750c.html"][COLOR=#800080]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/00379501ba77750c.html[/COLOR][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie zostawię tak tego -proszę o pomoc!!!![/FONT][/FONT]
×