Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. nosz kurcze.. tez widze to coraz marniej.. cholerka, dla nas ten wrocław to zbawienie - do poznania jedzie sie 2x dłużej, do wrocławia autostradą 2,5 godziny... do której schronisko w poznaniu jest czynne?
  2. kalolina - jak wszystko dobrze pójdzie to pyzy jutro w schronie już nie bedzie!!!:loveu: :multi:
  3. ja mysle, ze moze po prostu chodzenie sprawiało mu kłopot i ból.. krakowski wodnik też ma problemy z chodzeniem na tylne nogi, ale od czasu kiedy trafił do domu docelowego wcale sie nie kładzie drepcze i drepcze.. pewnie u hefrena jest podonie - jak tylko sie odblokował i przestało boleć to łazikuje:loveu:
  4. weszko - to daj prosze znac na pw albo sms - co robimy.. ja musiałabym jwziąc urlop i eszcze dodatkowo skołować samochód.. ale to bym jakos moze załatwiła.. dziewczyny - w razie czego mój tel 0608 030 883
  5. [quote name='Kasie']AniuB a znasz się na ludzkich facetach?[/quote] kasie - na kastrowanych nie za bardzo:diabloti: na niekastrowanych troche już lepiej, ale tez całkiem nie...:evil_lol:
  6. a skąd te wiadomości..?:multi: czy to juz pewne? jesli tak to ja musiałabym wziać urlop.. jak nikt sie nie zgłosi to pojade.. w koncu to taka szansa dla pyzy...
  7. ej, saba - co jest z toba..?:shake: a moze powinnaś czarodziejko bardziej restrykcyjnie podchodzić do tego wieczornego wypedzania jej na zewnątrz.. wiem, ze pewnych spraw nie jest sie w stanie wyegzekwowac (np. trudno jest wycisnać qoope z psa:diabloti: ) ale moze sabie tzreba znów pokazac jak nalezy zachować sie w domu..? saba, lenistwo lenistwem, ale tak sie nie robi.....:cool3:
  8. ooo, leksunia winem tez nie pogardzi.. prawdziwa włoszka z niej:diabloti: raz zapusciła jezor do kieliszka z winem (na szczescie już niewiele było w srodku), który stał na stoliku:evil_lol: wylizała za smakiem...:shake: leksa z kotami nie ma problemu - nie goni nie atakuje, wącha (o ile kot wczesniej nie bryknie:lol: ) i merda ogonam.. ale tylko poza domem jak jest w mieszkaniu - tego nie wiemy, bo wolimy nie ryzykować.. leksa w mieszkaniu zachowuje sie okropnie w stosunku do obcych i jest zupełnie innym psem niż na zewnątrz..
  9. o jakie cudnosci:loveu: pycholek kochany:loveu: ale, ale..obserwuje brak wciecia w pasie - zupełnie jak u leksy:diabloti: czy orsa toleruje inne zwierzęta?
  10. loozerko, ale po kastracji spada chyba tez poziom testosteronu (bo go już nie ma co wytwarzac) a testosteron tez moze wpływać na agresywne i dominujące zachowania u samców..tak mysle.. ale nie wiem czy dobrze mówie, bo nie znam sie na psich facetach:lol:
  11. lenko, daj tu jeszcze jakieś zdjęcia orsy jak masz, prosze..:loveu: buziaczek kochany.. mastino to najcudowniejsze psy.. żeby jeszcze tylko mniej zaborcze były...:mad: wtedy mozna by miec jeszcze coś dodatkowo..:evil_lol: leksa boi sie obcych osób - jak ktoś ją chce pogłaskać to ucieka - taki dzikus.. w ogóle nie lubi innych ludzi oprócz nas.. z psami nie wdaje sie w bójki..generalnie jest samotnicą..:lol: daj jakieś zdjecia..noooo...:loveu:
  12. jaka ona jest piękna!!:crazyeye: i ten krawat biały pod brodą..zupełnie jak molosy:evil_lol: superowa dziewczyna czarny briard jak nic.. wziełabym cie suczynko, gdybym tylko miała gdzie..:-( naprawde :-(
  13. powiekszone serce jest chyba typowe dla starszych psiaków..wiec moze nie martwcie sie tym tak bardzo.. Oczywiscie jeśli lekarz doradza leczenie to trzeba działać, ale leksa ma tez powiekszone serce i dostaje tylko karsivan na dotlenienie.. nooo ale jak już na wersalke nie moze wskoczyć to musicie koniecznie cos z tym zrobić..:evil_lol: :evil_lol: :loveu:
  14. bedzie dobrze - na pewno ale te 9 lat to bardzo dobry wynik jak na mastino, naprawde!!!:shake: jestem pod wrazeniem, szczególnie, ze wiem jaki był stan orsy jak do was trafiła dzielna dziewczyna twardzielka ale jej sie po prostu chce zyć!!:loveu:
  15. śliczny kolor futra ma, mówisz...:roll: :evil_lol: a jak tam problemy skórne? mijają troche? no to sie wodnik rozkrecił, prosze prosze.:loveu: 5 schodów sam pokonał:shake: kocham staruszki!!!!:loveu:
  16. ja naprawde martwię sie orsą.. bardzo bym chciała żeby ta operacja dała pożądany rezultat.. myśle ciepło o was:loveu: czy ta operacja gwarantuje całkowite wyleczenie?
  17. jakie rebeka ma słodkie wielkie ucha:loveu: ale fafle to troche jej poznikały.. może jeszcze wrócą:roll: ciekawe jak reszta rodzeństwa wyglada...
  18. hehe to znaczy ze pewnie szalał..:evil_lol:
  19. dziewczyny - moja firma sie przeprowadziła od 01.04. z krakowa do tychów i niestety na dogo bywam troche rzadziej..bo musze to wszystko jakos poogarniać (jak to po przeprowadzce).. mój tz ma mozliwosc pojechać ze mną jakby co do poznania, tak ze bylibyśmy niezalezni kraków - poznan- kraków to ok .800 km. jeśli byłaby jakas mozliwośc zwrotu przynajmniej częsci kosztów paliiwa to mozemy pojechac w dowolnym (ew. do uzgodnienia) terminie.. jednakże ktos musiałby pyze wyciagnąc i w miare mozliwosci podwieźć nam ją do jakiejś stacji benzynowej na opłotki poznania (będziemy sie spieszyc, bo nasza sunia nie moze być tak długo - czyli ok. 10 godzin - sama..) weszka ma moją komórke jakby co weszko to wyślij mi sms - oddzwonie..
  20. amiga - ale jak wpiszemy w tytule to wiecej osób zobaczy niz na watku transportowym.. bo tam chyba mniej osób wchodzi niz na PwP szkoda mi suki - zeby tyle siedziała w boksie nie wiadomo, moze ona głoduje, bo ja odpedzaja od miski.. dlatego szukam jeszcze pomysłów na wczesniejszy transport amiga - ja mam na myśli czwartek ale ten po świetach - tzn. 12.04.:lol: jesli pasuje wam bardziej sobota, to moze byc sobota albo niedziela - dla mnie to zaden problem tylko ze to bedzie sobota 14.04 - bo najblizsza jest swiąteczna.. ja tam przy czwartku sie nie upieram zupełnie - wiem tylko że kiwi ma czwartki wolne od zajec - i dlatego o niej pomyślałam.. Ja moge jechać i we srode.. jak chcecie:lol:
  21. hehe, 17 kilo tez nie jest złe..:evil_lol: niestety u nas problem polega na tym, ze leksa waży 54 kg.. no i gdyby nagle przestałą móc wchodzić po schodach (co juz raz przeżylismy:-( ) to o ile 17 - kilowego psiaka byłabym w stanie wniesc i zniesć na sikanie, tak naszego tucznika musielibyśmy chyba dźwigać we dwójke.. dlatego tak sie tym martwimy..i dbamy o odpowiednią wage..
  22. ło rety - supergoga - dzieki:loveu: ja myślałam, ze aukcja przeleciała i sie zakończyła..:oops: ale z tego rozumiem, ze o sabe nie pytał nikt, co?:-( biedna sabula.. nikt jej nie chce.. a taka fajna suka z niej, kochana, łagodna.. na szczęście saba ma jak u pana boga za piecem, to sie jej nigdzie nie spieszy.. wysyła tam pewnie listy do świetego mikołaja, zeby zaden dom sie nie zgłosił:diabloti: bo jej dobrze i wygodnie tam gdzie jest:loveu: :evil_lol:
  23. myśle jeszcze, że do tego czasu zanim ja sunie ewentualnie przywioze mozna by w tytule watku napisać , ze transport poznan - kierunek kraków potrzebny.. zawsze to jakaś szansa - a moze ktoś będzie mógł podwiexć psiaka gdzies bliżej..? np do katowic, czestochowy a nawet w inne miejsce - zawsze to trasa krótsza.. kalolina - a ty np. do warszwy nie mogłabyś jakoś pyzy dowiexć? mam wrazenie, ze do warszawy krótsza droga..niż do poznania..
  24. jak trzeba to musze dac rade:lol: tylko ja - tak jak pisałam - dopiero po swietach mam urlop i wtedy mogłabym pyze zabrac.. jak pyza miałaby jechać? czy mamy dla niej jakiś transporterek, czy moze mógłby mi ktoś potowarzyszyć i pomóc podczas transportu? jest jeszcze opcja tego pana którego zna kalolina - jemu też tzreba by pokryć koszty paliwa, ale moze miałby mozliwosc zabrać pyze wczesniej? jesli nie to zapytam kiwi czy w czwartek po swietach nie dała by rady ze mna pojechać.. chyba że któraś z was miałaby ochote na przejazdzke?:lol:
  25. wtatara, u nas wszystko dobrze:loveu: te problemy ze stawami wystapiły u mastinki leny - orsy a nie naszej leksusi lenka jedynie napisała u nas, bo nie ma własnego watku, a leksa miała kiedys podobne dolegliwosci i lenka wtedy bardzo nas wspierała :loveu: a własnie lenko - jak tam terapia? czy udało ci sie skontaktowac z benia-b? jak orsa - czy lepiej? leksa na szczescie ma sie dobrze - na ile oczywiscie dobrze moze mieć sie babunia:evil_lol: chodzi, biega i skacze ale właściwie dłuzsze spacery raczej źle znosi bardzo sie męczy - i tak np. wypad nad wisłe w jedna strone przebiega bardzo szybko, bo gruba cały czas goni, ale z powrotem wleczemy sie strasznie, bo nie mamy juz za bardzo sił..:-( ograniczylismy jeszcze bardziej porcje jedzenia, żeby było suni lżej i zeby nie przybierała na wadze.. mam nadzieje że nie zasłabnie z głodu..:diabloti:
×
×
  • Create New...