-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
a)Neris, dziekujemy za wiesci, nie sa one calkiem dobre, ale nie sa tez zle !!no, a przede wszystkim Misiek zyje !!b) gdyby ktos mogl wstawic zdjecia z mojego wczesniejszego postu "na widocznosc" to bylabym wdzieczna, bo otwieram dogo przez bramke proxy (inaczej mi nie chodzi), a wtedy nie moge wklejac w ten sposob i ogolnie z wstawianiem linkow jest problem, bo lacza sie z pisanymi pozniej zdaniami..jak komus chodzi dogo normalnie i ma dobre checi to bede sie klaniac w pas.c)z oplakiwaniem kudlacza czarnego poczekajmy na relacje Iwy,chociaz dla mnie sprawa jest przesadzona..
-
sluchajcie, czarny kudlacz prawdopodobnie nie zyje.. i prawdopodobnie nigdy na 16 z izolatki nie trafil.. Grzesiek myslal, ze caly czas mowa jest o innym psie mimo tego, ze widzial dziadzia w izolatce.Na 16 ma teraz podobnego psa, a dziadek z izolatki zniknal, wiec bylo on swiecie przekonany, ze to wlasnie bohater watku-czarny kudlacz.Z tym, ze to nie jest czarny kudlacz.A czarnego kudlacza nigdzie nie ma.Czarnego kudlacza chyba juz w ogole nie ma :( nie wiem, czy da sie dokladnie wszystko sprawdzic, bo nie mam nr ewidencyjnego.. na dniach iwa bedzie w schronie, wydrukuje zdjecia i wszystkiego sie dowie..przynajmniej sprobuje. A pies z 1 zdj to prawdopodobnie wcale nie jest agresor (agresor to inny pies, rowniez czarny, chyba sie pomieszalo).. a tego czarnuszka tez nie widzialam ostatnio..
-
kolejne psyhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a92af31eaf4d98da.htmlrudy jamnikowaty, krępy samiec.Miły i pogodny.Rozległe zmiany skórne, 9 lat.Został znaleziony.[URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f0b02fa0a7e6239b.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d71bb55e7ee0a7b6.htmldwa[/URL] kolejne psy, nie moglam rozroznic kart, przez co nie wiem ktory jest ktoryoba maja po 10l zostaly znalezione, samce. jeden znal 14.05, drugi 10.05
-
Nie wiem jeszcze nic na temat rudego jamnikowatego dziadka.I pozostałych. Postaram się dowiedzieć na dniach i wstawić tutaj nowe zdjęcia wraz z opisami.Koperku, nie posiadam żadnych wnikliwych informacji na temat młodszych, zagrożonych psiaków (jeśli są).kikou- z tego co zrozumiałam to dom tymczasowy.
-
Ja nie zajmowałam się pilotowaniem ani kudłatki, ani dobka.Dowiedziałam się wszystkiego dzisiaj - w ostatniej chwili. Wiem, że wątek jest nieczytelny, dlatego aktualizuję na bieżąco wszystkie informacje w pierwszym poście (oczywiście te, które są mi znane).Odnośnie kudłaczki - z tego co się również dzisiaj dowiedziałam nie czeka na nią DT, tylko już dom stały pod Warszawą.
-
chcialam usunac ostatni post ,ale wiem, ze juz niektorzy go przeczytali.Przesadzilam chyba troszke,bo nie mam prawa oceniac czyichs staran, ktore czasami z roznich wzgledow nie moga zostac wcielone w zycie. Tylko prosze, nastepnym razem, chociaz sprobujcie znalezc osobe awaryjna i to w miare szybko ,na juz na tzw. wszelki wypadek, jesli nie jestescie siebie pewni.Pozdrawiam.
-
Ma niewiele.Mialam robic ostatnio, ale komp sie pierdzielil, wczesniej dogo. Dzisiaj wieczorem POSTARAM SIE zrobic wiecej wyrazistych ogloszen.Neris zdecydowala sie wziasc kudlaczka do siebie, a poniewaz ja nie jestem w stanie dzwigac na swoich barkach odpiedzialnosci za smierc tego psa, podczas gdy mialby szanse, dzieki dobrej woli Neris.Nawet jesli nie chcialabym jej obciazac.To jej decyzja - godna pochwaly i uklonow w pas.Ja jej napewno z kolejnym problemem samej nie zostawie , zacznie sie wzmozone poszukiwanie domu docelowego.
-
Powiem szczerze, że jestem najzwyczajmniej w świecie wkur*****!Dowiedziałam się, że Elza była niedawno w Schronisku specjalnie po kudłaczkę - deklarowała transport.Wszystko miało być dograne.Nie wiem, kto to pilotował, ale jestem obruszona.Kiedy dojechała na miejsce nikt nie wiedział co i jak, ani nawet który to dokładnie pies(z Elzą na czele).Jutro rano na tymczas do Oleny również Elza miała zabrać dobermana.Pies miał być wcześniej wypisany, żeby jutro z samego rana bez zbędnych formalności, na które defacto nie byłoby czasu - ruszył w trase.I lipa. Słuchajcie, wypadki się zdarzają, ale jak się czegoś podejmujecie, to doprowadzajcie to do końca,albo nie podejmujcie się wcale! Nie jesteście w stanie czegos zalatwic , to ponad Wasze mozliwosci - szukajcie zastepstw! bo na wszystkim cierpia psy! Ja sie dzisiaj tego wszystkiego dowiedzialam i cos mnie wzielo.Dzieki desperacji i dobrej woli Grzeska dobek pojedzie jutro.Tylko przykro mi, ze w ostatniej chwili wszystcy lacznie z psem sa postawieni pod sciana.Nie wiem, po co to pisze, ale moze to generalnie da osobom zaagngazowanym do myslenia.Dopiero potem wszyscy beda plakac, jak sie okaze, ze pies nie zyje. Przepraszam, moze pisze za ostro ale jestem zla.Wsciekla.Odnosnie tymczasu dla kudlatego czarnego - Elza jezdzi w trase do Wawki z tego co zrozumialam co tydzien i nie sadze, zeby odmowila pieknisiowi!! dzieki za deklaracje DT!! Potrzebuje rowniez DANYCH OLENY , ktora zabiera dobka, zeby go jutro wypisac w Schronie.
-
Jeśli paczka jest do Ulv, to niech ją odbierze:cool3: przypomnę jej. allegro jest niezbędne, prosimy kogoś władnego o wystawienie aukcji - one przynoszą największe efekty.Wieczorem - jak komp będzie chodził, zrobię ogł na alegratce, też jest jakiś odzew.Gdybym nie dała rady - komp komp komp to proszę, by ktoś za mnie przejął deklarację.
-
Pojechałam do Grześka do pracy i akurat była tam para chętna na szczeniaka.Podchodziłam do nich sceptycznie, gdyż jestem wrogiem przekazywania zwierzęcia jak towar - z rąk do rąk.. bez wcześniejszej wizyty przedadopcyjnej itp. Jednak ludzie zrobili na mnie tak dobre wrażenie, że zdecydowałam się oddać Tinkę.Kobieta biorąc ją na ręce prawie płakała.Brali pieska dla swoich rodziców - starszych Panśtwa, którym niedawno umarł pies (w domu jest jeszcze druga, 11 letnia suczka). Przysięgli mi na wszystkie świętości, że gdyby nie daj Bóg coś stało się rodzicom, oni zajmą się psem, nigdy nie będzie poniewierany po świecie i nie trafi do Schroniska.To rodzina psiarzy.Została spisana umowa i mam wszystkie dane.