-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
[CENTER]Do cholery jasnej, przyszedł mi teraz na myśl ten szczeniak z zakrótką nóżką :shake: Ja się nigdy nie wyzbędę wyrzutów sumienia :shake: To wciąż do mnie wraca :shake: (ps. a temat faktycznie utnijmy, bo będziemy tak w nieskończoność.. :mad: .Z ostatnimi zdaniami w zupełności się zgadzam:lol: )[/CENTER]
-
[CENTER]Dzwoniłam do Schroniska, nie wytrzymałam :eviltong: Pani akurat była w biurze i załatwiała formalności adopcyjne :multi: Wspaniała osoba, bardzo wrażliwa i dobra,a przynajmniej takie odniosłam wrażenie.Płakała mi do słuchawki po obejrzeniu Schroniska. [B]LUDZIE, WIPEK MA DOM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] A jest to głównie zasługa kochanej [B]NEGRI [/B]która go wypatrzyła,pokazała światu, zaczęła promować. Kochanie, dzięki [B]TOBIE[/B] Wipek zyskał nowe życie !!! WSPANIELE !!!!! :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: [/CENTER]
-
[CENTER]Ulv - moje ustosunkowanie do artykułu "Przepustka na życie" doskonale znasz - kiedy skończyłam go czytać łzy płynęły mi po policzkach.Dlatego, że w moim odczuciu dzielił zwierzęta na towar lepszy i gorszy, a nawet taki, który tylko należy wyrzucić do śmieci.Nie mogę pojąć, jak tak można.Jak można zniechęcać ludzi do przygarniania starszych psów ?(..zdychaj stary za kratami, nie nadajesz się już do niczego :-o ..).Nie będę tego już nawet komentować, bo słów mi brak. Usypianie psów bardzo chorych uważam za dobre, tak samo jak jestem pozytywnie ustosunkowana do świadomego uśmiercania ludzi bez szans na normalne funkcjonowanie, umierających w bólu, wegetujących w charakterze "rośliny". Natomiast skazać psa na śmierć, ponieważ jest BRZYDKI ? :-o I osoba która mówi coś takiego śmie się nazywać miłośnikiem zwierząt ? Pousypiajmy lepiej wszystkich brzydkich ludzi, bo " nie mają szans" znaleźć miłości, czy pracy :-o Każda prawie potwora znajdzie swojego amatora!a ludzie bardzo często przygarniają psy tylko i wyłącznie z litości.Gdybym mogła dzisiaj adoptować psa, wzięłabym najbrzydszego, z najmniejszymi szansami na dom. Sterylizacja (a w zasadzie kastracja) jest niezbędna, ale nigdy nie przekonasz wszystkich o jej wartości.Zwłaszcza, że media nie chcą brać w tym udziału.A sytuacja polska jest tak tragiczna jeśli chodzi o bezdomność, że trzeba jej zapobiegać WSZELKIMI MOŻLIWYMI, niejednokrotnie okrutnymi sposobami.Tak trzeba.A uśpienie tych kilku psów może dać dużo więcej, niż ci się wydaje - zwolnienie domów dla tych już świadomych (+brak ryzyka kontynuacji drzewa genealogicznego rodziny tych kundlowatych..) Usypianie ŚM zawsze będzie tatem rzeką ale liczę na to, że coraz więcej osób spojrzy na kwestie cierpienia zwierząt nieco dalekowzroczniej. Zresztą Ulv doskonale wiesz co o tym wszystkim myślę.Rozmowę na ten temat przeprowadziłyśmy nie jedną.[/CENTER]
-
[CENTER]Mówisz o granicach - zapewniam cię, ża zarówno moje granice, jaki i granice wszystkich miłośników zwierząt zawsze będą grube.Nie dałam uśpić Weny, wykłóciłam życie Milo - a mogłabym powiedzieć, chore, wadliwe, na stół.Jak widzisz o moje granice chyba martwić się nie musisz. A ludzie, którzy muszą jakoś "zwolnić miejsce" dla kolejnych bied, czy też ludzie przeciętni, bez umiejętności empatycznych będą zabijać nie tylko ślepe mioty, ale także świadome, młode psy. Punkt widzenia zależy od filozofii życiowej.[/CENTER]
-
[CENTER]Ulv, to co robimy teraz robimy po to, żeby przyszłe psie pokolenia mogły żyć godnie.To człowiek zapisał ten smutny psi los w kartach teraźniejszości i to człowiek jest zmuszony go odmienić - niejednokrotnie w sposób radykalny, smutny i dla niektórych wręcz irracjonalny.Wolę uśpić NIEŚWIADOMEGO szczeniaka, który nie zdaje sobie sprawy z własnego istnienia, niż ŚWIADOMEGO dorosłego psa.Takiego jak ten, który na tamtym stole błagał mnie wzrokiem przesyconym strachem i bólem o ratunek.Masz rację, że uśmiercanie żywych istot jest czymś okrutnym- jest i zawsze będzie(niezależnie, czy jest to pies, kot czy świnia).A mniejsze zło istnieje.Też myślałam, że nie ma czegoś takiego.Do momentu, w którym nie zobaczyłam tego wszystkiego "od środka".Eutanazji, zagryzień, psiego żalu i smutku. Wiozłam kiedyś kotną kotkę do Schroniska - po to żeby te maluchy urodziła w jednym miejscu, zostały jej zabrane i uśpione.A potem matka została wysterylizowana. I zrobiłabym to poraz, drugi, trzeci i dziesiąty.Bo wiem, że to było słuszne.I możecie mnie teraz nazwać potworem, ale nie czułam żalu.Czułam ulgę, że nie będzie już istot, którymi zwyrodniali małolaci będą mogli się pobawić wyłapując na podwórku.A w międzyczasie zapewne kolejny koci miot w Schronisku padł zawiruszony.. Wybacz Ulv, ale wolałabym uratować dogorywającego, zamarzającego swojej niedoli psa ligockiego i znaleźć mu dom, niż odchować nieświadome psie dziecko, które mogłoby właśnie akurat w tym domu zamieszkać.[/CENTER]
-
[CENTER][I]Witam[/I] [I]Pani Agnieszko, piszę szybko z pracy. Wszystko dotarło, bardzo dziekuję. Fakturę za zabieg sterylizacji i usunięcie guzów juz wysłałam na adres podany przez panią. Faktura była na kwotę 380 zł. Za analizę krwi w laboratorium zapłaciłam 47 zł, ale tam już nie brałam faktury.[/I] [I]Punia to kochana sunieczka, wszystko ładnie się goi, biega już bez ubranka.Gdy na dworze jest ładna pogoda, cały dzień chce biegać po podwórku. Podajemy jej luminal i na razie ataków nie było. Jeżeli chodzi o serduszko to weterynarz był zdziwiony, że jest aż taaaaaaka duża poprawa.[/I] [I]Jak wrócę do domu zrobię parę zdjęć, to podeślę. Punia pięknieje nam z dnia na dzień.Sierść zrobiła jej sie błyszcząca i taka satynowa, choć jeszcze jest "powystrzygana"[/I] [I]Pozdrawiam i bardzo za wszystko dziekuję.[/I][/CENTER]
-
[CENTER][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/4986/41253901qv6.jpg[/IMG] Maleństwo kochane.. :placz: Jayo- dzięki za chęć pomocy, naprawdę każda forma się przyda.Zdjęć niestety nowych nie mam, ale poproszę Negri żeby zrobiła jutro sesję.. Beatko-:multi: Mam nadzieję, że tym razem nie będzie to fałszywy alarm :evil_lol: [/CENTER]
-
[CENTER]Yorkus na bank znajdzie jakis dom- tylko jaki? oto jest pytanie.Czy pojdzie do jakiegos pseudohodowcy w charakterze rozmnazacza :roll: , a moze do jakiejs nieodpowiedzialnej osoby?Wątek założyłam bo wiem, że jest tutaj wielu pasjonatów rasy i liczyłam, a w zasadzie wciąż LICZĘ że pomogą mi znaleźć DOBRY dom dla niego !![/CENTER] [CENTER]Ale ludzie.. odwiedźcie mi też czasem Arsenka :mad: U niego tak puściutko... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=44556[/URL][/CENTER]