-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
Wiem Reksiu, ten "paskud" był tylko przysłowiowym "chwytem marketingowym":evil_lol::diabloti: dzięki za opiekę nad nim :loveu:zdj oczywiście widziałam :loveu: A tem. faktycznie zostawmy dla szczecinkow :eviltong: Z poprzedniej tury zostala Saga, trzeba zabrac sie za jakies ogloszenia, bo brzydnieje z dnia na dzien.. a niestety, wiemy jak jest:-( Gdyby byla jakas akcja odlawiania kudlaczy chetnie pomoge, ale dopiero w przyszlym tyg :-(
-
AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wierzę ! Mój śliczny boczuś na posłanku, w ciepełku, w ramionach Pańci !!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi: To prawdziwy miód na moją duszę po dzisiejszym podłym, frustrującym dniu..taki super glu podklejający odpadające cząstki serducha..:-(
-
Bruno - wielki szczeniak do kochania. MA DOM.
Agnieszka(Visenna) replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Dzielny Bruno :loveu::loveu::loveu: -
Negri, ja Cię do cholery nie obwiniam!! Tutaj generalnie nie ma winnych, a Ty na siłę usiłujesz ich znaleźć :angryy:zamieszanie było duże i trochę wyrozumiałości dla jednej osoby w biurze + 1 pielęgniarza którzy z wywalonymi jęzorami starali się załatwić wszystko w trymigach. :angryy:Nie wiedziałam dokładnie jakie psy mają jechac, mówiłaś mi ,że jakiś na 05 ale odrazu napisałam że nie wiem o którego chodzi.A tego psa znam tylko ze zdjęć na Twojej stronie.Od tego jest poczta, żeby przesłać sobie papiery.I dobrze, że do tego doszłyście :eviltong:Ja sie tam cieszę, że pojechał Paskud, był przeziębiony, taka biedota wstrętna, ciągle zakatarzony, chyba by tam nie przeżył.. a ten 7 latek już tyle czasu wytrzymał że do następnego rzutu też da radę :cool1: Wiem, że sytuacja jest głupia, ale wyszło jak wyszło i jedyne co można zrobić to zadbać o to, żeby na przyszłość się to nie powtórzyło.I tyle.
-
Bruno - wielki szczeniak do kochania. MA DOM.
Agnieszka(Visenna) replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No tak, ale wiesz - może Bruno zjadł coś szkodliwego niż to, co zdarzało się pochłonąć Boyowi :-(.Nie chcę straszyć.Jak się nie poprawi jedź koniecznie. -
Bruno - wielki szczeniak do kochania. MA DOM.
Agnieszka(Visenna) replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Nie wiadomo co zjadł i to jest największy problem.Czy wymiotuje dalej od tej 14??? Ja mam wyczucie w podawaniu konkretnych leków w krzyzysowych sytuacjach, ale tylko i wyłącznie kociętom.Nie pomogę Ci w kwestii psiej. Gdyby dalej wymiotował i wyglądało to niebezpiecznie, to całodobowe kliniki wet. są na Energetycznej (Niedzielscy) i Januszowickiej(Interwet).Ja bym pojechała. -
Bruno - wielki szczeniak do kochania. MA DOM.
Agnieszka(Visenna) replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Koperek, jedź do weta! -
Był problem ze znalezieniem kart,a paszporty nie wszystkie były wypisane.Widziałam jak Gośka wychodzi z siebie i staje obok z nerwów, kolejka wielka pod biurem, ludzi wkurzeni, a Gośka spocona przez 3 h usiłowała wszystko ogarnąć.Nie wspominając o Nice.Następnym razem trzeba będzie to po prostu dokładniej dograć, jak Cię nie będzie to żebym chociaż ja wiedziała jakie psy dokładnie mają jechać.Sama rozpiska nic mi nie mówiła. I proszę nie nalatuj na Gośkę, bo to nie fair.
-
Spokojnie :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Pomyłki się zdarzają :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Pani Gosia była w biurze sama + jeden pielęgniarz na całe Schronisko, wielka rozpierducha, nawet ja nei wiedziałam jakie psy dokładnie mają jechać.Psu się udało - jego szczęście.Ten 7 latek teży na sercu Agnes, więc zapewne zabierze go następnym razem.Nie ma sensu szukać winnych , bo ich tu po prostu nie ma! :angryy:wszyscy starali się jak mogli :angryy: