Jump to content
Dogomania

swan

Members
  • Posts

    1229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by swan

  1. hehe, ja to mam przełom w życiu :cool3: proszę bardzo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107197[/URL]
  2. potem koteczki podrosły a ciągle rojbrowały, a że były ciężkie i wcale się nie poruszały po mieszkaniu bezszelestnie , uprawiając dzikie gonitwy zwłaszcza o godzinie szóstej rano, ja coraz częściej wysłuchiwałam koncertów na kij od szczotki od sąsiadów piętro niżej całe szczęście już było gotowe lokum pod miastem , a tam Kacper i Pusia dzielnie całymi dniami pracowały ze mną w moim biurze na piętrze [IMG]http://images32.fotosik.pl/171/60df9b6126d9a8damed.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/172/e0f2190cc1a2fa07med.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/173/32b093e4e5ccbf73med.jpg[/IMG] a po całym dniu pracy a potem bieganiu po łąkach mieliśmy wspólny relaks na kanapie,który czasem Pusia urozmaicała sobie zagryzaniem mojej stopy :evil_lol: [img]http://images24.fotosik.pl/174/0fc8cc9c8d01c379.jpg[/img]
  3. były jeszcze inne zabawy [IMG]http://images33.fotosik.pl/172/f9a983e9e1c70e8cmed.jpg[/IMG] ciągle mam ten koszyk, teraz Kacper by się do niego nie zmieścił, nawet jakbym wyjęła wszystkie gazety :evil_lol: [img]http://images31.fotosik.pl/173/3019381c7a3a6940.jpg[/img]
  4. Kacper (czarny z białymi skarpetkami, jedną dziurawą, bo jeden palec ma czarny, z białym krawatem, brzuchem i wąsami :loveu:) jechał do mnie jakby "z automatu" jako jedyny kocur w miocie, zastanawiałam się, która kotka pójdzie ze mną No i wybrałam Pusię, całe czarne diablątko, najbardziej płochliwą i najmniejszą z miotu, co okazało się, szło w parze z łobuzerstwem i kleptomanią :eviltong: od pierwszych miesięcy kradła wszystko co się nadawało do jedzenia, do dzisiaj wymusza na mnie nieskazitelny porządek w domu, ostatnio nawet ukradła ze zlewu rozmrażającą się w woreczku marchewkę :crazyeye: a na fotce poniżej dowód, na podłodze leży serek, dopiero co wyciągnięty z mojej siatki z zakupami :mad: [IMG]http://images25.fotosik.pl/171/ae0f7665f3f5c3c1med.jpg[/IMG] podobno jak mały kot jest sam w domu to niszczy więcej, niż jak ma drugiego kota do towarzystwa, no ale i tak zasłonki oberwały swoją porcję tortur :diabloti: [img]http://images32.fotosik.pl/172/a83d28576b561357.jpg[/img] a czasem Pusia po prostu chciała ukryć się w tłumie :evil_lol: [IMG]http://images33.fotosik.pl/172/1f5b020ac8c838f3med.jpg[/IMG]
  5. Od paru miesięcy się zabieram do założenia tego wątku, który zbierze kilka już istniejących na dogomanii historii i właśnie dzisiaj w ten piękny słoneczny poranek,kiedy wreszcie obudziły mnie wiosenne ptaki, stwierdziłam, że jak przynajmniej nie zacznę, to ten wątek nigdy nie powstanie i moje stado dalej będzie porozbiegane po całym niecie, więc oto początek. Zaczęło się od kotów, jako że kilka lat temu więcej mieszkałam w samochodzie niż we własnym domu, jeżdżąc po różnych miejscach inwestycji, najczęściej po Olsztynie i Częstochowie, więc na drugim końcu Polski. Siedząc w jakimś przydrożnym barze na "obiedzie" gdzieś setki kilometrów od domu odebrałam telefon od mojej mamy, która właśnie poszukiwała domów dla czterech kociaków, które pojawiły się po sąsiedzku i szukają nowych opiekunów. Sytuacja była dosyć zaskakująca, jednakże wtedy z naszym TZ podjęliśmy dezyzję, że skoro na horyzoncie już widnieje nowe miejsce zamieszkania pod miastem, to czemu nie. Tak więc telefonicznie uzgodniłam, że skoro w miocie jest jeden kocurek i trzy kotki, to ja wezmę kocurka i kotkę. Dla tych, co mi zarzucają :razz:, że wybieram z premedytacją wyłącznie czarne stwory, powiem, że nie miałam pojęcia, jakiego koloru są moi nowi podopieczni póki nie pojechałam do Poznania je zabrać, jak już podrosły :eviltong: No a teraz, żeby ten foto blog faktycznie stał się FOTO blogiem, oto kilka zdjęć Pusi i Kacpra z letnich miesięcy cztery lata temu, jeszcze w moim mieszkanku w mieście. [IMG]http://images32.fotosik.pl/171/d32814f1c12eba14med.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/173/ac55d1551096c3ddmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/171/87c437d1bcbf2fe8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/172/0f55cc3d8aff9916med.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/172/91989c64ea99054amed.jpg[/IMG]
  6. to sharpei jest pomarszczony, to to co ma Paulina i jako hipopotama w zoo wystawia a shitzu to taki mały mop na łapkach, jak biega to zamiata podłogę i dość zgryźliwy często jest, moi znajomi też mają takiego, nie wolno się przy nim schylić i próbować pogłaskać, bo odgyza rękę do łokcia :diabloti:
  7. zaniepokojone pw dotarło do mnie zaniepokojony sms dotarł do Pauliny Paulina uspokajająco odpowiada, że zajęta jest bo pracuje :eviltong:
  8. naród się zbiesił :-x adminów się nie boi komisyi się nie boi nic ino koniec świata idzie :ghost_2:
  9. o Wy Baby wy :mad: cytaty fałszujecie :angryy: ja na Was komisję jakąś ....no najwyższą jakąś.....:diabloti:
  10. [quote name='mar.gajko'] A Paulinki jak nie było tak nie ma. Dalej, hmmm, sprzedaje się w terenie.[/quote] przecież ja nie pisałam, że sprzedaje [B]SIĘ[/B] w terenie :crazyeye::placz:
  11. Paulina pracuje w terenie i póki co nie wypycha zwierząt, tylko wpycha kupcom coś co ona sprzedaje :diabloti: a przynajmniej mam nadzieję, że jeszcze się nie przebranżowiła:cool1:
  12. nadziąślak to taki guz na dziąśle, u starszych psów najczęściej niezłośliwy, ale potrafi się porządnie rozrastać, dlatego najlepiej ponoć to od razu całe usuwać, na wszelki wypadek daje się też standardowo do badania histopatologicznego, żeby wykluczyć nowotwór złośliwy tyle że jeśli nie jest złośliwy, to i tak ma tendencje do odrastania:roll: taka mądra jestem, bo Darma miała w zeszłym roku,ciachaliśmy, zbadaliśmy, wszystko ok i regularnie jej teraz do dzioba zaglądam sprawdzić, czy to nie odrasta, na szszęście nie :p
  13. ja tak sobie u siebie myślałam co mogę zabezpieczyć i doszłam do wniosku , że tak naprawdę przez ostatnich parę lat było kilka już takich sporych wichur i huraganów i co miało zwiać , to już poleciało i dzisiaj mi już pewnie nic nie odleci to samo pewnie dotyczy schronisk więc serca w góre :kciuki:
  14. jasne z modrym, to się porobiło, ja mam od wczoraj ekstra cztery koty moich rodziców na przechowanie a w domu ostatnio domieszkiwuje Lusia i już bardziej się nie da:shake: nie mam kogo prosić, kto byłby dużo w domu.... nawet jakby nie był, to nie mam.....
  15. Paulina, co znaczy - mniej intensywnie :confused:
  16. [quote name='PaulinaT']hop hop Coca-cola zezola![/quote] o rany, to już nie tylko bez zębów ale nawet zezowata ?? :mdleje:
  17. [quote name='samoglow']Moze ma zielony kapelusz?[/quote] w stokrotki :laugh2_2:
  18. [quote name='PaulinaT'] ale swan widziałam w całej okazałości :p i nawet z nią PIWO piłam :drink1:[/quote] nooo, wesoło było :p ale ja chyba taka plaskata nie byłam ?:confused::hmmmm::niewiem: a Paulina w brązowym kapeluszu to wydanie jesienne, borowikowe :megagrin: Paulina, a jak wyglądasz na wiosnę ? :wink:
  19. [quote name='kinga'] a swoją drogą, skąd Mariola wiedziała, ze tyś jest blondynka?, to mnie frapuje - bo ja cię na wszystkich zdjęciach widzę w tej czapce z warkoczykami ...ty ją tak na stałe....?[/quote] :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Paulina, mnie widziałaś, mnie :multi: całą:multi: a ja jestem od Ciebie lepsza tylko o pół głowy kingi, bo widziałam całą głowę :evil_lol:
  20. [quote name='mar.gajko']Ja. Osobiście:-( Na żywo:-( Istnieje ona:-([/quote] ło matko widać ,że to doświadczenie wycisnęło na Tobie trwałe piętno :-(
  21. [quote name='samoglow']A ja dzis nie hopalam, za co przepraszam - HOP COLA! :oops: ale mialam swoj pierwszy prawdziwy dogomaniacki wyczyn. Transportowalam mlodziutka amstafke - mix do Slupska. Inni maja takie wyczyny "w kieszeni", ale dla mnie to nowosc :evil_lol: A tu troche zdjec: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105256&page=15[/URL][/quote] czyżbyśmy mogły zobaczyć inne oblicze samoglowa, nie tylko ten wielki łeb bez kończyn ino z płetwami, co załączyłaś kiedyś????:cool3: a mi się przypomniało, jak moją Darmę brałam z sopockiego schroniska :p
  22. [quote name='samoglow']Mozna go ewentualnie przyzwyczajac do jedzenia w pokoju...[/quote] no przecież Kinga pisała ,ze nie uczy swojego stada niczego, a chcesz żeby TZta do czegoś przyzwyczajała ......:shake:
  23. ale na drabinie to TZtowi to koty wszystko wyżrą może Jemu lepiej na żyrandolu postawić talerz, a on będzie jak w Mission Impossible na linach z sufitu się spuszczał zakładam oczywiście, że na żyrandol koty nie doskoczą :megagrin:
  24. ludzie ludziska, szybki internet mi zainstalowali 10 minut temu, mogę sobie teraz przejść wszystkie wątki i pooglądać wszystkie youtuby które wrzucaliście, bo na dotychczasowym 50kb/s było to dla mnie nieosiągalne normalnie tak mnie nosi że się cieszę na całą Polskę!!!! a w związku z tym najprawdopodobniej już w ten weekend na dogomanii powstanie nowy wątek mojego skromnego autorstwa :p
  25. przeczytałam cały wątek ciurkiem to mogę hurtem teraz pisać niestety padaczka jest typowa dla labków, moja Wera też jakiś mix labka niestety ma, wyeliminowaliśmy wszelkie schorzenia, które mogą prowadzić do padaczki , więc pewnie ma tzw młodzieńczą ale Wera ma ataki króciutkie i szybciutko do siebie po nich dochodzi, a z tego co słyszałam i czytałam to psy po ataku mogą nawet dobę do siebie dochodzić..... no i po ataku strasznie Wera chce pić i jeść i to ponoć typowe, strasznie dużo energii zżera taki nawet krótki atak ale odpukawszy.... macie już patent na karmienie kotów? Bo ja karmię na parapecie, ale parapety mam dosyć wysoko a psy niespecjalnie zdeterminowane. Za to mój brat w domu ma fajny patent, koty mają kuwetę i miski w pralni, a w drzwiach do pralni zamontował drzwiczki dla kota, więc koty wchodzą i wychodzą kiedy chcą, drzwi są zamknięte i pies się tam nie dostanie :p aha, tak a propos laczków, moja Wera też ciągle kapcie i buty nosi w zębach i czasem szukam moich kapci na łące przed domem :lol:
×
×
  • Create New...