Na pewno jest łatwiej, gdy nie ma się dzieci. Muszę tak dostosować czas, by dziecko było zadowolone i pies nie padł na słońcu. Z Shadowem pierwszy raz jedziemy nad morze, za to często chodzimy po górach. Kana świetnie radziła sobie nad morzem, ale tak jak pisze Zarka, ranne wybieganie psa to podstawa. Co do ludzi, zawsze znajdzie się ktoś oburzony psem.