[url]http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,13559399,Z_wiatrowki_do_kota__Na_Zaciszu_strzelaja_do_zwierzat.html[/url]
Nawiasem mówiąc na psim polu ktoś truje psy. Amstaffka znajomego nie przeżyła :( Ktoś dał jej przynajmniej garść trutki do zjedzenia przez płot... U mnie na ND też ktoś rozsypał trutkę przy bramie, Amy zjadła, ale na szczęście obyło się bez komplikacji...