Tinusia była na całe szczęście grzeczna podczas mjej nieobecności uff ufff
Na spacerkach juz mniej ciągnie i myślę, ze kilka dni pracy dadzą zadawalające efekty:p
Z jedzeniem jest rzeczywiscie kiepsko (nowa sucha karma nawet z pasztecikiem nie smakuje):roll:
Dzisiaj wychodząc do pracy, usłyszałam, że drapnęła tylko w drzwi, ale nie było szczekania:p
Do góry kochanie
P.S. Lubi też dzieci. Wczoraj była znajoma z 1,5 rocznym synkiem i wszystko było ok