-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Majaa
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Dziś zadzwoniła do mnie jakaś pani w Waszych okolic z pytaniem, czy zabieramy do swojego schroniska psy z okolic Starachowic :-( Chodziło jej o haszczaka, który błąka się od kilku dni - od słowa do słowa i okazało się, że pani była już umówiona na dziś z mr.ska - jaki ten świat mały ;) Ja ze swojej strony obiecałam psiakowi allegro jak będą zdjęcia i opis, bo co mogę więcej ...[/quote] Tiaaaa ........ znam historię ............. tylko Pani zapomniała podać nr tel do siebie i adres, a pies nie jest u niej, tylko na ulicy dalej :angryy: Z tego co wiem mrs.ka widziała go kątem oka o godzinie, o której się umówiły, ale pod sklepem spod którego prysnął - zgłaszającej nie odnotowano - mimo poszukiwań :placz: -
Hehe Przecież i tak wiesz, jak swoje uzyskać od kobiety :evil_lol: Tony w nowym domku Jestem od tygodnia wyłączona kompletnie z powodów rodzinnych z pomocy, ale chyba co nieco trzeba uaktualnić! Napewno szczeniaki She mają już ok 7 tygodni (czas leci:crazyeye:) Pora najwyższa na fotki i ogłoszenia!
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fridaoo']macie tam jakieś małe kotki????[/quote] Macie ! Czarną Mambę - jest na stronie schroniskowej -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kika22']Starachowice do góry;) Maja jesli do konca sierpnia nie uda mi sie do Ciebie dotrzec, to Ewelinka podrzuci Ci na poczatku wrzesnia. Tylko czas jest tylko do 15;)[/quote] Wiem pamiętam Dzięki Damy radę ;) -
[quote name='Zbójini']Kieł juz w nowym domu. Bartek będzie go zabierał do pracy. W pracy Kieł będzie biegal po zagrodzonym parkingu z dostępem do dyżyrki i swojego opiekuna oraz chodził na obchody na smyczy. Będą tez dojeżdżać do pracy rowerem. Jesli ktoś chce czasem spotkac Kła to na sopockim hipodromie pewnie będzie nie raz okazja.;)[/quote] Trzymam kciuki, żeby Kieł i Jego opiekun się dograli i stanowili extra parę!!!
-
Ja nie wiem, co jest grane, ale jest nastepny dobek - młody chłopak u nas ............ - też pałęta się jak Dragon po ulicach Wąchocka od dwóch tygodni prawie :angryy::angryy::angryy: Znam go tylko z opisów - podobno to kopia Dragona, tylko trochę drobniejsza, bardziej skora do zabaw, czyli pewnie młodsza i mniej zaradna, bo wychudzona. Czekam na zdjęcia ......... Równocześnie mam zgłoszenie, że Państwo z Wolbromia szukają ok. trzyletniego dobka od maja - są przekonani, że ich Dropsiu to Dragon, ale nie sądzę, bo........ mam kilka argumentów, ale przede wszystkim Dragon nie reaguje na imię podane, ale jeszcze musi się odbyć wizyta u weta w celu werfikacji złamania kości przedniej łapy w dzieciństwie. Ale tak, czy siak rozejrzyjcie się, proszę, zwłaszcza małopolska - może do was trafił taki dobek ......
-
[quote name='justysiek']niestey suni juz tam nie ma:placz: podobno zglosil sie wlasciciel:placz:[/quote] Czemu mnie to nie dziwi? :placz::crazyeye: Bo znam tą "śpiewkę wkieleckim schronie" :angryy::angryy::angryy: Nie wiem czy to coś zmieni w kwestii transportowej, ale teoretycznie 28 lub 29 sierpnia mamy - ja albo mój TZ - być w Sosnowcu. Ale na ten moment, jest to tylko teoria zależna od spraw zdrowotnych w mojej Rodzinie!
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
:multi:[quote name='mrs.ka']Tony pojechał dzisiaj do nowego domku:multi:[/quote] I Chester - kot :multi::multi::multi: -
[quote name='mrs.ka']no to się "zabiorę"jeśli się nie wywiąże z obietnic:mad:[/quote] już się nie wywiązuje
-
[quote name='Kashdog']Przeglądam wrześniowego "Przyjaciela psa" i w dziale przyjaciel po przejściach widzę ogłoszenie z Rudką :-o Może to przyeniesie jakiś efekt :multi:[/quote] O już się ukazał, to super! Oby to ogłoszeie przyniosło efekt! Edit U Berci wszystko w porządku z jednym wyjątkiem ;) Nie przetłumaczyła jeszcze Novej (suczce, która najprawdopodobniej przyszła za swoimi dziećmi - szczeniakami wyrzuconymi w reklamówce pod Wąchockiem, że będzie dla niej bezpieczniejsze jak zostanie pod tymczasową opieką Berci i Jej opiekunów niż koczowanie na ulicy, ale pracujemy nad tym ;)
-
[quote name='Gemini666']ehhh - ja to bym chciała, aby maluszek trafił do odpowiedzialnego domku - ma całkiem masywne łapki - będzie z niego ładny i dość spory doberman (narazie to taka perełka)[/quote] Myślę, że wszyscy tutaj zgromadzeni chcą tego samego niezależnie od masywności aktualnej jego łapek
-
[quote name='mrs.ka']co do aukcji cegiełkowych to ja robiłam kilka z mojego prywatnego konta i pomimo,że wskakiwały na aukcje AFN to allegro zawsze zdejmowało i miałam zawieszane konto :razz: ja myślę,że połową tych kosztów to spokojnie trzeba obciążyć gminy,część ściągnąć z osób takich jak np. kobiet ,która wyrzuciła Pikę i 5 szczeniaków,przyznała się i zobowiazała wpłacać 50 zł.miesięcznie na fundację:mad:[/quote] Pora chyba to uporządkować :evil_lol: Wąchock choć trochę nas odciąży w kosztach - po ostatnich rozmowach na to wygląda, a że większość psów ostatnio "od nich" to może jakoś damy radę. A co do kobiety od Piki, o ile pamiętam, to mrs.ka "miałaś się za nią zabrać", hehehe
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fridaoo']czy ktoś dzwoni chociaz o maluchy???[/quote] Owszem są telefony! Głupsze albo mądrzejsze, ale zdarzają się (dzisiaj jeden o Fabio), ale nikt nie powoływał się na Ciebie albo Andzię, niestety :placz: -
[quote name='oris']mamy totalny brak miejsc na DT, trzeba dla chlopaka szukac domku stalego koniecznie i jak najszybciekj, na tych fotach wydakje sie bardzo opiekunczy, a z tego co pizesz taki jest trzymam kciuki za chopaka u nas tez jakas cisza totalna w adopcjach juz nie pamietam kiedy ktos do mnie dzwonil w sprawie adopcji psa :( w sprawie szczeniora sa prowadzone juz wstepne rozmowy z chetnymi, zobaczymy co z nich wyniknie, w jego przypadku trzeba byc bardzo rozwaznym, bo kastracja dopiero bedzie mozliwa za kilka miesiecy[/quote] No to błagaaam raz jeszcze - szukajcie czegokolwiek - pies jest pod finansową opieką w zakresie zabiegów weterynaryjnych gminy Wąchock. Oczywiście dom stały byłby ideałem! Pojawiły się nowe maile od Pana z Kielc i chyba jednak kluczową postacią jest poszukiwana ;) przeze mnie p. Karolina ;) Bez komentarza, cytuję odp. na jednego z moich maili apropos szczeniorka 3,5 miesięcznego [quote] tak to jest ten piesek co go oglondałem na allegro .pl co pani Karolina mi odpisała ze jest dużo chentnych na tego pieska i odpisała mi że może poszukać innego w mojej okolicy niewiem czemu nie chce mi pomóc mimo to ze do niej napisałem,ja z chencią zaadoptował bym tego pieska i podaję adres ..... [/quote] i moją odpowiedź [quote] Witam Proszę się nie doszukiwać złej woli u Pani Karoliny! Celem naszych (moich i na pewno P. Karoliny) działań jest zawsze znalezienie jak najlepszego domu dla danego psa! Ponieważ wszystko wskazuje na to, że to będzie pierwszy Pana doberman i nie jest Pan jednak do końca świadomy rasy psa i jego wychowania i możliwości, nadal podtrzymuję propozycję rozmowy bezpośredniej, celem wspólnego wybrania dla Pana psa takiego, jak Panu się wydaje, że powinnien do Pana trafić, a równocześnie takiego, z którym Pan nie będzie miał problemów - oczywiście dalej mówimy o dobermanie. Dziękuję za zaufanie i podanie adresu. Jeśli wyrazi Pan chęć spotkania i rozmowy na temat adopcji psa, to prawdopodobnie będę w Kielcach w godzinach popołudniowych w piątek 21 sierpnia, ale oczywiście możliwe jest spotkanie w innym terminie Serdecznie pozdrawiam [/quote]
-
Jedyne dobre wiadomości są takie, że Olcia i Oliwka są w nowych domach, a jedną z tych adopcji przypłaciłam skasowaniem kawałka mojego, prawidłowo zaparkowanego, samochodu - z czym też przez trzy dni miałam kupę załatwiania formalności. Z adopcji wrócił Niutek, a ja dalej nie wiem gdzie mam (max jutro) zabrać Pikę z dziećmi
-
[quote name='GoskaGoska']a macie cegielki? zrobcie cegielki ze szczeniakami ze na koszt ich utrzymania a sporo ludzi pewnie je zakupi - i jakis zastrzyk finansowy bedzie[/quote] Nie mamy Napewno masz rację, że trzeba takie stworzć, ale ja nie mam się kiedy podrapać po czymkolwiek. raz sprawy zawodowe mi się nagromadziły, dwa psio - domowe również, trzy - walczę via Straż Miejska z idiotami, którzy piszą bzdurne donosy na mnie o psy właśnie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12806173-post397.html[/URL] a więc muszę produkować tego typu odpowiedzi [url=http://dixy.fotosik.pl/albumy/675191.html]pismo straż miejska - Zwierzęta - Fotosik.pl[/url]
-
Więc jest tak Z Panem z Kielc rozmawiałam i podesłałam mu tego malucha oraz stronkę Nadziei Dobermana. Tylko, qurcze, strasznie źle go słychać ;( Dowiedziałam się jednak, że dzisiaj na allegro znalazł jakiegoś dobka z Krakowa, ale z problemami wychowawczymi i rozmawiał z niejaką p. Karoliną (pewnie kimś stąd, ale przepraszam, nie znam Was wszystkich), która Mu obiecała poszukanie odpowiedniego psa. Bez sensu jest dublowanie się, więc proszę tą osobę o kontakt ze mną – aktualnie „mam dyżur” na starachowickim adopcyjnym 660440525. Na mój „nos” to Pan nie do końca wie, co to adopcja psa, a po drugie coś z tym szukaniem dobermana jest nie hallo, choć nie umiem sprecyzować co – nie chcę Go oczywiście przekreślać, bo to tylko mój „nos”, rzadko, ale zdarzyło się, że zawiódł. Z rozmowy tylko mogę wnioskować i po braku odpowiedzi na mój mail, gdzie proponowałam spotkanie u nich w domu, bo wizyta przedadopcyjna i tak się będzie odbywać, a razem możemy się zastanowić lepiej, jaki pies powinien do Niego trafić. No i taki niuans, jak stwierdzenie, że „Dragon jest dla niego za duży” (trzyletni pies, a szuka psa do dwóch lat – dwuletni będzie mniejszy?) No dobra – może się czepiam! Wyjdzie i tak, prędzej czy później, więc koniec tematu z mojej strony, dopóki coś się nie zmieni A jak już zaczepiłam temat Dragona, to .................. Marysia1963, która ma bezpośredni i częstszy kontakt z tymi ludźmi, niż ja, dzwoniła dzisiaj, że potrzebują karmy (to jakoś dam radę z prywatnych zapasów, podrzucę 15 kg Brita Large Breed, i tak większość psów na takich „dziwnych tymczasach”, to ja utrzymuję w zakresie żywienia), ale gorsze było stwierdzenie, że ona absolutnie się nie zgadza na kastrację psa w czwartek, bo za żadne skarby nie będzie mógł nawet dobę po zabiegu wrócić do tamtych warunków, a jak Ona już tak mówi, to ja chyba nie chcę, tego nawet widzieć! Kiedyś tam byłam i to mi wystarczyło! Później jeszcze dostałam informację, że Dragon kompletnie nie reaguje na koty, a wręcz za nimi przepada, paradując dumnie po środku stadka! No i link do obiecanych skanów odpowiedzi mojej do Straży Miejskiej, a z jego treści wynika również ogólna sytuacja w jakiej się znajdujemy w Starachowicach i poniekąd, dlaczego Dragon przebywa w takich, a nie innych warunkach: [url=http://Dixy.fotosik.pl/albumy/675191.html]pismo straż miejska - Zwierzęta - Fotosik.pl[/url]
-
ot i pojawił się problem ................. finansowy i znów cisza na wątku ........ :placz:
-
Błaaaaaaagam o jakiś tymczas dobkowy dla Dragona – my jesteśmy zapsieni totalnie, a ludzie, którzy go przetrzymują, mimo że są psiolubni, w ich rozumieniu tego pojęcia (krzywdy psu nie zrobią, ale po drodze, w niedalekiej przeszłości przemyka tam problem rozmnażalni (wg nas rozmnażalni, tam się to nazywa hodowlą pekińczyków) i przetrzymują go w bardzo kiepskich warunkach. Nie mając wyboru muszę się na to godzić, ale jest to wbrew mojej naturze i wiedzy o psach ........... [quote name='zasadzkas']Odpowiedź obłędna. Do listy absurdów mogę dodać interwencję również Straży Miejskiej, również "na prośbę" sąsiadów w sprawie żab w oczku wodnym. Dokładnie: żaby w sztuce jednej. Bo kumkała :roll: Ową żabę moja siostra miała uciszyć. Nie ważne, jak.[/quote] Zasadzkas, genialny przykład absurdu, ale jakże żenujący:roll: Swoją drogą czy ktoś wie, czy istnieje wątek absurdów tego typu? Mogłoby tam być zabawnie! Miałam wenę wczorajszej nocy i jak, choć trochę, udało mi się zapanować nad własnym rozbawieniem stworzyłam 3 strony odpowiedzi + załączniki (zamieszczę link do skanu jutro – może się przydać, bo już 3 osoby się do mnie zgłosiły, iż mają podobny problem). Ciekawi mnie jednak, czy Straż Miejska będzie miała odwagę odesłać kopię mojej odpowiedzi do zainteresowanych (bo to będzie początek wojny na całego, ale generalnie ta potencjalna wojna mnie nie przeszkadza, a wręcz bawi, bo w końcu będzie jawna – choć przeciwnicy nie będą raczej mieli tyle odwagi niestety ;( -wolą pisać donosy i wiem, że walczę z idiotami, którzy pisali również donosy na przedmiotową budowę przychodni pt ”chorzy ludzie tam będą przychodzić! To niedopuszczalne!”), a tym bardziej przedstawić ją Prezydentowi, bo chyba znali mój pogląd, nim się jeszcze do mnie zgłosili. A ja niestety nie pozostaję anonimowa w tym goofnianym mieście, a zawiść ludzka nie ma granic. Dalej zamierzam się bawić ............., bo głupota nie choroba, a lekarstwa na tą „przylegliwość” i tak nie wynaleziono. [quote name='Gemini666']Kochani - mały dobek potrzebuje odpowiedzialnego domku (ma tylko 3,5 miesiąca :( ) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/3-5-miesieczny-dobermanek-szuka-odpowiedzialnego-domku-144407/#post12810222[/URL][/quote] Chyba. Choć nie powinnam, po braku jakiejkolwiek odpowiedzi na maila, odezwę się jednak telefonicznie do Pana z Kielc. Może to śliczne maleństwo go zainteresuje!
-
I znów moja słabość wyjdzie - czymś co mnie bawi (nawet jeśli we łzach), dzielę się z innymi:evil_lol: , a to mnie bawi wyjątkowo dzisiaj. Post ma charakter jedynie informacyjny, a o tyle dotyczy dobków, że jedna z pierwszych, bardziej spektakularnych akcji przeciwko mnie/psom miała miejsce, kiedy właśnie Braks stacjonował u mnie w kojcu na budowie. A ku przestrodze innych "tymczasujących psy" zacytuję co napisałam na wątku starachowickim Dziś znów miałam interwencję ze Straży Miejskiej – „ludzką” i na szczęście z przymrużeniem oka, bo w sumie, jak ktoś inteligentny ma zareagować na taki oto donosik (oczywiście wydębiłam tylko kopię treści bez jakichkolwiek namiarów na donoszących, ale wydębiłam tylko po to, żeby raz na zawsze ukrócić marnowanie czasu i mojego, i strażników jasnym i klarownym pismem) Pisemko rozbawiło mnie do granic, chyba nawet”Rewirowy” nie spodziewał się, że będę miała, aż taki ubaw – piszę teraz odpowiedź i dalej się bawię świetnie sama ze sobą i tym świstkiem papieru – aż za bardzo, bo napisać w miarę poważnej i zwięzłej odpowiedzi nie mogę, bo coraz to głupsze komentarze przychodzą mi do głowy Cytuję: [quote] My niżej podpisani, mieszkańcy bloków znajdujących się w sąsiedztwie wybudowanego budynku przychodni (...... ) prosimy o interwencję w sprawie trzymanych tam dwóch dużych psów. (...) Zamknięte w kojcu nie pełnią żadnych funkcji ochrony budynku i są naszym zdaniem całkowicie zbędne. Prosimy zatem o interwencję u właściciela psów w celu ich usunięcia i ewentualne zabranie do siebie do domu. Ponadto zauważyliśmy, że budynek jest strzeżony przez firmę ochroniarską z monitoringiem, a psy trzymane w zamknięciu w niczym nie pomagają ochronie. [/quote] Wyjaśniam – dwóch dużych psów, czyli Miśki i Tarzana, ale wiadomości donosiciele mają bardzo niedokładne, bo Miśka już jakiś czas jest stałym domku, a po drugie gdzie one są duże! I dla uśmiechów innych Początek odpowiedzi oficjalnej [quote]W nawiązaniu do dzisiejszej i wcześniejszych interwencji oraz mało inteligentnego donosu mieszkańców bloków w poniższej sprawie, pragnę wyjaśnić, co następuje, tak aby i teraz, i w przyszłości zaoszczędzić czas mój i pracowników Straży Miejskiej w Starachowicach: [LIST=1] [*]Dziwi mnie fakt, iż Straż Miejska w ogóle podejmuje interwencje w sprawach donosów tego pokroju, czyli „napiszemy, że coś lub ktoś wydaje nam się zbędny na terenie prywatnej posesji”. Osobiście uważam za zbędne istnienie osób w typie autorów tego listu w sąsiedztwie prowadzonej przeze mnie inwestycji, ale do głowy by mi nie przyszło interweniowanie gdziekolwiek w tej sprawie, a tym bardziej sugerowanie ich eksmisji. Podobnie zbędne mi się wydają fioletowe surfinie na trzecim balkonie od lewej w drugiej klatce tego i tego bloku. Zdecydowanie wg mnie tam bardziej by pasowały kremowe. Nie mówiąc o tym (!), że choinka na klombie na Rondzie Solidarności jest brzydka, a więc niebywale zbędna, ale tak się składa, że kompletnie nie chciałoby mi się, nie mówiąc o tym, że nawet nie miałabym czasu się zastanawiać, gdzie donieść o swoich przemyśleniach! Proszę wybaczyć ironię, ale poważnymi argumentami można walczyć i debatować o nich. Na głupie argumenty szkoda słów. Chyba, że Straż Miejska jest innego zdania – wówczas proszę potraktować moje zażalenia tak formalnie, jak i merytorycznie, podobnie jak donos, którego odpowiedź ta dotyczy! A ponieważ wierzę, że tak nie jest, wyjaśniam dalej: Działania moje związane z ochroną zwierząt, są zgodne z prawem i zdecydowanie wykraczają poza nawet wiedzę, nie mówiąc o przysłowiowym „kiwnięciu palcem”, przeciętnego mieszkańca tego miasta, co za chwilę udowodnię.[/quote] [/LIST]
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
No to podrzucę Wam dowcip dotyczący kojca tymczasowego u mnie na budowie Dziś znów miałam interwencję ze Straży Miejskiej – „ludzką” i na szczęście z przymrużeniem oka, bo w sumie, jak ktoś inteligentny ma zareagować na taki oto donosik (oczywiście wydębiłam tylko kopię treści bez jakichkolwiek namiarów na donoszących, ale wydębiłam tylko po to, żeby raz na zawsze ukrócić marnowanie czasu i mojego, i strażników jasnym i klarownym pismem) Pisemko rozbawiło mnie do granic, chyba nawet”Rewirowy” nie spodziewał się, że będę miała aż taki ubaw – piszę teraz odpowiedź i dalej się bawię świetnie sama ze sobą i tym świstkiem papieru – aż za bardzo, bo napisać w miarę poważnej i zwięzłej odpowiedzi nie mogę, bo coraz to głupsze komentarze przychodzą mi do głowy Cytuję: [quote] My niżej podpisani, mieszkańcy bloków znajdujących się w sąsiedztwie wybudowanego budynku przychodni (...... ) prosimy o interwencję w sprawie trzymanych tam dwóch dużych psów. (...) Zamknięte w kojcu nie pełnią żadnych funkcji ochrony budynku i są naszym zdaniem całkowicie zbędne. Prosimy zatem o interwencję u właściciela psów w celu ich usunięcia i ewentualne zabranie do siebie do domu. Ponadto zauważyliśmy, że budynek jest strzeżony przez firmę ochroniarską z monitoringiem, a psy trzymane w zamknięciu w niczym nie pomagają ochronie. [/quote] Wyjaśniam – dwóch dużych psów, czyli Miśki i Tarzana, ale wiadomości donosiciele mają bardzo niedokładne, bo Miśka już jakiś czas jest stałym domku, a po drugie gdzie one są duże! -
[quote name='Klementynkaa']po prostu z treści Twojego postu nie wysnułam jednoznacznego wniosku, ze BRAKS już wśród szczęściarzy!!![/quote] Spoko ;) Zdarza się, a mi zdanie, że Braks już nie szuka domu pierwsze zdjęcie przecięło :cool3: Pani Aldona jednak chce suczkę - cytuję fragment maila od Niej [quote]Ja jednak poszukuję słodkiej suni. Mieszkam z trzema facetami i pragnę pokrewnej duszy w postaci suczki [/quote]
-
[quote name='Klementynkaa']wiecie co, sorry ale jakos nie rozumiem powyzszego postu...[/quote] Ja nie rozumiem dlaczego wpisał się dwa razy (jeden już usunęłam), ale dogo szwankuje znów :angryy::angryy::angryy: Klementynka chciałam pokazać w jakim domu zostaje na stałe Braks i jaki jest pies, który jest na stronie Nadziei Dobermana jako pies do adopcji od dwóch lat albo lepiej i można go zdjąć z "psów oczekujących na nowe domy" ale jeśli nie powinnam tutaj tego pisać to sorry - mogę usunąć. Wydawało mi się jednak, że pojawi się uśmiech na Waszych twarzach, bo chyba mało który dobek lub jego mix "wypasa" sobie sarnę :razz:
-
Ehhh............ Zrozumiałam, że p. Aldona szuka suni. Wczorajszej nocy dogo padło i nie wiem Oris, czy PW do Ciebie dotarło, bo mój post na dogo niestety jak widzę nie, mimo że się „zapisał” Jutro skontaktuję się z p. Aldoną. Od p. Kamili dostałam miłego maila informującego,że zabrała psiaka z Łodzi W poście, który nie przeszedł prosiłam o zdjęcie mixa dobka Braksa ze stron adopcyjnych Nadziei Dobermana. Równocześnie napisałam taką samą prośbę na bezpośredni kontakt z fundacją, ale wybaczcie mi słabość – nie mogę się oprzeć, żeby tutaj nie pokazać dlaczego ten mix dobermana (fotka sprzed 3 godzin) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/177/270dc4a8899e0c96med.jpg[/IMG][/URL] nie szuka domku Pierwsza strona medalu [quote name='mrs.ka']Braks- chyba oczywiste, że zostanie u mnie, dwa lata zajęło mu przełamanie lęku i nabranie zaufania do mnie, ma ok.10 lat i nie wiadomo, czy starczyłoby mu czasu na następną próbę [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/173/0f2287dfbb483ca5med.jpg[/IMG][/URL] [/quote] Druga strona medalu Braks odnalazł w sobie duszę ........................ pasterza Cokolwiek znajduje się na jego terenie i nie warczy na niego, jest JEGO (pod warunkiem akceptacji ze strony opiekunów)! A jak jest JEGO należy to uporządkować w hierarchii i nie jest ważne w sumie czy to żaba, czy jeż, czy też pies. A nawet jak „coś” warczy, to Braks też sobie umie z tym poradzić. Braks – pasterz, a koza jest najnowszą mieszkanką domu, a czemu tam trafiła, to po części wyniknie ze zdjęć poniżej, a szczegóły można znaleźć na wątku psów ze Starachowic – link w podpisie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/177/afc8449a8cbe1040med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/182/e2a01f27aa5fdd88med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/181/ed053f316f7e20cemed.jpg[/IMG][/URL] Te ostatnie zdjęcia, to nie są wytwory wyobraźni ;) (dla dostawców firm kurierskich dalej są to „białe myszki”:cool3:, ale koziołek Jasio również wyskakuje na powitanie obcym, i ku zdziwieniu mojego TZ, jeszcze nie szczeka, bo za psa uznaje się na pewno:evil_lol:)
-
Na naszej "skarpecie" na dzień 14.08.09 w AFN jest całe :crazyeye: 207,22 zł + z bazarku mamy 70 zł, które wpłacę do weta w poniedziałek Dług oceniam od ostatniego rozliczenia, przy ostatnich problemach - wysypie szczeniąt i nie tylko szczeniąt, kłopotów zdrowotnych psów i kotów ............... na oko ;) na 3 - 4 tysiące złotych i oby to nie było za mało! Część kosztow ma pokryć jedna z gmin za "swoje psy"! W poniedziałek mam nadzieję się rozstrzygnie! Ale nawet jak to odjąć to 1,5 tysiąca będzie mało! :placz::placz::placz: