-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
moze nie mają czasu.... a zreszta co kogo obchodzi, każdy siedzi sobie w cieple w domku, zachwyca sie jaki to jest wspaniały i dobry.... A wiec kto by tam myslal o psie :angryy: Ja wątpie nawet w to, czy przeciętny człowiek wpuścił by kogos z ulicy, obcego na wigilię... :roll: a co tu mówic o psie :-(
-
no niby lepsze bo bedzie miał spory boks, bedzie w nim sam itp. Ale to nadal pozostaja warunki prawie schroniskowe. Ale mamy kolejny problem. Wlasnie dostałam wiadomosc, ze Diego nawet nie był szczepiony... Dochodzi wiec jeszcze koszt szczepien jesli chcemy go dac do hoteliku. Przy czym zaden hotelik go nie przyjmie bo musi byc kwarantanna.:shake: Ja juz nie mam siły! ani nerwów
-
mam złe wieści, nie moge znaleźc hoteliku. prosze nie ktos podzwoni po hotelikch w swojej okolicy? a ten hotelik o którym pisałam ze 20 zł/doba to i tak sa tylko warunki na dworze - czyli kojec i ocieplana buda. Czy zwolni sie miejsce od soboty okaze sie jutro. Czyli to nie jest w ogóle pewne. A hotelik domowy kosztuje 40zł/doba ale nie ma szans na zadne miejsce. te same warunki sa w hoteliku w schronie a cena dwa razy nizsza - 10 zł/doba tragedia.
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
domku gdzies ty sie schował... :shake: -
pies był wyadoptowany niestety przeze mnie :roll: Umowa adopcyjna jest Nie sądze że da nam więcej czasu bo juz na ten temat rozmowa była. Chce sie go pozbyc w piątek i już. Ja niestety nie mam ZADNEGO doświadczenia w takich przypadkach, dlatego prosze o pomoc. No bo nie wiem co zrobić, z Pabianic jestem tu tylko ja niestety.... :roll: Mogę zabrac jutro psa i zawieźc do schroniska, szukać intensywnie domu, w schronisku nie ma tragedii ani fatalnych warunków. A potem wyciagac od niej konsekwencje. Tylko jesli ona podpisze zrzeczenie psa to czy to nadal będzie porzucenie? Albo nie odbierać od niej psa i co wtedy...? Czekac aż go uspi albo nie wiadomo co zrobi.... ? I tak go odda w najlepszym przypadku do schroniska. Czy bedzie to równoznaczne z sytuacja pierwszą? czy nadal będzie to złamanie umowy adopcyjnej, która jest jak rozumiem umowa cywilno-prawna? Jakie jej groża konsekwencje za to ? Nie wiem co robić...
-
gotuje sie we mnie :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: fragment maila jaki dostałam Koszta jakie juz przez niego ponioslysmy ( i nie chodzi mi o te zwiazane z utrzymaniem) sa bardzo wysokie, jest wiele zniszczen. Ten pies nie nadaje sie do zycia w mieszkaniu. Poza tym uprzedzalam, ze mamy koty i niestety, ale te zwierzaki razem nie moga zyc pod jednym dachem. Uprzedzilam Cie, droga Agnieszko, poniewaz interesowal Cie dalszy los pieska. Pies zostanie u nas do piatku, pozniej trafi do schroniska, w razie problemow zostanie uspiony. POMOCy! TA **** USPI PSA JESLI GO NIE ZABAEIRZEMY! BO ODDANIE PSA DO SCHRONISKA KOSZTUJE CHYBA 60 ZŁ...
-
tragedia....:placz: BŁAGAM O TYMCZAS... DLA DIEGA Niestety ludzie okazali sie bardzo nieodpowiedzialni, nie mam juz siły, odechciewa sie wszytskiego... :angryy: Diego wraca w piątek do schroniska, wspaniały ku....a prezent świąteczny.... Czy ktos ma jakis pomysł???? Prosze pomózcie.... Ten piesk juz wystarczająco duzo przeszedł w życiu... A jest młodziutki i tak kocha ludzi.... :-(