Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. Super sprawozdanie :loveu: A tak w ogóle, to Agata- miło że zagościłaś na dogo ! :multi: Teraz juz nam nie uciekniesz :evil_lol: Dogo wciaga :eviltong:
  2. Dziadzius nie pojechał.Niestety w jego stanie taka podróz to bezpośrednie zagrożenie życia. Z dnia na dzien jest z nim coraz gorzej. Ostatnie 3 dni to były tragedia. Nie chciał wychodzic, na spacerze sie przewracał, nie chciał jeść. Leżał całe dnie i charczał. Już mieli w schronisku mu ulżyć ostatnim zastrzykiem... Dzisiaj jest troszkę lepiej, zjadł trochę i wyszedł na spacerek. Więc sobie zyje w pokoju... Niestety, na wiek nie ma lekarstwa, on cały czas ma kaszel, prawdopodobnie od serca, bo wyniki fatalne.
  3. kontaktowałam się z Moniką, Doddy chciała jej dać Toske od nas ze schronu. I w sumie to w tej sprawie sie z nią kontaktowałam. A która bardziej potrzebująca z nich - to sama nie wiem ... :shake: Narazie jeszcze nie dostałam odpowiedzi od Moniki.
  4. no to uwaga, mam wiadomośc :cool3: [U][B]Sonia dzisiaj pojechała do domu!!!![/B][/U] Była to adopcja prosto ze schroniska, więc niewiele można powiedzieć. Na szczęscie byłysmy z Kasią przy adopcji. Pani sympatyczna, dom z ogrodem pod Pabianicami, mają suczke husky i kaukazke, które mieszkają na dworze. Ma 12 letniego syna który bardzo chciał małego pieska do domu. No i tym sposobem, sonia została dzis zareklamowana jako pies idealny do dzieci, do domu - no i pani się zdecydowała. ;)
  5. Sunia ze stawu wciąż jest i niestety nikt do mnie o nią nie dzwonił... Szczeniaczki z worki niestety chorują :-( dwójka z nich za TM [*] [*] :-( Pozostała trójka jest na antybiotykach, prawdopodobnie parwo albo jakaś jego cholerna odmiana. Przeciez szczepione były... Może już z tym przyszły, bo choroba wylęgła się m.w. p o10 dniach :roll: ehh, smutne... takie maluszki...
  6. pojechał pan kierownik :eviltong: jak na kierownika przystało , nie jechał w transporterze tylko w szoferce w nogach :evil_lol:
  7. [quote name='Erazm']Pysk mi się śmieje od ucha do ucha:evil_lol: nie dlatego, że zżarł drzwi, ale na jego widok i kiedy czytam, że dzieciaki po nim drepcą:loveu:Modliszko, adoptowali tego spanielkowatego malucha?[/quote] nie odezwali sie niestety :shake: może za mało spanielkowata była, sama nie wiem... oni chcieli raczej prawdziwego spaniela.
  8. mo ja tez... zresztą wychodze z założenia że jesli ktos jest zainteresowany to po to ma podany numer telefonu żeby zadzwonić :p a nie taka zabawa w ciuciubabke przez maila :cool1:
  9. ja myśle, że to mogło być tak, że babka oddała psa pierwszemu lepszemu kto sie napatoczył i dokładnie nawet nie wiedziała komu. Może ten niby znajomy zaproponował rozwiązanie problemu...no i rozwiązał - wywalając psa kawałek dalej na ulice. Szczescie w nieszczęsciu że straz miejska go zgarnęła od razu dzisiaj... i że akurat Hania była w schronisku. Ta babka wydawała się bardzo mało wiarygodna, troche jej nagadałam :diabloti: , ale potem dzwoniła i ryczała mi do słuchawki... :cool1: dziekując za pomoc dla Bafusia i takie tam... więc sama nie wiem co o tym mysleć ona mówi że ten sąsiad to jest w 80% zdecydowany wziąc jamniczkę (ona ma chyba Punia na imie). ale że ten człowiek ma chyba nowotwór... i sie boi. Ja bym takiemu człowiekowi psa nie dała, bo to raczej oczywiste, że pies młody a pan schorowany..i dobrze to nie wrózy na przyszłość psa.
  10. dzisiaj mnie doszły słuchy ze sie o niego pytała Beata z fundacji Hundehilfe Polen... szuka mu tez domu w Niemczech, pytała czy gdyby cos to byłaby mozliwośc przywozu go z powrotem. więc może go ktos tam zauważy :roll: smutne to, że na allegro przez 2 dni tylko 20 wyświetleń (porównując do amstafki któa ma w tym samym czasie 140 wyświetlen). Ostatnio na uakcji wyróznionej było łącznie przez 14 dni ok 1000 wyświetleń... :roll:
  11. jutro sie dowiem, będę w schronie, zobacze co i jak
  12. jeśli chodzi o jamnisie to ta pani obiecała że mi ją odda jesli bede miała dla niej dobry dom pytałam jeszcze specjalnie dzisiaj jak dzwoniła ostatni raz
  13. nie nie, to na pewno nie jamniczka od tej babki no ale juz nie offujmy na wątku Bafusia ;)
  14. [quote name='katya']Bokserka pręgowana, ok. 3 latka.[/quote] Kasia, ta była żółta, dzisiaj przywieziona podobno... a ta jamniczka ruda, gładkowłosa, tzn w typie jamnika bo czysty to nie był jamnik
  15. nie wiem, trzeba pytac wolontariuszek z Łodzi, bo ja tam nie bywam wiec nie wiem...
  16. tak mi się akurat rzuciła w oczy, bo była w pierwszym boksie. I jamniczka tez tam była... (zakładam ze suczka bo w boksie z bokserką).
  17. niestety nie zdązyłam zrobic zdjęc, bo strasznie padało... za to w schronie znalazłam śliczną młodziutką bokserkę... :roll:
  18. mam nowe info, sama juz nie wiem co mam myslec dzwoniła do mnie ta babka, przepraszała za zaistniała sytuacje, mówiła że nie wie jak sie to mogło stac, że myślała że psa oddała w dobre ręce dziękowała że Bafus bezpieczny :p prosiła o informacje co jak on sie czuje itp. z jamniczką jest taka sprawa, ze sąsiad ma ją wziąc na 80%. Ale ten sąsiad to jest straszy, schorowany człowiek. Boi sie ten pan, że nie podoba, a w razie choroby czy szpitala pies zostanie na lodzie. Ona jamniczkę mi odda, chce dla niej domu gdzie bedzie spała w łozku i takie tam :p Podobno jest to prawdziwa jamniczka szorstkowłosa, w maju skonczyła 3 lata, jest za gruba i ma wyłysiałe boczki.
  19. [quote name='magdyska25']Żywy przykład na to jak pieski ze schroniska potrafią się odwdzięczać:p[/quote] ... zjadając właścicielom drzwi :evil_lol:
  20. wybierz jakiego chcesz ;) moze taka sunia o imieniu Czarna? źle sobie radzi w schronisku, była wczesniej na terenie jakiejs firmy, oszczeniła się, więc ktos stwierdził że będzie kłopot z nią i trafiła do schroniska. Szczeniaki znalazły domy, pracownicy firmy je chyba rozlokowali gdzies.
  21. Kasia- ta suczka właśnie dzisiaj pojechała do Niemiec do domu ;)
  22. wreszcie wróciłam do domu, nie cierpie Łodzi! a zapowiadał się taki spokojny dzien, tyle miałam zrobic.. ehh cała Łodź rozkopana, z Marmurowej do siebie do Pabianic wracałam 1,5 godziny :angryy: no nic, troche mnie to nerwów czasu i benzyny kosztowało :evil_lol: Bafus był w boksie w schronie, ale sam. Zachipowali go i zaszczepili. skoro tu tyle chętnych do pomocy, to moze jakaś inna bida, co...? tych nie brakuje ;) ja zaraz mogę jakąs znaleźc :eviltong: ta baba natomiast jest jakaś nienormalna i ma coś z głową. Gdy byłam w schronie to zadzwoniła do mnie z płaczem poinformowac mnie ze Bafus jest w schronisku bo się właśnie dowiedziała. Mówiła ze nie wie jak to się stało, opieprzyłam ją i tyle. Natomiast ona znowu do mnie cos gadała żebym miała tez na uwadze tę jej Pusie. Także ja naprawde nie wiem jakie ona ma plany, czy ten sąsiad to na pewno wezmie tą suczke???
  23. tak jamniczki tez sie chce pozbyc bardzo mi próbowała ją wcisnąc zamiast Bafiego. no nic, jade do schronu, poniewaz mam tam ponad 30 km a łOdź rozkopana wiec bede pewnie popołudniu. jakby co to moj tel 793 046 770
  24. pies jest w schronisku w ŁOdzi dzisiaj przywiozła go straż miejska Hania go wypatrzyła ... zaraz jade tam
  25. suuper, jaka ona śliczna i błyszcząca :loveu:
×
×
  • Create New...