-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
modliszka84 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Proszę o pomoc dla Elwisa - za kilka dni nie ma się gdzie podziać! [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/elwis-owczarek-niemiecki-za-2-tygodnie-musi-opuscic-dom-ulica-czy-uspienie-129167/[/url] Przebywa w Białymstoku i najpóźniej za kilka dni straci dom! -
nic nie słychac... jesli dalej bedzie takie zainteresowanie i tyle ofert pomocy to pewnie za tydzien Elwis będzie albo uśpiony albo w schronisku :cool1: Dowiedziałam się jakiś czas temu, że osoby z białostockiego Emira były u faceta, dawałam adres, telefon... Okazuje się że facet z nikim nie rozmawiał (tak twierdzi) i nikt u niego nie było. Więc gdzie jest prawda? Elwis jest 350 km ode mnie, więc nie mogę bezposrednio nic zrobić. Zabrać go do domu też nie mogę. Do schroniska wrócić też nie może - bo na betonie upadnie na te łapy i już nie wstanie :shake: No więc co zrobić?! Ja nie wiem, Nie mam pomysłu. 14 dni właśnie minie jutro. Na wątku cisza....
-
[quote name='Zbójini']Modliszka , gdzie jesteś? Co się dzieje? Czy są jakies nowe ustalenia, może? Czy może jest jakis odzew z ogłoszeń?[/quote] kurcze jestem w pracy, po pracy powinnam pisac prace mgr i jeszcze mam problemy ze zdrowiem :p żadnego odzewu z ogłoszeń Wiem że dziewczyny z Emira rozmawialy z facetem, były u niego - mój wniosek: on kłamie. Elwis musi być stale na lekach, musi mieszkać w cieple i spać na średnio miękkim materacu (dziewczyny rozmawiały też z wetką która Elwisem się zajmuje). Pomoc zaoferowała tez osoba która Elwisa wiozła. Narazie nic nie wiadomo.
-
Pan Przemek wyjeżdża do Kanady. Obecnie jest we Wrocławiu i załatwia sprawy związane z wyjazdem. No cóz, zawiodłam się bardzo i rozczarowałam. Powody oddania są takie, że Filip jest niewychowany podobno, nie potrafi zostawać sam w domu (wyje) oraz brudzi w domu i jest nieposłuszny.... Zapewnia, że nie odda go do schroniska.
-
[B]koniec dobrych wiadomości. [U] pan Przemek chce oddać Filipa![/U][/B] no cóz, zapowiadało się super, a kończy sie jak zwykle... :shake: Filip obecnie przebywa u jakis znajomych we Wrocławiu i może tam zostać do konca przyszłego tygodnia! Ja w obecnej sytuacji nie jestem w stanie zaangażować się w szukanie Filipowi domu. Poza tym od kilku miesięcy nie mogę się doprosić zdjęc Filipa. Pan Przemek natomiast oświadczył dziś że wyjeżdża na kilka miesięcy do Kanady i nie ma co zrobic z Filipiem a "do schroniska nie chce go oddawać" :cool1:
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/50/8262343f11370eb0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/50/21b1baa7a6813ec9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/50/530a5cff1e3cdedd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/439/04db3e378f41b082.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/50/e5527e51beac2603.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/50/36749024b8d4288f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/444/0be68ce945c54b41.jpg[/IMG][/URL]
-
byłam na wątku białostockim... sytuacja tam wygląda chyba źle, bo nawet tymczasu nie miały dziewczyny dla suczki 5kg... Dałam wolontariuszkom z Emira namiary na faceta, telefon i adres, mialy z nim pogadać, czekam na info... póki co ani z allegro, ani z innych forum, ani z naszej klasy nie ma nikogo kto mógłby psa zabrać...
-
Nelson-już w domu, a domu Nelsona Myszka ;)
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
spokojnie ;) pani dzwoniła. ma przemyslec i w poniedziałek sie odezwać -
nigdy nie dam 100% gwarancji ze pies toleruje koty, co takie sprawdzanie w warunkach schroniskowych bywa mało miarodajne. Elze wprowadzilysmy do biura, byla na smyczy, ja wziełam kota na rece i jej podstawiłam pod nos. Nie szczekała, nie warczała, stała i sie patrzyła, machała ogonem. Na kota puszczonem luzem po biurku patrzyła, chciała podejśc, ale nie wyrywała sie. Była zainteresowana, nie było tak że w ogóle nie zwracała uwagi (choc takie przypadki są najgorsze bo potem wychodzi dopiero...). Chciała do kota podejść, powąchać. Kot jest agresywny do psów więc konfrontacja nos w nos nie była mozliwa, bo by Elze pobił.