Z tego co pamietam, to weterynarze z Węgrowa to Michał Nojszewski (syn powiatowego) oraz Grzegorz Stankiewicz.Oni widzieli Czarka po wypadku gdy byl w schronisku i wydali wyrok ,że Czarus nie bedzie chodzil , nawet nie podsuneli mysli żeby zawieść go na specjalistyczne badania widać wiedza ich jest mocno ograniczona, wystarczy popatrzeć i wiadomo co i jak.
Po jakims czasie w związku z aferą w schronisku w Krzyczkach byla kontrola w Węgrowie panów Wet z Siedlec, i jednym z nich był właśnie młody wybitnie obiecujący specjalista dr. Artur , który to chciał sie wykazać i spytał kierowniczki czy może tego "biedaka zbadać" co uczynił, podtrzymujac werdykt swoich wspaniałych kolegów po fachu.:angryy:
Potem dowiedział sie gdzie Czarus trafil (pewnie kierowniczka sie pochwalila)
i powiedzial p.J. co mysli o lecznicy gdzie byl Czaruś i jej
właścicielu ( nie będe przytaczać jego słów). :shake:
Aga potem nadziała sie na tego inteligenta na allegro i poszło.........
posądził nas o wyłudzanie pieniędzy na Czarka.........
Mam nadzieje, że śledzi wątek na bierząco ..........
ps. jest protokół z kontroli wetów z Siedlec można dane sprawdzić tego pana ( pamiętasz Olga ? czytałyśmy to )