Goniu, jesteśmy z Tobą... Nie obwiniaj się, to nie Twoja wina.. Ty przecież byłaś i pozostaniesz jej największym przyjacielem, takim od serca. To Ty ją wychowywałaś i bawiłaś się z nią. Z nią przeżywałaś wesołe i smutne chwile. Ona na pewno przy Tobie teraz jest....
Azunia
:(