-
Posts
5031 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by carolinascotties
-
[CENTER]Mecka - i ja poproszę :) [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] dziękuję :loveu: [/CENTER]
-
[quote name='Oliwka']Jak tak mozna...... Dla takiego psa, pobyt w schronisku jest wlasciwie rownoznaczny z wyrokiem .... A jesli znowu czyms sie tam zarazi? Jak mozna wziac psa, po takich przejsciach a potem wyrzucic jak przedmiot.....brak mi slow..... Tylko co dalej, czy uda sie ja stamtad wydostac...???[/quote] Ja nigdy tego nie zrozumiem...niby dorosla kobieta...a taka...zwyczajnie glupia w swej nieodpowiedzialnosci :(
-
Ja tez czekam na...kogos kto moglby cos nam podpowiedziec...jak to ugryzc... :-(
-
[quote name='Mecka']Przykro, że muszę o tym napisać ale tak niestety jest, że "szum" wokół takich schronisk najczęściej szkodzi niz pomaga, kiedyś o tym pisaliśmy, to jest tak jakby się trąciło gówno... Mnie powaliła bezsilność, ja pół roku dochodziłam do siebie po ostatnim storpedowaniu mnie na dogo m.in. przez dopiero co zalogowane osoby, które były synami, córkami osób dowodzących. Zastraszano nas, wysmiewano publicznie, nazywano wariatkami, nasze pisma które szły i skargi do władz czy tozu czy miasta były wyszydzane. Jak doszło do sytuacji, ze trzeba było pokazać co się dzieje w schronisku w Mysłowicach, nagle zostałyśmy same na placu boju. Przypuszczam, że dziewczyny z Olkusza mają podobnie. Wszyscy weci w okolicy wiedzą że to mordownia i nikt nic nie robi. Wszyscy się boją, bo mają spokój, a to trzeba by ruszyć na większą skalę, tego się nikomu nie chce. Wyobraźcie sobie jak ja się czuję kiedy pomagam babkom z tozu bo trafił do nich piesek w znalezieniu domu, jeździłysmy z koleżanką masowo wyciągały psy ze schroniska na siebie, te które nie miałyby szans, a potem słyszę, że udało jej się namówić kierowniczkę, żeby jakiegoś psa przywiezionego do tozu umieścić w schronisku (miasto nasze kochane nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem- ja to postrzegam w kategoriach i chwała Bogu- więc wyobraźcie sobie toz, który nie ma co zrobić z psami z interwencji i upycha je własnie do olkusza czy myslowic, byle pozbyc się problemu. Jak dostaję smsy od znajomych którzy pomagaja psom, ale muszą je wydać np. do olkusza bo nie mogą ich trzymać i piszą "...bo inaczej wyląduje w schronie" jaką wtedy czuję bezradność. Ja cały czas przypominam, że to schronisko w Olkuszu jest prywatą, a w Myslowicach pod tozem- niby, ale i tak jest tam folwark pani kierownik, jedni nie widzą a inni udają, że nie widzą co się tam dzieje. I są osoby które chętnie takie nowinki jak moje przekazują do schroniska, kończy się tym, że nie chcą nikogo wpuszczać, jak nas widzieli to lecieli do bramy żeby zamknąć przed nosem, nasze nazwiska mają wypisane chyba na ścianach jako ostrzeżenie przed zagrożeniem. To żeby pomóc faktycznie takiemu schronisku jest dużo trudniejsze niż się wydaje. Bo wtedy najczęściej cierpią psy, kiedy jest zbyt duże zainteresowanie usypia sie masowo dowody zaniedbania, zagłodzenia, choroby. I mam nadzieje,że usypia a nie wali w łeb łopatą, do czego bardziej byłabym sklonna po tym co widziałam.[/quote] Jest mi przykro...coz w takim razie mozna zrobic, zeby pomoc psiakom...?
-
Psiulki do góry .... Gandzia - jak zdrówko?
-
Rudy nie żyje ;( Odszedł kochany...
carolinascotties replied to Pestka111's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Magda - Zamość'] :loveu: :multi: :multi: Ale się cieszę!!!! -
Gandzia- zdrowiej !!!herbatka z miodem, cytryną, ciepła kołdra i gorące myśli!!!!
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
carolinascotties replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Fritz'][B]carolinascotties[/B] to najpiękniejszy film ze szkocikami jaki widziałam w zyciu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: i nie przesadzam! powiedz tylko jak sie nazywal 'prowodyr' co pierwszy wszedl do foremki i do 'blękitnego baseniku'? pozdrawiam z Misha :) szkoty kochają wode[/quote] Dziękuję za miłe słowa :loveu: niedługo wkleję film z wężem ogrodowym :p Wodny prowodyr to - Klejnot z Czereśniowej Czeredy - dla nas IŚKA :evil_lol: -prawdziwy diabolo :) Edit: [B][COLOR=red]UWAGA UWAGA UWAGA[/COLOR][/B] -tylko w szkockim wątku [COLOR=red][B]PREMIERA -[/B][/COLOR] zapraszam do oglądania- w roli głównej występują zielony wąż i Kumpela Tygrysa - Mini , drugoplanowe role grają - Uszko i Karol: [URL]http://video.google.pl/videoplay?docid=-8386556023596993217&hl=pl[/URL] -
[quote name='Gandzia']zaglądamy zaglądamy ale niestety nie mamy żadnych nowych wiadomości:([/quote] Gandzia- a czy sa tam wpuszczane osoby, ktore chca przygarnac psa???
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
carolinascotties replied to Murak's topic in Terier szkocki
Proszę wycałować wszystkie piekne pituszki ode mnie i moich dziewczyn :) A tutaj moje szkociska w ...mikro baseniku :) [URL]http://video.google.com/videoplay?docid=2095034749234486023[/URL] -
hopsamy!!!!!
-
[quote name='Justyna_wolontariat']Jestem załamana i naprawde niewiem co zrobić Od poczatku tamtego tygodnia pani Koszi dzwoni domnie i mówi że ma z nia problem bo jej niszcze w mieszakaniu jest nieposłuszna, poprosiłam by skontaktował sie z jakimś psim psychologiem czy tez treserem, powiedziała, ze Koszi na od momentu przyjazdy przez jakis tydzień była grzeczna po czym zaczeła pani niszczyc no lae pani leczyła Ewa myslała ze jej to minie, to powód zmian jakie nastąpiły w jej zyciu..... Przed momentem zadzwoniła mówiac mi ze mam 3 dni by ja zabrać, bo ona juz dłuzej nie wutrzyma dziś zniszczyła jej krzak w ogrodzie za 300 zł i odrapała drzwi, jak to stwierdziła " leczyła sunie podawała najlepsza karme witaminy sunia spała w domu na kocu miała do duspozycji ogród do biegania, ona tyle jej dała i nie rozumie jak Koszi moze nie być za to wdzięczna" to usłyszałam w słuchawce telefonu, ona jest wykończona psychicznie nie radzi sobie z Koszi a nie jest osobą która skarci psa, dlatego mam ja zabrać z podkreśleniem 3 dni Jak to pisze to łzy mi same ciekną na klawiature, niewiem co mam zrobić, jak pomóż Koszi. Ta pani jak mi powiedziała kontaktowała sie z 2 weterynarzami u których też leczyła Koszi, opisała im zachowanie suni jej ciągłe nieposłuszeństwo i niszczenie i obaj stwierdzili, że juz pare razy spotkali sie z takim zachowaniem psa, ale tego nie da sie już odwrócić i najlepszym rozwiązaniem jest jego uśpienie[/quote] Słów mi brak...na to , co się dzieje z ludźmi... Czy ta pani od Koszi - tu zagląda?