Rozmawiałam z panią Gabrysia, wszystko jest w porządku, Gabryś chodzi za panią krok w krok, najwyraźniej nie lubi facetów, ale męża i syna pani niestety musi polubić. Został w domu trochę sam, nic nie pogryzł i nie zniszczył. Na spacerach jest biedny, boi się, rozgląda, najlepiej jak wyjdzie raniutko o 6-tej, wtedy jest spokojnie i mniej stresów. GABRYŚ NARESZCIE JEST SZCZĘŚLIWY I KOCHANY, jestem spokojna.:multi: Dostanę nawet zdjęcia i wkleję.