Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Aszunia urzekla widac wszystkich. My bylismy w niej rowniez zakochani dlatego tak bardzo sie ciesze, ze znalazla wreszcie dom. Kojec dla takiej cudownej sunieczki jest dobry tylko na chwilke ... Asiunia byla u nas stanowczo za dlugo. Zupelnie nie potrafie tego zrozumiec. To naprawde bardzo ladna, posluszna, przesympatyczna dziewczynka. No i te jej .... USZY !!!! No naprawde nikt sie im nie potrafil oprzec !!!! Mam nadzieje, ze udalo mi sie nauczyc Aszke dobrych zachowan. Nie byla uczona agresji, byla przytulana, poswiecalismy czas na zabawe tylko z nia ( choc kilka innych jest takich chetnych do zabaw ). Miala wiec choc namiastke tego, czego teraz bedzie miala pod dostatkiem. Najbardziej sie ciesze, ze sa dzieci. Aszunia uwielbia zabawy, wiec dom z dziecmi to dla niej idealne rozwiazanie. U nas szalala z moimi siostrzenicami, ktore byly na wakacjach. No i oczywiscie wszystkich zaraz zauroczyla ... Bardzo sie ciesze !!!!! Po wyjezdzie Aszki zostalo na moim koncie 101 zl Zwrot za 12 dni wrzesnia - 19 zl za kupiona dla Asi obroze. Musialam jej kupic nowa, bo przyjechala w obrozy jakiejs reklamowej z Pedigree. Zwykla cienka plastikowa, w ktorej od razu urwalo sie uszko do przypinania smyczy. Pieniadze przesle na konto, z ktorego je dostalam.
  2. A ja jestem rowniez w kontakcie z nowa pania Aszki. Ogromnie sie ciesze, ze suncia tak doskonale zniosla te wielkie dla niej zmiany. Bawi sie juz zabawkami, ma apetyt i chodzi jak cien za nowymi opiekunami. To przecudowna sunia, o czym mowilam zawsze. Wszystkich urzekla od razu ! Powodzenia Asiunia !!!!
  3. Odwiedzila nas ostatnio Edytka i narobila troche zdjec ..... pewnie nie ma czasu zeby je wkleic ..... Poproscie cioteczki bardzo .... ja prosze !!!!! I sa zdjecia z odwiedzin u Szamanka ! .... Edytko, znajdziesz chwilke zeby je powklejac ????
  4. To dobrze, bo strasznie mi brak czasu na wszystko. Do komputera siadam tylko na chwilke i znikam. Kupilam znowu kolejne opakowanie Hepacholiny, ktora biora Emka i Atosek. Ale poniewaz kilka innych jeszcze psiakow je dostaje, tak samo jak Glukozamine, to juz nie prosze nikogo o zwrot za te leki, ale psiaki maja je ode mnie. Glukozaminke musze koniecznie kupic, bo idzie chlod i bedzie wilgotno, a Emeczka tego nie lubi. Juz zaczynaja jej sztywniec lapki i zanim je kilka minut rozchodzi, to chodzi na sztywnych. Emcia zreszta caly dzien sama biega, wiec ma czas na to.
  5. Postaram sie zrobic jakies nowe zdjecia, jak szybko mi sie uda. I przykro mi, bo ten tytul watku przeraza, ale Atosek i Emka przekroczyli troche termin szczepien i mialy szczepienia p.wsciekliznie ... koszt obu 50 zl.
  6. Dziekuje za przeslanie watku Boryska. To rzeczywiscie bardzo energiczny psiak. Najtrudniej przypinac mu linke przed pojsciem na spacer, bo juz na spacerze jest bardzo grzeczny, chociaz troszke czasami ciagnie. O kastracji pomyslimy od srody, bo wtedy bede juz w domu. Koszt zamknie sie z pewnoscia w 120-130 zl. I byc moze, ze Borys sie po tym nieco uspokoi. Dopiero przeczytala,.ze byl juz w DS .... szkoda, ze nie mogl zostac, bo to naprawde bardzo sympatyczny psiak.
  7. Amcio mnie zaskoczyl bardzo milo ostatnio. Praktycznie odkad zaczal chorowac, to zaczal bardzo malo kojarzyc .... chodzil, jak w amoku zupelnie nie wiedzac co sie wokolo niego dzieje. Potrafil tak dreptac caly dzien gdybym go nie wziela sama do jego zagrodki albo na koldre do garazu spac. Musialam pilnowac pogode, bo nawet w najwikszy deszcz nie zwracal na nic uwagi. Potem zaczely sie ciecki, a Amcio dalej chodzil bez konca, tylko ze teraz w poszukiwaniu suczek. Ale kilka dni temu Amorka zastalam juz pod wieczor .... w jego budce ! Sam do niej wszedl. A dzisiaj, kiedy rano podreptal sobie ponad godzine kolo domu, znalazlam go w jego zagrodce chrapiacego sobie w cieniu na trawce. Tego nie robil odkad zaczal chorowac, bo najzwyczajniej w swiecie, nie umial tam trafic. Amcio zaczal juz reagowac, jak przed choroba. A co nafajniejsze, to przez caly ten czas nie stracil nigdy apetytu.
  8. Zapisze watek, bo chce go pokazac pani, ktora przedwczoraj stracila swojego benka..... szuka kolejnego przyjaciela ...
  9. Obiecane zdjecia. Rokulec grubas na spacerze. Nadal jego ulubiona rozrywka jest szarpanie linki .... Uwielbia to robic !!! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/65743bd53de95f2b.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1757/65743bd53de95f2bgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/95a57d22f980bf5c.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1707/95a57d22f980bf5cgen.jpg[/IMG][/URL]
  10. A te robione dzisiaj przed godzina. Zupelnie juz inny chlopak !!! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9105c3d277385870.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1757/9105c3d277385870gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8e77d3bd4325438e.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/250/8e77d3bd4325438egen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c9e0620e8b7596e1.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/535/c9e0620e8b7596e1gen.jpg[/IMG][/URL] Na tych dwoch zdjeciach widac jeszcze pochylona caly czas glowke. Lekarz mowil, ze to juz moze mu sie nie cofnac, niestety. Tak samo, jak chodzenie w kolko , ktore jeszcze troszke zostalo. To wynik uszkodzenia nerwow błędnika. Ale i tak Amorek potrafi juz chodzic prosto przed siebie i tylko czasem mu sie zdarza jeszcze zatoczyc pare kolek. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/70073b0d938087ba.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1723/70073b0d938087bagen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/50cbe7caf60a0305.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1710/50cbe7caf60a0305gen.jpg[/IMG][/URL]
  11. Te zdjecia zrobilam kiedy Amcio zaczal nam chorowac i widac bylo juz, ze czuje sie bardzo zle .... wygladal naprawde kiepsko, co moze na zdjeciach nie do konca widac, ale .... naprawde bardzo mnie zmartwil ... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/22c820d7ee6b64e2.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1505/22c820d7ee6b64e2gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/297020345c1776e0.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1758/297020345c1776e0gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ffbd38fc4e8db0f9.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1723/ffbd38fc4e8db0f9gen.jpg[/IMG][/URL] Tak Amcio sobie teraz nocuje. Zabieram go do garazu, gdzie rozscielam na cala podloge duza gruba koldre. Amcio tylko na poczatku choroby raz sie na nia zsiusial. Taraz czeka rano na wypuszczenie i dopiero wtedy robi siusiu, na trawce. Kochany cudowny chlopczyk. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/55f6cbcd8d69ef42.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1758/55f6cbcd8d69ef42gen.jpg[/IMG][/URL]
  12. Ale i dobra strone to ma. Emusia rozruszala tez troche mojego staruszeczka, lekarze powiedzieli, ze ma ok. 20 lat (!), AMORKA. Amorek mial ostatnio zapalenie ucha srodkowego, zaatakowany niestety rowniez bardzo powaznie błędnik. Chlopczyk krecil sie w koleczko i byl slabiutki ..... Odkad zaczela sie u nas cieczka za cieczka, to chlopak sie tak rozkochal, ze nie ma czasu myslec nad swoimi dolegliwosciami i zasuwa po calym ogrodzie w poszukiwaniu dziewczyn. A Emusia sie kolo niego stale kreci i tak sobie razem tuptaja ..... Jak Amorcia troszke zarzuci na boczek, to Emunia go podtrzyma i dalej maszeruja. Emcia w ogole to duzo silniejsza sie zrobila. Kiedys wystarczylo, ze jakis psiak ja potracil czy sama na jakiegos wpadla, to zaraz sie niemal przewracala. Teraz stoi na prostych i silnych lapkach mocno na ziemi. Juz dawno temu przestawalam jej podawac Glukozamine i cokolwiek na stawy, ale mysle ze trzeba przed zima juz znowu zaczac dawac cos z tych srodkow. A tu Emcia z Amorkiem. Zrobilam dzisiaj, bo znow nam przepieknna pogoda wrocila i oby zostala jak najdluzej .... najlepiej do nastepnej wiosny (!) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c9e0620e8b7596e1.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/535/c9e0620e8b7596e1gen.jpg[/IMG][/URL]
  13. [quote name='andegawenka']Zuziu slij bo przez dwa dni mnie nie bedzie 603 780 971[/QUOTE] Dzieki. Znalazlam troche czasu dzisiaj, bo moj mąz sobie pojechal na caly dzien w gory i moge troche nadrobic te sprawy komputerowe. Zaraz wkleje zdjecia, ktore zrobilam przed chwilką. Sie wgrywaja na fotosika, zaraz beda.
  14. A nasza Emusia ma cieczke. Zalotnica, zlosliwie biega teraz pod kojce chlopakow. Niunia ma sie swietnie. Jest bardzo fajna suczka. Juz pisalam, ze daje buziaki ????? Kochana panna i na dodatek naprawde jest sliczna.
  15. [quote name='Lobaria']Oby Pani się nie odwidział przyjazd i oby wybrała Aszencję kochaną :) [/QUOTE] Pani byla z cala rodzina. Przyjechala pani z synem i corka oraz z tata i mama. Psiak ma mieszkac u rodzicow pani i praktycznie to oni mieli podjac decyzje. Aszka podczas wizyty Panstwa nie odstepowala ich na krok i cudownie bawila sie z dziecmi przynoszac pluszaki, ktore dzieciaki jej rzucaly. Ostatecznie Panstwo pojechali, a wynik wizyty byl taki, ze spodobala sie Aszka i jeszcze jedna sunia, maciupenka wielkosci ratlerka, tyle ze kudlata Tosia. Podobno dziewczyka w domu bardzo plakala tak bardzo byla zawiedziona, ze od razu nie zabrali Aszki ze soba. Nastepnego dnia starszy pan przyjechasl z wnuczka po ta malenka sunie Tosie. Wczoraj zadzwonila do mnie Pani i powiedziala, ze jednak bedzie caly czas namawiala jeszcze rodzicow rowniez na Aszke. Rodzice maja wokol bardzo duzy teren ok. 3 ha, maja kojec z buda. Mala Tosia bedzie w domu, wiec kto wie .... moze i Aszka zamieszka jednak u tych panstwa. Jeszcze sie zastanowia. Na razie , przykro mi, ale Aszenka musi zostac jeszcze u nas. Pani, ktorej Aszka sie bardzo spodobala, bedzie rowniez wsrod swoich znajomych przedstawiala Aszke, wiec i tu istnieje szansa, ze znajdzie sie ktos, kto akurat chce taka wspaniala, wesola i sliczna psinke.
  16. Postaram sie zrobic zdjecia . Moze jeszcze dzisiaj. Gorzej potem z ich wgrywaniem. Moze wiec komus wyslac na komorke MMsem ???? Amcio jest juz duzo silniejszy. Nier spi juz tak duzo, jak niedawno jeszcze. Wlasciwie to juz cale dnie sobie z\now drepcze i nie mysli o spaniu. Rano tez stoi juz na nozkach kiedy rano otwieram drzwi i go wypuszczam z garazu na siusiu. A powodem sa znow ..... sunie z cieczkami. I nasz kochany Amorek jest znow zakochany !!!! Dwie malutkie sunie zreszta go odwiedzaja w jego zagrodce , a wtedy Amcio sie baaaaardzo ozywia. Ten chlopczyk jest niesamowity !
  17. [quote name='hop!']Trzeba obserwować psa, żeby dobrać odpowiednią dawkę Luminalu. Bywa, że ta zalecona przez weterynarza jest za duża lub za mała. Jak jest za duża, to pies jest senny, ma nieskoordynowane ruchy. U mojego staruszka (waży 16-17kg) z dawki 50mg zjechałam do 25mg dziennie. Ataków nie ma i pies normalnie funkcjonuje jak na swój wiek.[/QUOTE] Najwazniejsze zeby samemu nie zmieniac dawki. Dopiero po czestszym wystepowaniu atakow ( mimo podawania lekow ) dawke sie minimalnie zwieksza, ale pod zadnym pozorem nie wolno jej zmniejszac. Moja sunia 26 kg dostawala 2xdziennie 1/2 tabl. Luminalu i po jakims czasie pani doktor zalecila jej jeszcze dodatkowo CONVULEX ( 1 tabl. dziennie ). Od kiedy go zaczela dostawac, to juz nie miala atakow.
  18. Odpisalam na PW i zapisze watek. Slodkie psiątko ..... Mam nadzieje, ze zdazycie mu pomoc. Padaczka to pskudna choroba i trzeba byc bardzo systematycznym i odpowiedzialnym w opiece nad takim psiakiem.
  19. Jestem z Wami i kochanym aniolkiem ..... z calych sil i z calego serca ........
  20. Kiedys przejezdzalam obok domu tych Panstwa i widzialam jakiegos kudlatego psiaka na dworze.Czy to byla ta sunia ??? Czy pojechala do nich wreszcie ??? Tak dlugo na nia czekali.
  21. Amcio bez wiekszych zmia. Glowka nadal przekrzywiona, ale juz jakby nieco mniej. Nadal jednak Amorek chodzi w koleczko, choc potrafi i nad tym juz sam panowac. Duzo teraz spi, nie to co kiedys, gdy niemal w ogole nie widzialam go lezacego ... jedynie w budce. Teraz chetnie sobie wypoczywa na lezaco. Dlugo tez spi rano, a czasem wyraznie leniuchuje, bo kiedy juz otwieram garaz, to Amcio tylko ziewa, zmienia pozycje i nie ma ochoty na wstawanie. Dopiero kiedy sie juz dobrze ociepli na dworze, to go wyprowadzam do jego zagrodki. Musze mu pomagac nakierowujac go odpowiednio, bo inaczej krazyc zaczyna wszedzie.
  22. Pani jeszcze sie nie odzywala. Mam nadzieje, ze przyjedzie z rodzina. Rozmawiajac z pania nie mowilam konkretnie o zadnym z psow. Powiedzialam jedynie, ze mam kilka psiakow, ktore by pani sie z pewnoscia spodobaly i ktore pasowalyby idealnie do zapewnianych warunkow. Teraz czekam wiec na informacje o terminie przyjazdu i bede pokazywala pani rowniez Aszke.
  23. Leki doszly. Dziekujemy bardzo. Amcio ma sie calkiem dobrze, choc nadal kreci sie w koleczko. Radzi sobie z maszerowaniem , ale czasami go zarzuca i zatacza kilka koleczek ... potem znow zaczyna isc prosto. Glowka nadal skrecona, ale to juz najprawdopodobniej nie minie. Na szczescie ma swietny apetyt i to daje mu duzo sily. W dzien jest w swojej zagrodce i jest puszczany na troche do ogrodu, bo uwielbia sobie wywachiwac nowe zapaszki. Na noc zabieram go do garazu. Rozkladam wielka koldre, a Amcio bardzo chetnie sie na niej rozklada i tak mocno zasypia, ze nawet kiedy wjezdzamy autem do srodka, zapalamy swiatlo to sie nie budzi.
  24. Dzwonila do mnie wczoraj pani z okolic Zgorzelca, ktora chcialaby jakiegos pieska do domu z ogrodem. Pani miala dwa ONki, ale oba zachorowaly na raka kosci i nie chce juz zadnego rasowego, a kundelka ... nieduzego, mlodego ktory by mieszkal w domu, ale wiekszosc czasu byl na dworze w ogrodzie. Pani ma dzieci, wiec psiak musialby byc lagodny, wesoly , zabawowy. Wedlug mnie Aszka jest najlepsza kandydatka na takie wlasnie warunki. Przedstawie ja rodzinie kiedy przyjada. [B]Napiszcie szybko, jak widzicie jej adopcje. [/B]Ja nie mam czasu na wizyty przedadopcyjne. Moze jedynie odwiedzic ja ktos kilka dni po adopcji. Mam tez kilka innych psiakow, ktore by sie jak najbardziej nadawaly do takich warunkow. Prosze wiec o pilne informacje, co robic.
×
×
  • Create New...