Jump to content
Dogomania

:: FiGa ::

Members
  • Posts

    19137
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by :: FiGa ::

  1. Moze chciała uspokoić towarzystwo :siara: Na co jednak nie wyglądało :diabloti:
  2. Trudna sytuacja. Ciężko stwierdzić, która z opcji byłaby odpowiedniejsza. Nie wiem, co może suni zapewnić Lacrima, która z resztą też ma wielkie serce i na pewno zależy jej na najlepszym wyjściu dla Luny. Wiem natomiast co czeka Lunę u Magdy. Widziałam psiaki, które u niej przebywają. Mimo drugiego piętra i niepełnosprawności dają sobie wysmienicie radę, a żeby było ciekawiej Kraksa, która zmuszona jest poruszać się na zaledwie 2 nogach jest psem sprawniejszym niż niektóre czworonożne. O czym to świadczy, czy o braku ruchu? Wiem też, że ulv oddaje psiakom całą siebie, na brak miziania też narzekać nie mogą. Ma też doświadczenie potrzebne przy opiece nad psem o podobnych problemach. Głównym argumentem tymczasowania się u Magdy byli specjaliści wrocławscy. Czy Luna już ich nie będzie potrzebować? Wszyscy wiemy, że zdrówko jej trzeba mieć non stop na oku, czy wsiądziecie w samochód i pojedziecie taki kawałek drogi w razie potrzeby? Wierzę, że tak. Ale co jeśli w grę będzie wchodził czas. Można zarzucić Magdzie brak ogrodu, ale nikt nie wmówi mi, że Luna nie będzie mieć u niej ruchu. Ciociu Lacrimo, nie piszę, że Luna będzie mieć u Magdy lepiej. Wiem, że Magda jest w stanie poradzić sobie z tą odpowiedzialnością, wiem, że Lunka nie będzie nieszczęśliwa, wiem, że Magda zrobi wszystko co w jej mocy, by małej ulżyć, pomóc. Wyznacznikiem wcale nie musi być ogród... Cokolwiek postanowicie jesteśmy z Wami... obie walczycie o sunię, to zrozumiale, że wygląda to tak a nie inaczej...
  3. Dziś dwa psiaki z jej boksu się lały, a ta mądra się między nie pchała :mad:
  4. Mnie już tam mają dość powoli, ale jeśli będę to pomęczę o tę sterylkę dla niej ;) W pt planuję być.
  5. Ktoś prosił o więcej Marcela ;) [img]http://i27.tinypic.com/30vgpcp.jpg[/img] [img]http://i32.tinypic.com/oh4860.jpg[/img] [img]http://i28.tinypic.com/108ekvn.jpg[/img] [img]http://i27.tinypic.com/i4iber.jpg[/img] [img]http://i32.tinypic.com/2vvu90g.jpg[/img] [img]http://i28.tinypic.com/14bq0sh.jpg[/img]
  6. Nie była budzona :cool3: Wlazła na łóżko, a jej mina to nie wyrzut a "jestem TAKA biedna, pozwól mi tuu zostać" :evil_lol: Psy nie mają u nas wstępu na łózka czy kanapy, co wcale nie znaczy, że tego przestrzegają :mad: Dzięki Martuś :calus:
  7. [quote name='Marta_Ares']strasznie podobna:loveu: Poprosze jakies informacje o niej, postaram sie ją ogłosci i pomoc w miare mozliwosci. Kiedys siostra mojego chlopaka dlugo szukała psa identycznego do Aresa bo tak jej sie pdoobał:lol: ale wziela w końcu zupelnie inna suczke, zapytam moze drugiego by chciała.....:evil_lol:[/QUOTE]Już wiem, że nie ma wątku. Jutro spróbuję ją wyciągnąć z boksu i lookne w karty skąd sie tam wzięła. Kochana jest... Powiem Ci, że Ness to taka większa wersja Areska [umaszczenie to też szczegół] :loveu: Nawet w taki sam sposób gryzie kosteczkę :evil_lol:
  8. Mogę mu allegro wyróżnione zrobić, tylko niech któraś ciotka ładny tekst napisze... Ja wygodna na gotowym zażeruję :oops:
  9. Melduję się i obiecuję jutro sprawdzić ;)
  10. Sprawy mają się następująco… Rufiś nasz teraz wabi się Czaruś. Powiem szczerze, że bardzo mi to imię do niego pasuje. Jego nowa wspaniała pani jest nim zachwycona, czemu się oczywiście wszyscy nie dziwimy :eviltong: Piesek jest grzeczny i kochany. Non stop pcha się na kolana i chce być miziany, aż za dużo wręcz, do znudzenia :loveu: Dzień zaczynają od spacerku o 6, po czym Czaruś nie daje już pani usnąć domagając się pieszczot. Tak bardzo mu tego brakowało w schronisku… Pani troszkę mu jeszcze kudełki podcięła i zamierza pożyczyć akcesoria od córki, która ma Westa i jeszcze mu fryzurkę zmienić. Wtedy to dopiero będzie przystojniacha :loveu: Aaa i Czaruś nie szczeka, jedynie popiskuje cichutko. Wybierają się też do weta sprawdzić czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Mam obiecane zdjęcia małego ;) Dowiedziałam się głónie tego że piesek jest kochany, kochany, kochany... i... KOCHANY!!! :loveu: Mało tego! Za 2 tyg Czaruś odwiedzi ciotki w schronisku! Pani zadzwoni do mnie, tak byśmy mogły go zobaczyć i porobić fotki. Nie macie pojęcia jak się cieszę, że napatoczyliśmy się z Czarkiem na tę cudowną osobę wtedy :loveu: Gdy z nią rozmawiałam i słuchałam p Renaty miałam łzy w oczach. Pies nie mógł lepiej trafić… [B]Izo[/B], dziękuemy Tobie i Twojej mamie, to wasze zainteresowanie dzikuskiem zapoczątkowało łańcuszek szczęscia, jakie spotkało tego psiaka :loveu:
  11. To sunia z wrocławskiego schroniska. Nie wiem czy ma tu wątek, poszukam, a jesli nie to dowiem się o niej więcej i założę. Wczoraj ją zobaczyłam za kratami i mało nie umarłam, myślałam, że to Ares.
  12. Nie wiem czy to było już poruszane... Ciotki schroniskowe. Czy nie wydaje Wam się, że Groszek już nie powinien opuszczać schroniska? To wiekowy piesek, przyzwyczajony do schroniska i jego pracowników/wolontariuszy. Czy jest sens szukać mu domu i skazywać na stres związany ze zmianą otoczenia i nowymi twarzami? No i czy psiak ma tam źle? Śpi na posłanku, jest smyrany przez wolontariuszki, łazi sobie po terenie schroniska gdzie mu się żywnie podoba, głodny też nie jest... Kiedyś obszczekiwał przychodzących tam ludzi dając jasno do zrozumienia, że jest u siebie. Czy jest sens mu to zabierać? CO więcej temu psu potrzeba?
  13. Marta, czy nie wydaje Ci się znajomy? :shake: [IMG]http://i31.tinypic.com/2u8l2ko.jpg[/IMG] Sorki za off topa.
  14. Tym bardziej że widziałam te psy w akcji :( Mają tam jednego, którego dręczyły kiedy ja robiłam zdjęcia... może się uspokoi i uzna ich pozycję w boksie. WIele psów kozaczyło, po jakimś czasie się uspokajały.
  15. Czasami jesteśmy bezsilni... czasami trzeba wybrać mniejsze zło... Jest piękna i wspaniała... kochacie ją... jednak nie można na siłę egoistycznie trzymać ją tu.... skazywać na cierpienie... mam mieszane uczucia myśląc o niej... trzymajcie się dziewczyny...
  16. Nie da się tak... Zawsze jest myśl, że można było więcej... można było temu zapobiec...
  17. Co za pies.... :loveu::loveu:
  18. [quote name='pinkmoon'] Ale on tak szczeniorkowato podgryza i łapie za ręce, czy chciał capnąć na serio?[/QUOTE] Raczej szczeniakowato. Nie byłyśmy jednak swiadkami sytuacji z pracowniczką.
×
×
  • Create New...