-
Posts
492 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BabyCakes
-
[QUOTE]Ponadto według OFA wiarygodność prześwietleń w zależności od wieku wygląda następująco: 12 m-cy - 68.9 % 18 m-cy - 82.7 % 24 m-cy - nawet 95.4 % Wedle zaleceń OFA pies poddawany klasyfikacji musi mieć ukończone 2 lata. Jak dowodzą ich badania w tym wieku istnieje prawie 96% prawdopodobienstwo, że dysplazja już się nie ujawni.[/QUOTE] Agata, ale jaki to ma zwiazek z dolna granica wieku stosowana przez polskich weterynarzy?
-
[QUOTE]Przyznasz jednak (i tu nie trzeba być weterynarzem), że golden w wieku 12 miesięcy nie ma ukończonego rozwoju fizycznego.[/QUOTE] Nie ma, inaczej np. nie byloby sensu organizowac na wystawach oddzielnych klas dla mlodych i doroslych psow. Natomiast sadze, ze skoro mozna przeswietlac z wpisem do rodowodu psy 12-miesieczne - i nie chodzi mi teraz o Polske, bo u nas to wszystko ciagle jest w powijakach, ale o Anglie i inne kraje europejskie (nie wiem dokladnie ktore, ale na pewno nie tylko Brytyjczycy maja taka dolna granice wieku) - to jest to oparte na jakichs przeslankach. Nie wnikam w to, kiedy ktos przeswietla swojego psa, chodzi mi tylko o nieszerzenie mitu, ze dolna granica wieku to 18 miesiecy, bo to nieprawda. Takiej granicy chyba (?) nie ma, byc moze poszczegolni uprawnieni do wpisu weterynarze maja jakies swoje zasady, ale nikt odgornie nie narzuca im tej granicy dla ras nieobjetych obowiazkiem przeswietlenia.
-
[QUOTE]Golden w wieku 12 miesięcy zdecydownaie nie jest jeszcze w pełni rozwinięty fizycznie więc szczerze powiem, że dziwi mnie, iż któryś z lekarzy zdecydował się na taki wpis do rodowodu.[/QUOTE] Agato, nie jestem weterynarzem, wiec nie bede z Toba polemizowac. Zawsze mozesz o swoim zdziwieniu napisac do BVA (tam dolna granica wieku jest 12 miesiecy), na pewno udziela wyczerpujacej odpowiedzi :evil_lol: Zdjecia robil i opisywal dr Siembieda. Gdy telefonicznie umawialam sie na wizyte, zapytal w jakim pies jest wieku i uslyszawszy odpowiedz potwierdzil, ze w odpowiednim. Zanim wpisal wynik do rodowodu i swojego kajetu, sprawdzil wiek w rodowodzie (tatuazu juz niestety nie :( ). A wiecie moze kto ustala dolna granice wieku, w ktorym mozna zrobic psu przeswietlenie z wpisem do rodowodu w przypadku ras, dla ktorych przeswietlenie jest obowiazkowe? Regulamin hodowli nic na ten temat nie mowi :roll: OT: Gazus, kto Ci zrobil banner z takim bykiem? ;)
-
[QUOTE](możliwe tylko po ukończeniu 18 miesiąca)[/QUOTE] Nie mam pojecia skad sie to bierze :roll: Kto powiedzial, ze przeswietlenie z wpisem do rodowodu mozna robic psom po ukonczeniu 18 miesiaca? Moj zostal przeswietlony w wieku 12 miesiecy - z wpisem do rodowodu oczywiscie. I nie jest jedynym psem przeswietlonym w tym wieku :roll:
-
[url]http://www.thekennelclub.org.uk/item/303[/url] Wystarczy zajrzec na strone tej wystawy :cool3:
-
Temat ciekawy, to i ja przylacze sie do dyskusji ;) Kiedy jestem w domu (czyli: nie "na wyjezdzie"), rzadko zabieram psa do innego sklepu niz zoologiczny. Nie pytam, czy moge wejsc z psem do sklepu zoologicznego, bo to w koncu sklep miedzy innymi z artykulami dla psow. Moze zaczne pytac czy moge wejsc do lecznicy, bo tam tez kotki, papuzki, a i kure kiedys widzialam? :evil_lol: Inna rzecz, ze moj pies nie jest nadpobudliwy, nie podjada z otwartych pojemnikow, nie sika w pomieszczeniach, zna i nie zjada :evil_lol: ptaszkow, kotkow i innych stworzen, a w sklepie chodzi przy nodze albo siedzi czekajac az cos wybiore. Nigdy nie wchodze z psem do sklepow, restauracji etc. nie zapytawszy uprzednio o zgode - uwazam, ze tak po prostu trzeba. Nigdy nie odmowiono mi wejscia z psem :roll: czesto przynoszono miske z woda. Inna rzecz, ze mojego psa nie widac, wchodzi pod stol i zasypia. Raz siedzielismy przy stole z rozdarta rodzinka (dosiedli sie, na zewnatrz padal deszcz, a nasz stolik duzy, wiec coz bylo robic...), ktora zauwazyla, ze jest z nami pies (i to spory :evil_lol: ) dopiery, gdy wstawalismy :razz: Bardzo sobie cenie mozliwosc wejscia z psem do restaruacji czy sklepu, gdy jestem w podrozy i zawsze staram sie, aby jego obecnosc byla jak najmniej uciazliwa. Niemniej jednak, nigdy nie zostawilabym psa przed restauracja/sklepem. Czasem zostawiam go w hotelowym pokoju, wtedy po prostu spi i odpoczywa. Jednak w domu nie wloke ze soba psa "do miasta", bo po pierwsze, spacer z psem jest dla psa, a nie dla mnie na piwko/pizze/pogaduchy, a to dla mnie oznacza kalosze, aporty w plecaku, smakolyki przy pasku i wypad na laki/do lasu/nad wode. Po drugie, wychodzac do restauracji z reguly staram sie jakos przyzwoicie przyodziac, a np. czarna sukienka srednio atrakcyjnie wyglada przyozdobiona psimi melami i klakami ;) A offowo nieco: dlaczego [quote]Po pierwsze JESLI[/quote] ? Slownik Jezyka Polskiego stawia znak rownosci miedzy jesli i jezeli :roll:
-
[QUOTE]nie spotkalam sie z przypadkiem, ze ktos celowo wypuszcza psa zeby sobie cos upolowal.[/QUOTE] Moze nie wypuszcza celowo, zeby sobie upolowal, ale wypuszcza, a co pies robi w tym czasie, to go nie interesuje. Husky, o ktorym pisalam na spacery chodzi z wlascicielem i wlasnie wtedy "zdarzylo" mu sie napoczac dwie sarenki. [quote]Jest duzo racji w tym, zeby z psami chodzic na smyczy, bo fakt sa to drapiezniki,[/quote] Dla mnie chodzenie z psem stale na smyczy jest pomylka, ale jezeli ktos ma psa, ktory ma sklonnosci do klusowania, nie radzi sobie z tym, nie potrafi nauczyc psa posluszenstwa, to innego wyjscia nie ma :( Problem jest rowniez z tym, ze mysliwych rzadko spotykaja przykre konsekwencje za odstrzelenie psa - ci, ktorzy wypuszczaja psy na samotne spacery raczej nie beda rozpaczac po stracie psa, bo puszczajac go samopas swiadomie narazaja go na smierc - niekoniecznie z reki mysliwego. Zreszta podejrzewam, ze i prawo jest laskawe dla takich, pozal sie Boze, mysliwych. I to jest wedlug mnie skandal, bo mysliwy, ktory strzela do psa spacerujacego z wlascicielem rownie dobrze moze ranic czlowieka.
-
Jakaranda, podstawowym ograniczeniem jest to, ze zgodnie z przepisami, mysliwym nie wolno strzelac do psow, ktore sa z wlascicielem! Odstrzelony pies musi wykazywac oznaki zdziczenia - strzelanie do zadbanego psa w obrozy NIE JEST zgodne z przepisami. Mozesz dostac kare czy upomnienie, ale mysliwy nie ma prawa odstrzelic psa podczas spaceru. Tyle, ze przepisy przepisami, a zycie zyciem :shake: I co z tego, ze prawo stoi po naszej stronie (nie do konca, ale jednak: kara to nie to samo, co odstrzal) jak stracimy psa? :mad: W jednym z miejsc, w ktore jezdzilam z psem na spacery (juz nie jezdze niestety) ambona stoi nie dalej jak 100m od zabudowan i publicznej drogi (wojewodzkiej bodajze). Jest to nieopodal nieutwardzonej drogi biegnacej wzdluz rzeki - idealne miejsce na spacer. Latem jest tam pelno ludzi - przyjezdzaja nad te rzeke. Niestety, ktoregos dnia spotkalam tam mysliwego, moj pies przez chwile zawahal sie czy nie nalezy sie z tym panem przywitac. Nie wiem i nie chce wiedziec jak zareagowalby ten "mily" pan ze strzelba, gdyby jednak pies postanowil sie z nim przywitac :shake: W kazdym razie uslyszalam wyklad na temat psow, kagancow itp. Pan nie potrafil mi powiedziec jak mam cwiczyc z psem aport z wody - a to wlasnie robilam - w kagancu.
-
[QUOTE]a ojciec miał nawet wpis do księgi stwierdzający barak wada[/QUOTE] Do jakiej ksiegi? :roll: Mysle, ze zanim podejmiesz decyzje odnosnie tego przeswietlenia, powinnas odpowiedziec sobie czego oczekujesz po tym zdjeciu i co tak naprawde da Ci to, ze ja przeswietlisz. Ja np. nie zdecydowalabym sie na zaden zabieg (skalpel w ramach profilaktyki? :roll: ) u psa, ktory nie ma problemow z ruchem, wiec i zdjecie nie byloby mi potrzebne - chyba, ze zzeralaby mnie histeria. Moj pies w wieku szczeniecym byl przeswietlany 2 razy - o 2 razy za duzo, ale minelo wiele czasu zanim zdalam sobie z tego sprawe.
-
[QUOTE]Jezeli sa takie patologiczne przypadki, to mam nadzieje, ze nie w moim okregu. Chyba bym rozwalila takiego frajera[/QUOTE] Ktorego: tego, ktory ma psa raczacego sie wlasnozebnie upolowanym sarnim miesem czy tego, ktory strzela do psa biegnacego za sarna? ;) Widzisz, ja podczas spacerow w lesie i na lakach dosc czesto widuje kosci saren czy zagryzione sarny :( I nie dziwie sie mysliwym, ktorzy potem strzelaja do psow, bo to nie jest normalne, zeby ktos wypuszczal psy na "polowanie", a takich ludzi nie jest malo (sadzac chocby po ilosci zagryzionych zwierzat). I ja takim wlasnie frajerom powyrywalabym nogi z d..., bo nie znosze ludzi, ktorzy maja psy, a nie chca sie nimi zajmowac - zupelnie jakby posiadanie psa bylo w tym kraju obowiazkiem :angryy:
-
Lotka22, ja rowniez ubolewam nad tym, ze tak naprawde nigdzie nie mozna czuc sie bezpiecznie z psem, ale to ludzie (jak zwykle!) nawalaja. Oczywiscie, sa mysliwi - debile, ktorzy lubia strzelac do psow, bawi ich strzelanie do czegokolwiek, ale wole myslec, ze to patologiczne wyjatki. Jest i druga strona medalu... Husky mojego spacerowego znajomego zagryzl juz dwie sarny... A potem wieeelkie zdziwienie, ze mysliwi strzelaja do psow :shake:
-
[QUOTE]Dorosłe psy mają około 20[/QUOTE] Moni@, u doroslych, zdrowych psow mocznik powinien miescic sie w normie 20-45 mg/dl, co niekoniecznie oznacza 20 mg/dl, bo to akurat dolna granica normy. Przy najblizszej okazji zapytam mojego weta jak to jest z normami u szczeniakow i czy wobec nich stosuje sie jakies inne normy, bo bardzo mnie to zaciekawilo.
-
[QUOTE]Praktycznie psa nie mozesz wprowadzic do restauracji (poza przewodnikami)[/QUOTE] O ile mi wiadomo, do restauracji mozna wejsc (o ile wlasciciel nie ma nic przeciwko), przepisy nie zezwalaja na wchodzenie ze zwierzetami tam, gdzie przygotowuje sie posilki. Ale moge sie mylic, to tylko informacje z luznej rozmowy z pracownikiem sanepidu, przepisow nie znam, a do restauracji z psem owszem, wchodze. Do poczekalni u dentysty tez :evil_lol: - poczekalnia to nie gabinet (to dla nadgorliwych :diabloti: ) Przepraszam za offa :diabloti:
-
[QUOTE]planuje psu zrobić zdjęcie u zwykłego stomatologa. czy to dobry pomysł?[/QUOTE] Nie wiem, nie znam sie na tym. Moj stomatolog (ktorego uwazam za swietnego specjaliste) odmawia komentarzy na temat psiego uzebienia. Wlasnego psa rowniez zaprowadzil do psiego dentysty jak byla taka potrzeba, a nie kombinowal sam. Ja na Twoim miejscu skonsultowalabym sie z psim dentysta, ale rozumiem, ze nie kazdy chce i moze poniesc koszty zwiazane z podroza i wizytami u weta w odleglym miescie (ja znam dwoch psich dentystow - jednego w Krakowie, drugiego w Warszawie).
-
Bedzie mogl, ale nie kazdy sedzia honoruje takie zaswiadczenia. Ten zab wypadl? W Polsce jest kilku psich stomatologow, jezeli bardzo Ci zalezy, to pewnie mozna cos z tym zebem zrobic - ale o to trzeba juz pytac specjaliste. Cuciola - znam dwa psy, championy (ale zeby "pogubily" majac juz tytuly), jezdza nadal na wystawy, zeby stracily na skutek wypadkow. Czy gryzace sie psy mialy obroze? Ja nie pozwalam mojemu psu bawic sie z psami, ktore maja zalozone metalowe obroze, w ogole zwykle prosze wlasciciela psa, zeby zdjal psu obroze do zabawy, bez wzgledu na jej rodzaj.
-
[QUOTE]Po dwóch tygodniach leczenia i diety: Mocznik 24,3 mg/dl Kreatynina 0,7 mg/dl Przypomnę że dwa tygodnie temu Mocznik był 36[/QUOTE] Super! :multi: Tak dla przypomnienia zerknelam sobie do norm i dla mocznika jest to 20-45 mg/dl, dla kreatyniny 1,0-1,7 mg/dl (zrodlo: [url]http://www.vetmozga.com/artykuly/badania-lab.php#biochemia[/url] ) Zatem 2 tygodnie temu mocznik tez byl w normie :roll: Najwazniejsze, ze wychodzicie na prosta, teraz tylko cieszyc sie z psiego dziecinstwa :loveu:
-
[QUOTE]Natomiast autorytatywne stwierdzenia, że ten czy inny pies nie powinien wygrać, albo mój pies jest najlepszy , reszta beeeee , a sędzia ślepy albo przekupiony (bo i to można usłyszeć), mówione tonem jako wręcz te prawdy objawione - to już nie przesada, ale brak kultury[/QUOTE] Dokladnie ;) Czesto takie "prawdy objawione" glosza osoby, ktore maja bardzo marne pojecie o rasie czy chocby psiej anatomii ;) Ale, jak juz pisalam, trzeba "robic swoje", a na zlosliwe komentarze sie uodpornic, a jak juz uda sie odpowiednia odpornosc uzyskac, to takie komentarze bywaja nawet zabawne :cool3: Sa osoby, ktore niezmiennie dostarczaja mi rozrywki w tym temacie :diabloti: chyba nawet nie wiedzac, ze w tym cyrku graja role klaunow :evil_lol: Coz, zaluje troche, ze jednak nie wybralam sie do Czestochowy, bylam ciekawa sedziowania tej Angielki, ale to jednak kawal drogi ode mnie :roll: i wygral spacer z psem :cool1:
-
Gratulacje dla zwyciezcow! Tolutkowa, Moondust Osti O'Shea nie szedl w posredniej przypadkiem? Pies z mlodziezy nie moze zostac NPwR. NPwR wybiera sie sposrod zwyciezcow kl. posredniej, otwartej, uzytkowej i championow.. Nie wiem czy ktorekolwiek srodowisko wolne jest od plotek i obrabiania sobie nawzajem tylkow :roll: Trzeba na to przymknac oko i "robic swoje" ;) Kto jest bez "winy" (czyli nigdy nie skomentowal glosno watpliwej wg niego urody psa/psow znajdujacych sie na ringu), niech rzuci... czym tam chce :diabloti: Inna rzecz, ze od komentarzy typu "do uspienia", "same pety", "po co oni jezdza na wystawy", "obrzydliwy" i pokrewnych mozna sie chyba powstrzymac :roll: zwyczajnie dlatego, zeby nie robic innym przykrosci :roll: Mozna poprzestac na krotkim "mnie sie nie podoba" (nie musi! ;) ) Dorota, sedzina przyznawala 5 lokat w kazdej klasie? ;) A odnosnie opisow - uwazam, ze lepiej byloby, gdyby byly zostawione w oryginale - sedzia wiedzialby pod czym sie podpisuje, a wystawca wiedzialby, co tak naprawde sedzia chcial o jego psie powiedziec. Czy obsluga ringu znowu nie miala pojecia o regulaminie wystaw? :diabloti:
-
Madalenko, pomijajac wszystkie inne aspekty (ostatecznie w wielu hodowlach goldeny mieszkaja w kojcach, bez wystarczajaco czestych kontaktow z czlowiekiem - a iiiilllleeeee maja wlosa! :( ), nie boisz sie, ze ktos moze ja otruc? Wrzucic za ogrodzenie jakies zarcie, ktorego Ty zwykle nie podajesz? Ze wracajace ze szkoly dzieciaki beda ja draznic albo karmic czekolada czy innymi "smakolykami"? Ze jakis kretyn rzuci w nia petarda? Na co dzien mieszkamy w bloku, ale jak jedziemy na wies, pies moze przebywac w ogrodzie tylko z ktoryms z domownikow.
-
[QUOTE]Moze znacie tez jakies inne psy?[/QUOTE] Ebro Marakita, Dewmist Silk Symphony - wystawiaja sie w klasie championow, to i dyplomy raczej juz dostali :cool3: Edit: Diego Adekatos - na wystawe w Bedzinie zgloszony do kl. championow
-
[QUOTE]czy były jakieś możliwości, żebym wcześniej zorientowała się, że z nerkami dzieje się coś złego.[/QUOTE] Gasparo, nie zadreczaj sie. Przeciez patrzac na normalnie zachowujacego sie psa z reguly nie zastanawiamy sie czy przypadkiem gdzies tam nie rozwija mu sie nowotwor, czy nie ma chorego serca, watroby, nerek... Uwazam, ze powinnas skontaktowac sie z wlascicielka reproduktora chocby dlatego, ze warto poinformowac ja o tym problemie. Na pewno dwa psy z tym przydomkiem byly wystawiane, niestety, dysponuje jedynie adresami pocztowymi wlascicieli :( Jak czuje sie teraz Bunia?
-
[QUOTE]a z pytaniem to albo na priv albo gg 3686865[/QUOTE] To napisz mi na priv, bo gg nie posiadam na tym komputerze :(
-
[QUOTE]Skoro piszesz że w jakiejś hodowli może być przenoszona tak powazna wada, proponuje byś podpisał się nazwiskiem...[/QUOTE] A czy ktos mowi, ze ta wada jest dziedziczna? :roll: Gasparo, dobrze, ze o tym piszesz, czytalam historie Twojej suni na forum krakvetu :( Taki wyrok to koszmar :(
-
[QUOTE]ale tak mniej więcej to ile sie jedzie ze śląska do holandii gdzieś pod granice z belgią[/QUOTE] Nie wiem. To zalezy, ile tam jest kilometrow, od tego jak szybko sie jedzie, czy jest jeden kierowca czy ma zmiennika... Od tego jak czesto planujesz sie zatrzymywac. Jadac ze szczeniakiem, ja pewnie rozlozylabym podroz na dwa dni - z noclegiem gdzies w Niemczech. Wybralas jakas holenderska hodowle? Jaka?
-
[QUOTE]czy z takim małym 8 tygodniowym szczeniakiem to nie za długo[/QUOTE] Niejeden szczeniak juz z Holandii do Polski przyjechal :roll: A jak dlugo sie jedzie to zalezy skad, ktoredy i dokad w Holandii.