Troszkę mnie nie było, a tu takie wiadomości. Bidusia zielona [']:-(
Kiwi, Minia mam nadzieję, że z sunią to nic poważnego. U szczeniaczków czasem zdarza się jakaś niestrawność. Trzymam bardzo mocno kciuki za maleństwo. Jakby coś się działo to dzwońcie o każdej porze...
A jak czerwona?
Kiwi, bardzo bardzo mocno trzymam kciuki.
Odkąd Pigwuni się udało, wiem że cuda się zdarzają i mam nadzieję, że tak się stanie i tym razem.
Wciąż mam nadzieję, że to może nie parwo i sunie nie zachorują...
Ja też się niecierpliwię...:roll: A sunieczka Kiwi przesłodka, nic tylko na rączkach nosić. Całą drogę spała, chyba nawet nie zauważyła, że dostała zastrzyk...:loveu:
Ehh, Kiwi, ja nie wiem nad czym Ty się zastanawiasz :razz:
Oj niedobrze.:shake:
Kiwi są szczeniaki które parvo przeżywają...
Tylko że te maluszki są jeszcze takie maleńkie...
Ja wierzę, że się maluszkowi uda... musi
Kiwi obserwuj swoją sunię, a jeśli tamten ma na pewno parwo, wartałoby pomyślec o surowicy dla reszty
Dobrze, że maluszki czują się już lepiej. AgaG nie martw się, jak tylko pozdaje egzaminy to Ci pomogę.
Kiwi, ale może przemyślisz jeszcze zostawienie małej :evil_lol: Demon nie tęskniłby tak za Tobą i miałby się z kim bawić :roll:
Ale się podziało, a ja tutaj siedzę nad książkami...:shake:
Kiwi, proszę podejdź za malutką do weta. Lepiej sprawdzić i być pewnym, że wszystko jest w porządku. Na Centralnej jest chyba dyżur do 24.
takie maleńswto może się szybciutko odwodnić
Co z psiakiem? Czy ktoś mógłby go złapać i w ogóle sprawdzić czy on tam jeszcze jest. Kilece nie są daleko, więc transport zawsze jakis się zorganizuje. Najważniejsze, żeby pies był był jak najszybicej bezpieczny...:shake:
W Krakowie jest jedna klinika ze szpitalem. Troszkę bliżej jest z ol do Katowic, ale nie wiem czy tam też jest możliwośc zostawienia chorego psa na leczeniu.
Znowu...
Dla dorosłych szczepionych psów, ryzyko zarażenia jest nikłe. Ale sądzę, że żaden hotel go nie przyjmie. Najbliżej stacjonarna klinika to Kraków, nie wiem czy jest jakaś w Katowicach. Dlaczego te psy musza tam tak cierpieć...?