przed chwila dzwoniłam do lecznicy i bardzo miły Pan powiedział, że paczuszka dla Terry przyszła dzisiaj!!! :multi::multi: Strasznie się cieszę!!!:multi:
zapytałam o zdrówko i samopoczucie suni no i powiedzieli, że Terrunia troszkę się tam męczy bo musi siedzieć w klatce a Ona pewnie tak bardzo chciałaby sobie pobiegać... jest leczona i tak jak mogą, tak o Nią dbają!!!:multi::multi:
kazałam ją wygłaskać :loveu: ona jest taka kochana (chociaż jej osobiście nie znam ;))