Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. też miałam problemy z dogo, ale w sumie tylko wczoraj wieczorem i dzisiaj rano, teraz jest w miarę OK. :)
  2. oooo.... jednak "rasowy" pies budzi większe zainteresowanie....
  3. Dżez poz.6858 to duży, owczarkowaty psiak, który do schroniska trafił 23 maja 2010 roku z zalanych terenów na ul. Legnickiej. Jest bardzo sympatycznym psiakiem, uwielbia biegać, raczej bez problemu zgadza się z psami. Świetnie czuł by się w domku z ogrodem, do pilnowania raczej się nie nadaje. [IMG]http://i45.tinypic.com/11ipcm8.jpg[/IMG] Gabryś poz.6859 to mały, młodziutki piesek, którego ktoś 25.05.2010 roku przerzucił przez schroniskowy płot. Gabryś jest bardzo energicznym i wesołym psiakiem, uwielbia biegać i bawić się. Dogaduje się z innymi psiakami. [IMG]http://i47.tinypic.com/21ne9m8.jpg[/IMG] i to by było na tyle :)
  4. Gogo poz.6847 to nieduży piesek, który do schroniska trafił 17 maja 2010 roku z ul. Rodziewiczównyrazem z drugim psiakiem - Chytrusem. Gogo jest łagodnym psiakiem, chociaż jeśli kogoś nie zna to podchodzi z dystansem. [IMG]http://i49.tinypic.com/2v2h4y8.jpg[/IMG] Chytrus poz.6848 to średniej wielkości, młody piesek, który do schroniska trafił 17 maja 2010 roku z ul. Rodziewiczównyrazem z drugim psiakiem - Gogo. Chytrus nie jest żadnym chytrusem, a imię otrzymał z bajki - jest miłym psiakiem, chociaż nie do końca przepada za innymi pieskami. [IMG]http://i47.tinypic.com/fazz8z.jpg[/IMG] Welder poz.6854 to mały i młodziutki piesek, który do schroniska trafił 21 maja 2010 roku z interwencji na ul. Młyńskiej gdzie się przyplątał. Jest bardzo łagodny, lubi się przytulać i wychodzić na spacery. [IMG]http://i48.tinypic.com/2dhbrd2.jpg[/IMG] Kirys poz.6855 to średniej wielkości psiak, który w naszym schronisku mieszka od 21 maja 2010 roku, trafił do nas z interwencji ze szkoły na ul. Chopina w Zabrzu. Jest łagodnym i sympatycznym pieskiem, lubi wychodzić na spacery i biegać. [IMG]http://i45.tinypic.com/e5nqs1.jpg[/IMG] Groszek poz.6856 to mały i młody piesek, którego ktoś wyrzucił pod naszym schroniskiem, udało nam się go złapać 23 maja 2010 roku. Groszek był bardzo wystraszony, dadal jest nieufny wobec obcych ludzi, jednak jeśli kogoś pozna można go bez problemu wziać na ręce. Zgadza się z innymi pieskami, ale trochę się ich boi. [IMG]http://i45.tinypic.com/kahj4k.jpg[/IMG]
  5. Wrzucę tylko jeszcze pare nowszych psiaków i spróbuję zrobić jakiś porządek na tej pierwszej... ale nie wiem w jakim stopniu mi się uda, bo mam jeszcze pare problemów na dogo :roll: Dżasmina poz.6792 to mała, dosć młoda sunia, do schroniska trafił 25 marca 2010 roku - trafiła z ul. Sobieskiego. Najpierw przebywała w lecznicy, ponieważ kulała na łapkę - w Klinice miała zabieg i teraz czuje się rewelacyjnie. Jest niesamowicie żywiołowa, ma w sobie mnóstwo energii, uwielbia biegać ile ma sił w łapakch i bawić się przeróżnymi zabawkami. [IMG]http://i45.tinypic.com/1zx8r5j.jpg[/IMG] Resia poz.6801 to mała i młoda sunia, która do schroniska trafiła 7 kwietnia 2010 roku z interwencji na ul. Urbana, miała wtedy cieczkę (już jest po sterylizacji). Na początku była wystraszona, ale teraz już się ośmieliła, bardzo lubi ludzi i ich towarzystwo, nie ma nic przeciwko innym psiakiem - w schronisku ma nawet koleżankę Pipi. Lubi się tulić i wychodzić na spacerki. [IMG]http://i46.tinypic.com/2zpt4sy.jpg[/IMG] Dżakir poz.6820 to średniej wielkości, mix huskiego - jest młodym pieskiem, trafił do schroniska 27 kwietnia 2010 roku z interwencji na ul. Dubiela, gdzie przyplątał się do zakladu fryzjerskiego. Dżakir to wulkan energii, potrzebny mu własciciel bardzo aktywny, który poświęci mu dużo czasu. Jest łagodny w stosunku do ludzi, jednak trudny do opanowania, nie ma nic przeciwko innym psom. [IMG]http://i47.tinypic.com/25i264j.jpg[/IMG] Miecia poz.6827 to mała, kilkuletnia suczka, która do schroniska trafiła 2 maja 2010 roku - oszczeniła się na klatce schodowej na ul. Mieczysława, ludzie, którzy przywieźli ją do schroniska razem ze szczeniakami niestety jej nie znali i nie wiedzieli czyja może być. Miecia kocha ludzi, jest mądra i ułożona, ale nie przepada za innymi psiakami. [IMG]http://i45.tinypic.com/2rnknmb.jpg[/IMG] Amara poz.6846 to duża, owczarkowata sunia, która do naszego schroniska trafiła z interwencji 17 maja 2010 roku - biegał po Kończycach, a w końcu przywieźliśmy ją ze szkoły plastycznej na ul.Sitki. Amara w stosunku do ludzi jest bardzo łagodna i sympatyczna i dość ułożona, jednak nietoleruje wszystkich psiaków. [IMG]http://i48.tinypic.com/116kvna.jpg[/IMG]
  6. dziękuję za przybycie osobą nowym na wątku :) Alvaro nie będzie musiał dostawac leków non stop, a okresowo - wtedy kiedy będzie gorzej się czuł, leki te to nivalin, wit.B12 i o ile dobrze pamiętam jakieś leki sterydowe przeciwzapalne.... Najważniejszy jest ruch i odpowiednia opieka :)
  7. 150 zł miesięcznie... tyle brakuje Pikusiowi do szczęścia.... Ktoś pomoże?
  8. z takim tekstem to domki powinny się ustawiać w kolejce :cool1: a co tam u niego słychać? :)
  9. [quote name='PANI']Jak to sie dzieje,że kontrole wypadają pozytywnie,czy to kontrolujący są ślepi,czy też działa czar właściciela. [/QUOTE] zależy kto kontroluje... Inspektor inspektorowi nierówny - mam tu na myśli kontrole PIW, bo chyba takie muszą się tam odbywać.... Skoro dla niektórych w Miedarach nic się złego nie działo i pewnie dalej jest tam cudnie to czego wymagać. W innych zaś schroniskach sprawdza się wszystko, czepiają się pierdół. 150 zagryzień? to skandal ;/
  10. nikt chyba nie ma wątpliwości... Psiaki akurat nie są winne temu jak je wychowano... no i że trafiły do schroniska.
  11. Wareczka mieszkała na wybiegu od lat, ale ostatnio została pogryziona... Teraz mieszka w boksie razem z naszym staruszkiem Matem....
  12. Bjutko, fotki naprawdę udanego jak na niego ;) Jesli wyniki są OK. i jedzonka dostaje odpowiednio do swojej wielkości to myślę, że nie ma sensu dawać mu więcej jedzenia, tymbardziej, że faktycznie ONki sa narażone na te problemy ze stawiami....
  13. ma parę wątpliwości, jeszcze kwestia tego jak będzie wyglądało leczenie Alvaro, ale jutro wypytam dokładnie w Klinice i będziemy myśleć dalej.... Jednak tak jak piszę to na prawdę narazie jest tylko etap zastanawiania się. No i Alvaro musiałby akceptować koty....
  14. polubek wysłałam umowę adopcyjną na maila, tak jak prosiła Bjutka...
  15. Przed chwilą rozmawiałam ze znajomym, który zastanawia sie na Alvaro... ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie :roll:
  16. tylko Alvaro "wykopiemy' do domu.... to moze będe miała chwilę, żeby Barusia rozesłać... Dzisiaj coś mi net się wlecze :-(
  17. ojejku, ale tutaj dzisiaj pustki :-( Miałam dzwonić pod wieczór do kliniki, ale plany mi się pokomplikowały, a do tego telefon padł, a byłam poza domem, więc nie mam żadnych nowych wieści :-( Rano Sandra (Koziczka85) ma być w klinice po Kordę to może zerknie jak tam Alvaro... Dzisiaj jedna osoba dzwoniła do schroniska i pytała o niego, ale chyba to nie było nic poważnego :-(
  18. Bjutko, a miałabyś może w tym tygodniu troszkę czasu, żeby podskoczyć do schroniska to sobie omówimy wszystko na spokojnie? Myśle, że system pół największych bidoków i pół młodych i pięknych byłby najlepszy.... Wiem, że kiedyś wystawiałaś Alvaro, może jemu wyróznione tak na już?
  19. [quote name='Pianka']Mamba była jednym z psów, które uciekły przez ten rozwalony płot. Miała wypadek i nie przezyła:-( [/QUOTE] o matko... aż mi ciarki przeszły :-( w okropnym miejscu macie to Wasze schronisko... Ktoś to zrobił specjalnie czy znów ktoś wjechał w płot? :shake: Pozostałe psiaki odnalazły się? Z tych trzech co były wklejone tutaj na wątku żaden do nas nie trafił....:-(
  20. wczoraj bardzo mnie zaskoczył własnie to swoją radością i energią, nie jest młodym psem, ale widać, że jeszcze sporo w nim życia... W schroniskowym boksie cały czas się przewracał :-( wychodząc na wybie również... A wczoraj na spacerku ani razu nie stracił równowagi :)
×
×
  • Create New...