Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. [quote name='Beatkaa']Zapisuję na 1 stronie.Zbieramy już pieniążki na konto czy jak?Brakuje jeszcze 100stałych deklaracji :([/QUOTE] Myślę, że zbieramy... Wczoraj Ola napisała, że może udostępnić konto :) Beatko jakoś damy radę :)
  2. To trzymam bardzo mocno kciuki za reformowanie Megi ;)
  3. Teraz to tylko pozostaje nam czekać co o Pimpku napisze Ula... Mam nadzieje, że wszystko się uda bez większych komplikacji, trzymam mocno kciuki! Już patrzę na bazarek. edit: posyłam 50 zł jako jednorazową włatę dla Pimpusia.
  4. Bałam się bardzo jak to będzie, ale czuję, że będzie dobrze i jakoś się ułóży... Pimpuś ma tyle dobrych duszek wkoło siebie, będzie dobrze, musi być ;) Tylko ciotki proszę ładnie tutaj pomóc podjąć decyzję. Dzisiaj miałam fatalny dzień, ale kilka chwil temu wydarzyło się coś czego bym sie kompletnie nie spodziewała... Przekonuje mnie to, że na prawdę grunt to pozytywne nastawienie i damy sobie radę ze wszystkim ;) Powoli idę spać, chociaż chyba dzisiaj nie zasnę... Kolorowych snów życzę jeśli jeszcze ktoś tu zagląda o tej porze.
  5. Sama nie wiem, mi najbardziej logiczna wydaje się pierwsza opcja... ale tak jak pisałam, bardzo mi zależy, żeby wypowiedziały się też inne osoby zaangażowane w losy Pimpusia.
  6. ja ją znam osobiście tylko przez chwilkę, bo teraz jestem na urlopie... ale ona to jest chyba jeszcze trochę taki dzieciuch :)
  7. ja się na takich sprawach nie znam :-( Winter a jaki Ty by miałaś plan na jutro? W sumie to dzisiaj....
  8. Dinuś to też inna bajka, bo on w swoim domu był chyba 3 czy 4 doby i kompletnie nie zżył się ze swoimi nowymi właścicielami, bał się ich tak samo jak wszystkich innych ludzi :roll: Bjutko, w tym własnie problem, że widocznie nikt z nas nie zna Pimpusia, skoro tak mocno wszystkich zaskoczył :-( Ja chcę, żeby decyzja została podjęta przez wszystkich tutaj, wątek ani nie jest mój, ani nie mam zbyt wielkiego udziału w tym wszystkim, bo po prostu brakuje mi czasu na to :-( Napisałam jak ja to widzę i jakie jest moje zdania i zależy mi, zeby każdy wyraził swoją opinię, żeby wspólnie udało sie wybrac to co bedzie najlepsze dla Pimpka :roll:
  9. dziewczyny - miejsce dla Pimpusia w schronisku jest i nie było by z tym problemu... ale przyznam szczerze, że psiak, który wraca do schroniska według mnie znosi to trzy raz gorzej niz jak trafił tam za pierwszy razem... Bardzo często takie psiaki zamykają się w sobie i już w ogóle w główkach im się miesza :-( Mogłabym przywołać sporo takich przykładów od takich mniej tragicznych jak np. Bosek (adoptowany zresztą w koncu szczęśliwie przez naszą Beatkę), który mieszkał w schronisku kilka długich lat, znalazł dom i potem wrócił... trudno było by go poznać, ten kiedyś wesoły rozchichotany, kontaktowy psiak snuł się jak cień, nie chciał jeść, próbował uciekać... Został z nami przy biurze i po długim przekonywaniu otworzył się na nowo :) ale były też drastyczne przypadki... wiem, że to już przesadzone porównanie, ale młodziutki Koniak - był w schronisku kilka lat temu, też został adoptowany i wrócił po kilku dniach do schroniska, przed adopcją był młodziutki radosnym, łagodnym psiakiem, a stał się niezrównoważony i nieobliczalny, zrobił sie agresywny w stosunku do innych psów, potem do ludzi...aż w koncu nawet się nie zastanawiał tylko rzucał na wszystko co się rusza. Był to co prawdę mieszaniec ttb, wiec daleko mu do Pimpka. Ja niestety z powrotami do schroniska nie mam dobrych wspomnień... Prawie zawsze taki powrót zmienia psa. Nie wiem, a jak Wy myślicie?
  10. winter, a wiesz może coś więcej o tym hoteliku, kto go prowadzi? Jakiś adres? :roll: W sumie to "moje rejony" a nie słyszałam o nim wcześniej... Olu, było by wspaniale. Ja w takim razie też poproszę na PW - prześlę koleżance, która się deklarowała.
  11. Ja na swoje konto nie dam rady zbierać na więcej psiaków, bo się pogubię :oops: [B]Kto podejmie się ksiegowaści u Pimpusia? Bardzo prosimy. Czas nas goni, trzeba już zacząć zbierać fundusze.[/B]
  12. Dziewczyny przepraszam, że dopiero teraz, wróciłam do domu już jakiś czas temu, ale stoczyłam batalię z moim najnowszym domownikiem, jest chory i musi dostawać zastrzyki, a to co wyprawia przy tych zastrzykach - no masakra, a do tego to jest kawał psa... Jeden zastrzyk dostał na dwa razy i to ledwo, ale drugi bez szans :shake: na szczęście znalazłam w domu doustny antybiotyk z amoksyciliną, omówiłam dawkę i chociaż to mam z głowy. Winter, dziękuję, że tak tutaj działasz, inaczej było by ciężko :-( a Ula to jest gdzieś z okolic Częstochowy, tak? A z tymi Tarnoskimi Górami to o co chodzi? Ja nie chcę nikogo osądzać i w ogóle, ale na prawdę w tym domu coś musi być, nie wiem czy Państwo nie popełnili jakiś błędów, czy nie ma nerwowej atmosfery... A moze traktowali go jak królewicza... Moze w jakiś sposób nieświadomie chwalili złe zachowanie no naprawdę nie wiem, ale mi się to wszystko w głowie nie mieści. Na prawdę wiele psiaków "przewineło się" przez moje ręce, od kiedy jestem w schronisku było ich około 6000.... Wiadomo, że nie jesteśmy zauważyć u każdego psa jego charakteru i zachowań, ale taka zmiana... Ten psiak nie był psiakiem, który spedził u nas kilka dnia, a 7 lat... Wychodził na spacery z wieloma różnymi wolontariuszam, z dziećmi ze szkół. Był co roku szczepiony, codziennie sprzątało się dwa razy jego boks, codziennie sie go karmiło... Przecież powinnien być chociaż jakiś jeden sygnał :roll: a tutaj nic :-( Nie potrafie tego pojąć, przez ostatnie dni cały czas na tym myśleć i nie rozumiem, kompletnie nie rozumiem :-( Strasznie przykro, że tak to wszystko wyszło... Szkoda mi Pimpusia, szkoda mi tych ludzi... Ehhhhhhhhhhh :shake:
  13. Mi się nie wydaje, żeby ważył więcej jak 15 kg... Podnosiłam go i jest na pewno lżejszy od Mojej Kajusi, a ona ważyła ciut ponad 15 kg. No chyba, że coś mu się przytyło przy domowym rozpieszczaniu :roll: Jeśli chodzi o tabletki na odrobaczenie to zależy od konkretnego środka np. zipyran daje się tak, że jesli psiak waży od 10 do 20 kg to zawsze daje się dwie tabletki, a zaś przy takich środkach jak paratex czy pratel daje się 1 tab na 10 kg i przelicza się to czyli jeśli piesek waży 12,5 kg to dostaje 1 i 1/4 tab. a jak waży 15 kg to dostaje 1 i 1/2 tab.
  14. [quote name='olalolaa']Super że tutaj taki ruch, oby tak było do dnia aż znajdzie sie domek dla Pimpka ;) No własnie, on podobno wcale na to imie nie reaguje, myśle że można smiało zmieniac. pani pimpka teraźniejsza mówiłą że reaguje na Misiek.. może cos podobnego? Odrobaczenie mogę podwieźć, nie ma sprawy, i to będzie moja jednorazowa ;) hehe, bez przesady nie zwracajcie. Tylko ile on waży, myśle ze z 15kg?[/QUOTE] też go tak liczę na 15 kg :) dziękuje Olu!
  15. Można zapisać stałą deklarację ;) 15 zł - Ola z Krakowa (wolontariuszka, która kiedyś wychodziła na spacerki z Pimpkiem)
  16. taka nowa sunia, wygląda jak mix bullteriera z huskim :D
  17. [quote name='__Lara']Tak, piszczy nawet wtedy. Myślę, że z nią trzeba zacząć pracować i nauczyć trochę dyscypliny - ona tym piskiem jakby chce zwracać na siebie uwagę non stop. Jak zaczynam z nią ćwiczyć komendy, nagradzam za dobre zachowania to się trochę bardziej karna robi, gorzej jak wychodzę do pracy, Mąż sam z nią zostaje. Bjuta, dzięki, Magdę Zając znam :) Spróbujemy narazie z nią sami popracować. Gorzej, że zaczęła coś kaszleć, wczoraj pokaszliwała, a dzisiaj na dworze rano już dosyć mocno :/ Nie wiem czy się nie przeziębiła. Mysiu_, czy ja mogę z nią przyjść do weta do schronu (jest zapisana na schron cały czas)?[/QUOTE] Mam nadzieje, że jakoś to się ułoży i ten problem zniknie :roll: Jeśli chodzi o weta to najlepiej by było jakbyś przyjechała z nią do schroniska w czwartek tak między 10-13, w tych godzinach będzie nasza Pani doktor. Tylko Ty pewnie bedziesz w pracy? :oops:
  18. Bardzo sie cieszę, że Kuruś ma tylu przyjaciół chętnych do pomocy ;) Mureczko, a dotarła jakiś tydzień temu wpłata ode mnie? Mam nadzieje, że dobrze wysłałam :oops:
  19. on z tym imieniem to chyba te 7 lat temu trafił do schroniska z tego co pamiętam.... Także moz liwe, że ma tak na imię od zawsze :roll: Jesli chodzi o odrobaczenie to najlepiej było by zrobić to przed wyjazdem, zastanawiam się jakby to zorganizować, czy np. Ola mogła by kupc tabletki i podrzucić właścicielą, oczywiście pieniązki wtedy Oli oddamy - w razie co mogę w każdej chwili przelać.
  20. [quote name='winter7'][URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=169109019807102&pending[/URL] [/QUOTE] już tam jestem, potem jak wrócę do domu do też wyślę ludziom....
  21. [quote name='Beatkaa']EDIT : Mogę zrobić bazarek,Ci co mają fanty przesyłają mi zdjęcia ( no i teraz najgorsza czesc dla mnie jeśli chodzi o koszta przesyłki bo trzeba się w tym orientować,a ja ciemna w tym jestem :() jeśli bym wszystko wiedziała to bez problemu wystawiam bazarek ;)[/QUOTE] na stronie Poczty Polskie jest cennik, ja też się nie łapałam ale jakoś przy pomocy tej strony się udało :)
  22. [quote name='winter7']Czy ktoś mądry w kwestii psów może napisać coś o przemianie Pimpusia. Żeby ludzie się nie przerazili :) Tylko mu wspólczuli. PS. Słuchałam dzisiaj w radiowej Trójce audycję - "Za a nawet przeciw". Dzisiaj był temat - czy zmieniać ustawę o ochronie zwierząt. Myślałam, że to radio jest dla inteligentnych ludzi. Ale wypowiedzi niektórych były żenujące. Jeden pan powiedział, że nie życzy sobie aby pieniądze z jego podatków szły na karmienie kundli. Inny, że chyba wszyscy powariowali,że teraz pies się stał ważniejszy niż człowiek i kazał się zajmować dziećmi, a wszystkie psy w schroniskach "uspać".... A jeszcze inna pani kazała zająć się ważniejszą sprawą - sprzątaniem psich kup, bo boi się wypuszczać dzieci z domu. Co za ludzie....[/QUOTE] bardzo przykre jest podejście tych ludzi :shake: często kiedy są jakieś afery związane zezwierzaki (jak np. ostatnio kiedy został zagryziony ten 5 latek) ludzie wypisują w komentarzach straszne rzeczy... Kiedyś zaraz odpisywałam na te ich bzdury, potem tylko czytałam, a dzisiaj już nie mam nerwów tego czytać, mam wrażenie, że z ludźmi jest coraz gorzej :shake: Strasznia znieczulica, ale przedewszystkim agresja jest spotykana na każdym kroku :shake: Winter, według mnie trzeba napisać, że Państwo nie mieli duzego doświadczenia, chcieli dla Pimpusia jak najlepiej i tak też go traktowali. Pimpuś poczuł się w końcu (po tylu latach spędzonych w schroniskowym boksie) bardzo ważny i kochany, postanowił bronić swojego ukochanego stada - tak bardzo mu zależy na jego bezpieczeństwie, że wymkneło się to spod kontroli tym ludziom :( Trzeba napisać, że dlatego nie może dłużej tamzostać, ponieważ Ci Państwo mają częśto gości, często odwiedzają ich małe wnuki i dlatego boją się ryzykować.
  23. no i Majk ma znowu nową koleżankę... ale tym razem też białą! :)
  24. [quote name='Bjuta']Jakby co - polecam behawiorystkę Magdę Zając. B. fajna kobitka.[/QUOTE] Bjutko a skąd ta Pani? Masz na nią jakieś namiary? ;) Tak z ciekawości pytam, czasem to się przydaje :)
×
×
  • Create New...