Vika_Bari, ja niestety uwazam , że ta Pani decydując się na psa ze schroniska mogła przewidzieć , że jest to pies po przejściach, do którego wychowania nikt nie przyłożył ręki... [B]Skoro ta Pani jest taka bogata to niech zajmie się wychowaniem Koszi, a nie pozbywa się jej[/B] :mad: [B]Nie ma rzeczy nie możliwych![/B] Mam dwa psy po przejściach ze schroniska i jednego wrzuconego na ogród jako 5 - tygodniowego szczeniaka.... Wika, która jest u nas od malutkiego zdemolowała cały dom: obgryzła stoły, meble, zrzucała wszystko ze stołow, otwierała szafy i w zębach wynosiła ich zawartość, ale nigdy nawet przez myśl nie przeszło nam, żeby się jej pozbyć! :shake: Shogun został wzietę ze schroniska kiedy miał ponad 10 lat, na początku szczekał całymi nocami, sikał w domu, kiedy zostawiało się go samego wyrywał boazerię z drzwi, zdrapywał tapetę, już nie wspomnę, że nie ma w moim domu ani jedenej osoby (oprócz mnie), której by nie ugryzł - a jednak też nigdy nam nie przeszło przez myśl , aby się go pozbyć :shake: Moim trzecim psem jest Kaja, która w schronisku spędziła prawie 6 lat, ma ona bardzo przykre przejścia, nikt w moim domu nie moze jej pogłaskać (tylko ja), przez pierwsze pół roku ( jej pobytu u nas) całymi dniami szczekała, załatwiała sie po samym drzwiami domu, kiedy zostawała sama niszczyła wszystko co tylko stawała w zasięgu jej pyska - w jej przypadku też nigdy nie pomyśleliśmy, żeby oddać ją spowrotem do schroniska.... Na dzień dzisiejszy z ani jednym z moich psów nie mam tych problemów, [B]wystraczy trochę chęci i cierpliwość![/B] Shogun i Kaja kiedy trafili do mnie mieli ponad 10 lat, a dało się oduczyć ich złych nawyków, a [B]Koszi przecież jest w wieku idealnym do szkolenia, więc czemu takiej możliwości nie przyjeła ta Pani??? :angryy: [/B]