Z tego co wiem to ta Pani ma daleko do naszego schroniska :shake: Obawiam się też, ze kilka odwiedzin w schronisku nie dało by wiele... :roll: W domu miała by większe szanse na zapoznanie się i przekonanie do ludzi, w schronisku nie ma do tego warunków :-( Pani miała suczkę ze schroniska, która na początku była agresywna, zanim trafiła do schroniska spędziła 4 lata na krótkim łańcuchu.... Odnoszę wrażenie, że lepszego domku niż ten znajdziemy :roll: