Bardzo blisko schroniska ktoś zrobił sobie pokaz "ogni sztucznych" :angryy: , psiaki z którymi wychodzę raczej się tego nie boją, ale wybuchy były tak głośne i częstę , że częśc psiaków bardzo się bała :-( Niektóre rozbiegły się, ale wszystkie doprowadziłyśmy do schroniska, oprócz Blondisia, o którym można przecztać na PWP w psa zaginionych :-(
Inne pieski, które w tym czasie były w schronisku przez kolejne kilka godzin całe się częsły....