Pati, to nie jest tak... Poprostu jak ja przychodzę to Mikuś zazwyczaj je kolacje (a nie chcę go ropraszać), a potem idzie spać... Więc nie będę wtedy u nich w pokoju przesiadywać :roll:
Chyba już jesteśmy bliżej niż dalej... :roll:
Proszę, napiszcie tylko ile tej kasy potrzeba... Bo ja cały czas kombinuje :p Ja się dostosuje do was, mogę o każdej porze dnia i nocy zabrac Misia ze schroniska ;)
Ciekawe jak bedzie wyglądało moje swiadectwo maturalne? :evil_lol: ;)
Ja tez bardzo lubie jeździć na rowerze :p Tylko na tych zadupiach, którymi jedzie się do schroniska mogłabym go naprawde stracić :roll: A do tego dochodzą jeszcze te tiry, jeden z drugim :mad:
Może w weekend dostanę się na kompa siostry to powklejam wreszcie nowe fotki :cool3:
na 99,999% ze starości :placz: Poszłam jeszcze go obejrzeć, nie miał żadnych ran, ani nic.... Tak poprostu leżał :-(
Czym te psiaki zasłużyły sobie na taki los? :( Powinny umierać w swoich domkach, w ciepełku i ramionach ukochanych właścicieli....