-
Posts
40782 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysia_
-
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-xo52oMqfHO4/TnuHg1S_g3I/AAAAAAAAAEI/MVzlbqdNOG0/s640/Almo_Egon5.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-4RbvdVBEK3c/TnuHz4MC93I/AAAAAAAAAEU/ieHSBhR3bsU/s640/Almo_Egon6.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-TS43e59Pdz4/TnuHq_aAIvI/AAAAAAAAAEM/lAo9cVWpn_g/s640/Almo_Egon7.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ptU-WdDHlJs/TnuHwqUkcOI/AAAAAAAAAEQ/KJ8qE3EnVFk/s640/Almo_Egon8.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-goGoTVV5-50/TnuH2DRexdI/AAAAAAAAAEY/0im6rQYiw-c/s640/Almo_Egon9.jpg[/img]
-
[quote name='Gosiara']Ale fajnie a ja udaję przed nim głupią:P [/QUOTE] przy Tobie jest kulturalniejszy, bo powiedział Ci, że chciał mi wpieprzyć, a w schronisku chciał mi wpier**lić :cool3: A teraz może trochę wspomnień? Czy pamiętacie Egonka, który wrócił po 5 latach od adopcji, bo właściciele przeprowadzili się i psa w nowym mieszkaniu już nie potrzebowali? Potem jeszcze dość trochę czekał w schronisku... A Almo pamiętacie? Uroczego staruszka, którego chciały zagryźć nawet najspokojniejsze psy? Do dziś ściska mnie w sercu kiedy przypomnę sobie ile razy ratowaliśmy Almusia z zębów innych psów :-( Gdziekolwiek by nie trafił wszędzie był atakowany, myślę, że conajmniej kilka razy cudem uszedł z życiem! Jego gryzły nawet najłagodniejsze psy :shake: Do końca życia nie zapomnę jak pewnego dnia zauważyłyśmy, że psy czymś sie bawią na wybiegu... To był Almo! psy rzucały nim po całym wybiegu jak jakąś szmatą, a nie żywym stworzeniem... Rany długo się leczyły... Myślałyśmy, że z tego nie wyjdzie... Leżał w szpitaliku, nie podnosił nawet głowy - siedziałyśmy nad nim i płakałyśmy kilka długich dni. Jaka to była radość kiedy zaczął w końcu dochodzić do siebie... Jednak co będzie dalej? Był staruszkiem, więc szanse na adopcje praktycznie żadne, a do tego nie było w schronisku ani jednego miejsca gdzie Almo mógłby być bezpieczny :shake: Jeszcze wtedy bym w to nie uwierzyła... Nigdy.. Gdyby nie ten wyjątkowy dzień... Ktoś wypatrzył Almo i Egona w internecie i stał się cud! Egon i Almo doczekali się wspólnego wspaniałego domu... To było chyba cztery lata przyjechali do schroniska pewni cudowni ludzie, którzy nie myśleli wiele - po prostu chcieli im pomóc, mieli warunki dla dwóch psiaków, ale też ogromne serca! Almo przez te kilka lat był za pewne najszczęśliwszym psem na Świecie, który z piekła trafił do raju... Teraz po długiej walce z chorobą odszedł za Tęczowy Most, ale chciałabym, że każdy psiak był tak bardzo kochany i dostał taka szansę na życie jaka dostał ten staruszek. Sami się przekonajcie jaki to był cud... Przekleje Wam wiadomosć, którą ostatnio dostałam od właścicielki Almusia - Ani, ja tego już nie będę czytać, bo za każdym razem płaczę jak bóbr :oops::-(:-( "Cześć mam na imię Ania nie znasz mnie ,ale zmieniłaś moje życie w 300%. Niewiem czy pamiętasz jak ponad 3,5 roku temu zainteresowałaś się losem pieska straruszka o imienu ALMO z zabrzańskiego schroniska, gryzły go pieski i pilnie potrzebował domku. Ja i mój mąż zabraliśmy Almusia do domku w dniu 17 listopada 2007 r. razem z Egonem.I od tej pory już nic nie było tak samo , pokochaliśmy Almusia zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby był szczęśliwy. Obydwa psiaki polubiły się jak Egon dwa razy warknął na Almusia miał małą karę , ale potem już tylko sielanka. Sprawiłaś ,że Almo podróżował był w górach a bo to raz , na chatkach, nad jeziorami, w parkach chodził do restauracji i do psiego fryzjera. W tym roku pojechał z nami nad morze. Kochał podróże i uwielbiał patrzeć przez okno gdzie tym razem jedziemy. Kochały go wszystkie osoby bywajace w naszym domku. Był troszkę ciapkowaty i bał się wielu rzeczy; błysku aparatu, rynny,kota który kochał go nad zycia i spał tylko z Almusiem...mogłabym tak pisać godzinę a i tak nie oddam tego co zrobiłaś troszcząc się oto by znalazł domek. Almuś ostatnoi chorował , wycieliśmy mu dużego guza z noska i zza uszka mieliśmy nadzieję że to pomoże dostawał zastrzyki bo wcześniej miał mały wylew ale jego hardość i olbrzymia chęć zycia nie dawała za wygraną. Przez ostatnich parę tygodni zasłabł i przestał chodzić , wynosiliśmy go z mężem do ogrodu na siku i karmiliśmy ręką bo nie umiał jeść choć apetyt maiał ogromny. Boże jak ja go kocham..nie załuję ani jednej minuty nie przespanej dla Niego. Almuś Nasz Kochany odszedł 13.09.2011r. o godzinie 14.30 przy dźwiękach organek, uśpiliśmy Go w jego domku i własmym łózeczku. Był spokojny i widać , że po pierwszym zastrzyku przestał Go boleć, trzymałam go za łapkę i głaskałam cały czas....Tęsknię za nim strasznie , ale przede wszystkim szukam o nim różnych informacji bo tak mi go brakuje...DZIĘKUJĘ CI MYSIU ZA TO ŻE TRAFIŁ DO NAS DZIĘKI TOBIE, życzę Ci wszystkiego najlepszego i będę zawsze pamiętała co dla Niego zrobiłaś. Almuś wypełnił nasz dom samym DOBREM. TO BYŁ I ZAWSZE BĘDZIE NAJLEPSZY PIESEK NA ŚWIECIE O NAJWIĘKSZY SERDUSZKU. Pozdrawim Ania." [img]https://lh4.googleusercontent.com/-999QGnj2fcM/TnuHAJ8gbFI/AAAAAAAAAD0/fvJgQt_4YeQ/s640/Almo_Egon16.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-aoUIHyJJEhY/TnuHGyI54rI/AAAAAAAAAD8/4bDScnYoHC4/s640/Almo_Egon.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-D-9Vv-NkvrQ/TnuHY1clx6I/AAAAAAAAAEA/ZFMTcAk1Pzk/s640/Almo_Egon3.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-Dthax-WylSY/TnuHfiDbQ0I/AAAAAAAAAEE/EU6Gu_qhTDM/s640/Almo_Egon4.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-1Q8qykn_jKE/TnuHGC4C-3I/AAAAAAAAAD4/NHpkvtvHvfE/s640/Almo_Egon2.jpg[/img]
-
Gosiara facet ma pecha, bo ani w Zabrzu, ani w Rudzie Śl., ani w Gliwicach psa nie dostanie :) Patrzcie co tu znalazłam.. Młodego Faraona :roll: [IMG]http://images21.fotosik.pl/341/add5d516ab7deb4e.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/396/e0c6b4cb5956df37.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/341/7dd461f8ee602633.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/396/322923e494cc3434.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/396/d0f0ed6aaaf16f15.jpg[/IMG] A dzisiaj adoptowany został Humpreyek :multi::multi::loveu:
-
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-7gMgBeH1NI4/TnuIsdU9BTI/AAAAAAAAAEg/NWBsoBKHRY0/s640/Almo_Egon10.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ctwva-OtFY4/TnuIwoqpvHI/AAAAAAAAAEk/mcbE4BNcBb4/s640/Almo_Egon11.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-nCcJUfG_JfI/TnuIsTsbX0I/AAAAAAAAAEc/3BM-eBat5rs/s640/Almo_Egon12.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-7zRxZfs3fSU/TnuI4EziRrI/AAAAAAAAAEo/DfbPA5G3jNc/s640/Almo_Egon13.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-ZNaSLnRjBRk/TnuI6RzIM4I/AAAAAAAAAEs/TobPmhSMPLU/s640/Almo_Egon14.jpg[/img]
-
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-xo52oMqfHO4/TnuHg1S_g3I/AAAAAAAAAEI/MVzlbqdNOG0/s640/Almo_Egon5.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-4RbvdVBEK3c/TnuHz4MC93I/AAAAAAAAAEU/ieHSBhR3bsU/s640/Almo_Egon6.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-TS43e59Pdz4/TnuHq_aAIvI/AAAAAAAAAEM/lAo9cVWpn_g/s640/Almo_Egon7.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ptU-WdDHlJs/TnuHwqUkcOI/AAAAAAAAAEQ/KJ8qE3EnVFk/s640/Almo_Egon8.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-goGoTVV5-50/TnuH2DRexdI/AAAAAAAAAEY/0im6rQYiw-c/s640/Almo_Egon9.jpg[/img]
-
Wątku Almo nie udało mi się odszukać, wiec wszystkie foteczki psiaków będą tutaj :) Staruszka Almo już nie ma.. :-( przeszedł za Tęczowy Most [*] :-( jestem jednak pewna, że miał wspaniały dom i cudowaną rodzinę... Zresztą przekonajcie sie sami jak się chłopakom układało przez te cztery lata ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-999QGnj2fcM/TnuHAJ8gbFI/AAAAAAAAAD0/fvJgQt_4YeQ/s640/Almo_Egon16.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-aoUIHyJJEhY/TnuHGyI54rI/AAAAAAAAAD8/4bDScnYoHC4/s640/Almo_Egon.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-D-9Vv-NkvrQ/TnuHY1clx6I/AAAAAAAAAEA/ZFMTcAk1Pzk/s640/Almo_Egon3.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-Dthax-WylSY/TnuHfiDbQ0I/AAAAAAAAAEE/EU6Gu_qhTDM/s640/Almo_Egon4.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-1Q8qykn_jKE/TnuHGC4C-3I/AAAAAAAAAD4/NHpkvtvHvfE/s640/Almo_Egon2.jpg[/img]
-
haha jaki cudny tort :evil_lol::lol::lol: ja nigdy nie znałam dat urodzin moich psiaków - ani roku, a miesiąca to już w ogóle :eviltong::eviltong: tylko naszej Wiki znam - podobno 9.08.2000 tak twierdziła patologia, która była właścicielami jej mamy :eviltong: Pod choinkę zawsze dla wszystkich były prezenty :multi:
-
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chora trzustka pewnie jeszcze będzie się za nim trochę wlekła :-( oby jak najkrócej! -
REIKO kuleje na ciele, ale duszę ma pełnosprawną! Znowu w schronuisku.
Mysia_ replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
jaki szczęśliwy :loveu::multi: -
To znowu ja :oops: W sprawie tego dziadulka biednego :-( Skąd i kiedy do Was trafił, jak ma na imię, jaką ma historie? Czy jest gdzieś ogłaszany? :-( Jak coś to jest więcej jego zdjeć na wątku spacerowym... Ehhhh... Jakby było miejsce to zostawilibyśmy go, ale u nas katastrofa... Na dzień dzisiejszy 306 psiaków :-( np. ten biedak od wczoraj był przywiązany na smyczy do klamki z okna :shake: koszmar :-( [img]http://images7.fotosik.pl/3569/bde3c9cd4ca38dec.jpg[/img]
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Ten psiak to Ruto, który trafił do schroniska z Nefą... Trochę dziwny jest :roll::eviltong: -
Zapisuję... A my ostatnio mamy sporo zgłoszeń o znalezionych yorkach (młode, stare...) - jak nigdy... Ciekawa czy to zbieg okoliczności czy coś już wcześniej się działo, że pieski pojawiły się na ulicy?
-
Ojjj Sakuś już nie udawaj, że taki zły jesteś :eviltong: i tak Czarodziejka nic sobie z tego robi :evil_lol:
-
Majk - po 7 latach pojechał do domu. I nie zamierza wracać!
Mysia_ replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
o super :) zawsze to kolejna szansa dla naszego pięknego Majka... -
Zerkłam na pierwszą stronę i chyba trzeba by było inny tekst do ogłoszeń dać... Oczywiście to jak trafił do schroniska i tego jego pierwsze chwile jak najbardziej... no ale teraz np. juz wiemy, że Hienuś potrafi bawić się z innymi psiakami na spacerach... że ma manię noszenia w pysku patyków, butelek, kamieni i jak znajdzie to też piłek... Wiemy, że jest pieskiem adopcyjnym, ale potrzebującym cierpliwego, odpowiedzialnego opiekuna, który ma doświadczenie i czas, żeby pracować z takim pieskiem :) Hienuś to bardzo wesoły i energiczny psiak, który po prostu potrzebuje mądrego przewodnika....
-
myślę, że lepiej nie robić tego naraz tylko rozłożyć to na dwa razy.... Kiedyś miałam sytuację, że staruszek po obcinaniu i kąpieli zemdlał, na szczęście tylko na chwilę, a to były dla niego takie emocje i taki stres... Mam już nauczkę, że czasem lepiej rozłożyć takie stresy na klika razy, ale po troszeczkę...
-
śliczne te nowe zdjęcia :)