Jest ciężko :-( :-( :-( Chyba nigdy w zyciu żaden pies (chociaż było ich tak wiele) nie patrzył na mnie takim błagalnym i smutnym wzrokiem :placz: :placz: :placz: On tak dzielnie wszystko znosi, wszystkie zastrzyki, kroplówke, czyszczenie oczu i noska, jakby wiedział, że to wszystko dla jego dobra... A przecież zawsze był psiakiem z temperamentem, a dziś... :placz: