-
Posts
7140 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania_i_Kropka
-
Kocie piękności z lecznicy, MAJĄ DOMY!-OLSZTYN
Ania_i_Kropka replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
W lecznicy jest co raz więcej kocich pacjentów. -
Tosia w typie jamnika, Kto ją pokocha???MA DOM!!!
Ania_i_Kropka replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Tosia pięknie dziękuje :loveu: -
[FONT=Verdana]Obok Tosi nie można przejść obojętnie. Sunia gdy tylko widzi człowieka rozpoczyna swój taniec. Wywija kuperkiem jak szalona, ogonek chodzi jej jak mały helikoptertek, do tego za wszelką cenę stara się polizać człowieka po rękach. Mimo to sunia już miesiąc czeka na swojego człowieka. Tosia jest niezwykle towarzyska. Gdy tylko ma okazję wskakuje na kolana i przytula się. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Ma ok. 2 lat. Jest wysterylizowana. [/FONT] Oto kochana Tosia: [IMG]http://i37.tinypic.com/2ufeoa9.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/14vle2q.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/hv8mxc.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/3135ekp.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/65o360.jpg[/IMG]
-
[FONT=Verdana]Pamiętam jak poznałam Ranona. Był to lipiec 2006 roku. Ronon pojechał z nami na imprezę adopcyjną na olsztyńską starówkę. Pokazał nam wtedy jakim jest cudownym i kochanym psem. Bez protestów pozwalał się głaskać wszystkim, dzieciom i dorosłym. Wtedy Ranon był pięknym, pełnym radości psem. Kochał wszystkich i wszystko. Szczególnie pokochał jedną z wolontariuszek, której nie odstępował ani na krok. Czas mijał, Ranon całe dnie spędzał w schroniskowym boksie, jedyną radością były co sobotnie spacery z wolontariuszami, na których Ranon robił to co kochał najbardziej, biegał, bawił się z innymi psami i przytulał się do człowieka. Przez pierwszy rok te spacery mu wystarczały. Co sobotę czekał przy wejściu do swojego boksu, zwarty i gotowy do wyjścia. Po roku Ranon zaczął się zmieniać. Przestał tak entuzjastycznie reagować na wolontariuszy, co prawda cieszył się na nasz widok, ale nie była to już ta sama radość co kiedyś. [/FONT] [FONT=Verdana]Minęły dwa lata odkąd Ranon jest w schronisku. Ranon nie jest już tym samym psem co kiedyś. Stracił całą radosć życia. Już nie czeka jak dawniej przy wejściu do boksu, tylko leży w budzie i patrzy się na wprost. Na spacerach nie biega i nie szaleje z innymi psami jak to miał w zwyczaju robić dawniej. Jedno się nie zmieniło Ranon nadal kocha ludzi ponad wszystko. Przytula się i domaga głaskania. Czy ten kochany pies musi dalej cierpieć w samotności. Wierzę w to, że w nowym domu, odzyska radość życia i stanie się tym samym Ranonem jakim był kiedyś. Znów będzie się cieszył ze spacerów, bawił z innymi psami. On powoli gaśnie. Nie pozwólmy mu zgasnąć na zawsze!!![/FONT] Tak Rannon wygladał w lipcu 2006 roku: [IMG]http://i35.tinypic.com/b3v48o.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/2hq9vf4.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/jl2ule.jpg[/IMG] Tak w październiku zeszłego roku: [IMG]http://i38.tinypic.com/seu2y9.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/nclhqc.jpg[/IMG]