Jump to content
Dogomania

Ania_i_Kropka

Members
  • Posts

    7140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania_i_Kropka

  1. Jej nowi właściciele są na prawdę cudowni. Zdjęcia będą jak sunieczka się troszkę zadomowi.
  2. [SIZE=4]Tinka ma dom!!!:multi::multi::multi::multi::multi:[/SIZE]
  3. Cioteczki możecie już puścić kciuki. [SIZE=4]TINKA MA DOM!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: [SIZE=2]Zamiszkała z dwójką cudownych ludzi i ich 17 letnim synem w Olsztynie. Tinusia będzie miała towarzystwo dwóch przeuroczych yorków. [/SIZE] [/SIZE]
  4. W lecznicy jest co raz więcej kocich pacjentów.
  5. [quote name='tanitka']piesku nikt jeszcze cie nie dostrzegł?[/quote] Niestety nie. Nikt o Karacika nie pyta:shake:
  6. Dzisiaj Dżinka miała robioną ponownie morfologie i poziom białych krwinek praktycznie wrócił do normy. Dżinka ma apetyt, choć nadal jest wybredna.
  7. [quote name='patch75']ania, pamietasz batona? taki pinczerowaty, byl kiedys w boksie z lusia, ten boks gdzie amstafy sa, co u niego? adoptowany? taki fajny psiak[/quote] Bobi nadal w schronisku. Jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118338[/URL]
  8. Szukamy. Sunia strasznie źle znosi zamkniecie w klatce. Tęskni za ludźmi. Tinka to typowy kanapowiec.
  9. Rannon to taki kochany pies. Nie pozwólmy mu stracić nadziei.
  10. [IMG]http://i37.tinypic.com/14cgnrl.jpg[/IMG] Gaculek zawsze jak wyjdzie z boksu ma uśmiechnięty pysk.
  11. Tosia pięknie dziękuje :loveu:
  12. Okazali się nieodpowiedzialni. Neigh kiedy kotka ewentualnie mogłaby do Ciebie przyjechać?
  13. Dżinka nadal je wszystko z apetytem. No może prawie wszystko. Nie lubi ryżu, za to ubóstwia makaron. Oczywiście najchętniej jadłaby ludzkie jedzenie. Kilka foteczek naszej Dżinki: Tak Dżinka sypia:
  14. Jest bezpieczna. Na pewno nie zostanie uśpiona. Na razie przebywa sama w boksie szpitalnym. Jak rana sie podgoi będzie musiała trafić na psiarnię.
  15. Rannon: [IMG]http://i34.tinypic.com/jl2ule.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118394[/URL] Tosia: [IMG]http://i36.tinypic.com/3135ekp.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118395[/URL]
  16. [FONT=Verdana]Obok Tosi nie można przejść obojętnie. Sunia gdy tylko widzi człowieka rozpoczyna swój taniec. Wywija kuperkiem jak szalona, ogonek chodzi jej jak mały helikoptertek, do tego za wszelką cenę stara się polizać człowieka po rękach. Mimo to sunia już miesiąc czeka na swojego człowieka. Tosia jest niezwykle towarzyska. Gdy tylko ma okazję wskakuje na kolana i przytula się. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Ma ok. 2 lat. Jest wysterylizowana. [/FONT] Oto kochana Tosia: [IMG]http://i37.tinypic.com/2ufeoa9.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/14vle2q.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/hv8mxc.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/3135ekp.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/65o360.jpg[/IMG]
  17. A tak wygląda teraz:-( [IMG]http://i35.tinypic.com/331j0r8.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/95mqh1.jpg[/IMG]
  18. [FONT=Verdana]Pamiętam jak poznałam Ranona. Był to lipiec 2006 roku. Ronon pojechał z nami na imprezę adopcyjną na olsztyńską starówkę. Pokazał nam wtedy jakim jest cudownym i kochanym psem. Bez protestów pozwalał się głaskać wszystkim, dzieciom i dorosłym. Wtedy Ranon był pięknym, pełnym radości psem. Kochał wszystkich i wszystko. Szczególnie pokochał jedną z wolontariuszek, której nie odstępował ani na krok. Czas mijał, Ranon całe dnie spędzał w schroniskowym boksie, jedyną radością były co sobotnie spacery z wolontariuszami, na których Ranon robił to co kochał najbardziej, biegał, bawił się z innymi psami i przytulał się do człowieka. Przez pierwszy rok te spacery mu wystarczały. Co sobotę czekał przy wejściu do swojego boksu, zwarty i gotowy do wyjścia. Po roku Ranon zaczął się zmieniać. Przestał tak entuzjastycznie reagować na wolontariuszy, co prawda cieszył się na nasz widok, ale nie była to już ta sama radość co kiedyś. [/FONT] [FONT=Verdana]Minęły dwa lata odkąd Ranon jest w schronisku. Ranon nie jest już tym samym psem co kiedyś. Stracił całą radosć życia. Już nie czeka jak dawniej przy wejściu do boksu, tylko leży w budzie i patrzy się na wprost. Na spacerach nie biega i nie szaleje z innymi psami jak to miał w zwyczaju robić dawniej. Jedno się nie zmieniło Ranon nadal kocha ludzi ponad wszystko. Przytula się i domaga głaskania. Czy ten kochany pies musi dalej cierpieć w samotności. Wierzę w to, że w nowym domu, odzyska radość życia i stanie się tym samym Ranonem jakim był kiedyś. Znów będzie się cieszył ze spacerów, bawił z innymi psami. On powoli gaśnie. Nie pozwólmy mu zgasnąć na zawsze!!![/FONT] Tak Rannon wygladał w lipcu 2006 roku: [IMG]http://i35.tinypic.com/b3v48o.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/2hq9vf4.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/jl2ule.jpg[/IMG] Tak w październiku zeszłego roku: [IMG]http://i38.tinypic.com/seu2y9.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/nclhqc.jpg[/IMG]
  19. [quote name='wilczyca']i do Mamuni uśmiechnie się szczęście .....[/quote] Oby jak najkszybciej
×
×
  • Create New...