...ale wiecie co ja to jestem powalona nieźle, normalnie rozdwojenie jaźni. W pracy oki oki ti ti ti pani księgowa, ale potem jakis czubek. Dzisiaj dzwoniłam do Chestera i kazałam dać mu telefon, bo musze z nim porozmawiać. Powiedział, że wszystko u niego ok, ale ma focha bo dzisiaj miał szczepienie. Pogadaliśmy jeszcze troszkę, daliśmy sobie buziaka na łącza i ok :loveu: