Oskar jest psiakiem troszke autystycznym i przeraźliwie smutnym. Tak wg mnie wygląda pies, który już stracił wiare i nadzieje. Na poczatku mnie lekceważył, ale mówie Wam jaką radoś mi sprawił, jak w momencie kiedy go przestałam głaskać, on się do mnie odwrócił, z tym swoim powaznym wyrazem pyska i spojrzał mi głęboko w oczy. Ten pies uzależnia. W jego oczach jest mądrość i zrozumienie. Tak jakby godził się z tym co się stało, ale zarazem jakby cały smutek śwata schował się własnie w jego sercu.