-
Posts
9860 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jagienka
-
Kraków-stara,malenka Majeczka,czy musi wrocic na ulice?? MA DOM
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Piekne zdjęcia, bo i modelka niczego sobie... ;) Ale Patia... powiedz, ze fajną karusiap znalazła, nie? Cudna jest!!! -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Jagienka replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Aaaaa fotelowy Max... :placz::loveu: -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Jagienka replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Nie no karusiap, na zdjęciu "kocham Cię skarbie: łzy same się cisna do oczu... :shake: No a na zdjęciu "co tam masz"... (przepraszam karusiap, ze to napiszę, no zabij mnie, ale muszę) karusiap ma w ręce skromną część wyprawki, którą Maxowi sprawiła... Przyjechałysmy z wielką siatą i jak karusiap zaczęła ja wypakowywać w nowym domu to wszyscy mielismy wyraz otepienia na twarzach: - szelki z adresówką (druga już zamówiona, bo przeciez Max musi miec metalową, a teraz ma sam-platic-fantastic) i smycz z dwoma karabińczykami pominę; - kaganiec; - miska na wodę; - zabawka do rzucania na trawie; - zabawka do rzucania na trawie dwa; - zabawka do rzucania w wodzie; - zabawka do przeciągania; - kość jeden (ze zdjęcia - mówiłam, że skromna część); - kość dwa; - siatka katmy + kubeczek plastikowy; - na bank coś pominęłam... - witaminy; - myślę... -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lukomanka']Piszę w imieniu Asieq latającej między wetem a krawcową i przygotowaniami do najważniejszej uroczystości czyli zaślubin. Otóż wyniki z badań krwi są złe. Jest mocny stan zapalny lub coś gorszego(oby jednak nie). Jeszcze wet wstrzymuje się z krojeniem . Natomiast zapisał cały zestaw leków. I raz Grafunia lepiej się czuje a raz gorzej. Ewidentnie jest problem z brzuchem. Bardzo prosimy o dalsze wsparcie duchowe żeby kochana Grafunia wyszła z tych kłopotów obronną łapką. Z góry dziękujemy.[/quote] :-o:-o:-o O Rany, to jeszcze nie po wszytskim?? Ja już liczyłam szczerze mówiąc, że wiadomości będą radosne a tutaj Grafunia się nadal męczy :-( Trzymam kciuki za obie Panie i wysyłam mnóstwo pozytywnej enegrii!! -
Pisałam to już milion razy, ale powtórzę... jak wyciągałyśmy Borysa ze schroniska to nawet nie marzyłysmy o takim domu dla niego... Bardzo bardzo dziękujemy, chylę czoła przed Państwem, bo pamietam jaka to była trudna (i bardzo przemyślana) decyzja... niewielu by sie na to zdobyło, a Państwo nie dość, ze daliście mu dom to jeszcze pokochaliście... i z wzajemnością... Borysek odszedł z przekonaniem, że jest kochany... Patrzy z góry, wolny już o fizycznych ograniczeń... skacze, merda ogonem, biega i się uśmiecha... Widzicie go??!!
-
Kraków-stara,malenka Majeczka,czy musi wrocic na ulice?? MA DOM
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga-ta']czy byl jakis tel. o Majeczke?[/quote] W gazecie był tel pani Beaty, ale miała odsyłać do karusiap i do wczoraj do ok 21 nikt się nie odzywał :shake: Majeczka juz po zabiegu, dochodzi do siebie w boksie wewnętrznym i całe szczęście, bo zimno i nieprzyjemnie się na zew zrobiło. karusiap wczoraj jej zawiozła ręczniczek pod chudą doopke i kosteczke na zabicie nudy :loveu: -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Jagienka replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Chyba trzeba dac [B]Karusip[/B] troche czasu na odreagowanie. Wiozłam całą ekipe do Gorlic i widziałam jak [B]Karusiap[/B] przezywa rozstanie:-([/quote] Amiga, zdaje sobie z tego sprawę, ale tez wydaje mi się, że nikomu innemu o tym pisać nie wypada... Ta adopcja jest inna niż wszystkie :shake: To tak jakby karusiap musiała oddać swojego własnego psa... -
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Jagienka replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Kluska4']Aż boję się cieszyć ...... wiadomo już coś?[/quote] Już wróciłyśmy, ale karusiap na pewno napisze o szczegółach. -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ja wiem, że Asieq teraz nie ma czasu na dogo :lol:, ale tuta rzesze fanów sie o Grafunie martwią... obeszło się bez krojenia? -
[quote name='Gosiapk']9 lat w schronie?! Trzeba mu założyc osobny wątek![/quote] Ooo krakowski Harrison... Harisson ma to szczeście, że żyje sobie w osobnym boksie i jest ulubieńcem Pani Prezes... poza tym nie ma żadnych innych psich szczęść :( Jest to duży pies i bardzo gruby co utrudnia mu poruszanie się. To prawda, że sobie świetnie radzi, ale tak jak mówie tusza robi swoje. jest bardzo miły w stosunku do ludzi, pozwala wykonywac wszytskie zabiegi koło siebie. Nie ma już w nim jednak nadziei, nie patrzy już ślepo w człowieka, człowiek jest mu raczej obojętny... w nim po prostu cichutko gaśnie wiara :-(
-
Kraków - odsiadują dożywocie? Tola i Złom. Mają dom, wspólny!!!
Jagienka replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika']dziewczyny., a myslicie ze któreś z nich będzie szczekać na ludzi za ogrodzeniem /??[/quote] Jak będziemy następnym razem to zobaczymy czy któreś szczeka, bo prawde mówiąc nie zwróciłam nigdy uwagi... :oops: -
[quote name='Ank@2']w niedzielę wybieram się do schroniska, niestety komunikacją miejską :shake: jak nazywa się przystanek przy schronisku na którym należy wysiąść - ja sie nie orientuję, a chciałabym obliczyć ile mniej więcej zajmie mi dojazd.[/quote] nie otwiera mi się mpk, ale z tego co pamietam to sie nazywa Glinnik, tylko jest to przystanek na żądanie...
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Jagienka replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: Kciuki trzymam za dzieci, za Maxa, za okno w okno!!!!!! -
Stena szczeka nieprzyjenie zza krat, ale Topi odważyła sie ją zabrać na spacer i wiecie co?? Ten pies nie chce spacerów, trawa nie widziana przez 7 lat... co tam... ona potrzebuje człowieka, ona chce być głaskana, drapana... po prostu zamiera i czerpie jak ze źródła. Topi chciała jej poprawić smycz... niechcący drapnęła za uchem, a Stena hop i juz na plecach, brzuch wywalony i sie nie rusza, tylko wygina głowę, i zaprasza do pieszczot, a potem przymyka oczy i marzy... że tak juz będzie zawsze. Ale nie... musi wrócic do boksu... godzi się na swój los, jeszcze patrzy głęboko w oczy, moze jednak... ale Topi odchodzi i Stena znowu zaczyna nieprzyjemnie szczekać... :-(