Taaaa, Zuza samodzielnie włazila do pawlacza, wspinając się po szafie, ale skakać!!!!!!! Z takiej wysokość!!!!!!! Nigdy w życiu!!!!!!!
Tak więc stała w otwartych drzwiach i się darłaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aż ktoś się obudził i zdjął koteczka.
Po przeprowadzce, nie mamy żadnych pawlaczy. Nigdy więcej!!!!!!!!