Uffffffffffffffffffffffffff, jak przeczytałam, że Sendi chora to już prawie pędziłam do drzwi (ciekawe po co), na szczęście zobaczyłam następne info i padłam na krzesło spowrotem.
Nigdy nie sądziłam, że można tak się wirtualnie zakochać w zwierzaczku
Kurka! Jak ja żałuję, że nie w domu to głupawe łącze działa kiedy chce. Znowu w pracy nadrabiam zaległości i znowu spływa mi cały tusz do rzęs, a ja muszę łgać, że to katar. Brecik, Pynia na spotkaniu w ogródeczku. Cud, miód i malina.:loveu:
[quote name='akucha']Wycałuj ją ode mnie mocno!!! Ja nie widziałam Klusi...
Rozpaczliwie szukamy dla niej domu!!![/quote]
Ooooooooooooooooo właśnie, ja też jej nie widziałam, albo ją ukrywają, albo ona nie istnieje :evil_lol: