Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. [quote name='AM']Ale za to je kochasz...:cool3: :loveu:[/quote]jak my wszyscy swoje powalone z lekka onki:loveu:
  2. nabywanie lat przez onka nie wiaze sie z kapcnieniem psa.tak maja wszystkie psy z ras sensu stricte uzytkowych.gotowosc do pracy z czlowiekiem jest typowym tego wyznacznikiem.
  3. [quote name='SAWA']A ja już miałam nadzieję ,że sędziowie zmienią pracę szkoleniowców i ich starty z psami ,dzieki lepszej ocenie psa radośnie wykonywującego polecenia. Stare jednak dalej w modzie .[/quote] mi sie bardzo podoba praca merlina conneforde.ten pies to wulkan.ale daleko mu w precyzji do caro .mam nadzieje ze to tylko o to chodzi.mistrzostwo polega na polaczeniu tych dwoch rzeczy-dynamiki i precyzji.zadne kosztem drugiego.to prawdziwy kunszt. jednak w tej beczce miodu jest i lyzka dziegciu-to te psy ktore na konwoju dostaja schizy czy rekaw czy przewodnik -wywalanie awersja widac jak lopate w oczach.to psy ktore dyanmike robia z takim przykurczem ze az zal bierze.to te malinki:shake: .....precyzja,i wytluczona dynamika.zawsze do brzydko wyglada.tak samo zle wyglada dynamika bez precyzji,jubilerskiej niemalze.alez jakiez to trudne i dlatgo fascynujace zeby to osiagnac.
  4. moze radosna ale nie precyzyjna?:razz: pracujemy z nasyzmi psami to wiadomo ze to zonglerka.precyzja i spontan to ciezka praca. nie mialam nigdy tak ciezkiego psa jak chita.dlatego czesto do tych poadopcyjnych nawiazuje.alez to uczy pokory:cool1: .z shado tez jest ciezko.to stary pies.po prostu.ma super popedy ale ....jak go wzielam to bardzo dlugo wogole nie przyswajal sobie niczego poza oczywiscie wtykaniem mi wszystkiego co dorwal albo mu rzucilam.ma ogromny[teraz juz mniejszy]konflikt z oddawaniem.kazde nowe cwiczenie z nim to ciezka praca bo on jest monotematyczny.doskonale reaguje na awersje-przyspiesza na niej super ale....ja mysle ze on ma skleroze:roll: :evil_lol: .teraz ma juz 10 lat skonczone i nigdy z tak zaawansowanym psem wiekowo nie pracowalam od zera. chita ma ogromnie duzo dynamicznosci,owszem ciezko bylo z niej to wydobyc[bo glownie to sie do mnie czolgala ze strachu].ma duzo problemow.jest rozemocjonowana ,rozpedzona,taka jak srebro po czym wystarczy jakis gest ktory kojarzy z poprzedniego "zycia"i....porazka.znowu mam psa jakbym ja wlasnie skopala i walnela bejsbolem conajmniej.bardzo to uczy cierpliwosci i ogromnej uwagi.z moimi psami tak nie mialam bo one albo przychodzily do mnie zrobione lupowo albo sama je tak robilam/robilismy.to zupelnie inna bajka.dopiero na chicie i shado dostalam pozadnego kopniaka.chita ma ogromny potencjal.niestety nie wiem ile da sie go wyciagnac z tak bitego psa.shado-to zloto,bardzo sie zamknal w swej skorupie i ciezko go bylo z niej wyciagnac.teraz jest wylewny i strasznie wyczulony na wszystko co robie.bede zwolennikiem adopcji psow.nastepnego do domu kanapowca tez adoptuje.praca z psem od szczeniaka,kupionym do sportu jest jak lepienie z modeliny.praca z psem bitym,katowanym tak jak chita czy lancuchowym tak jak shado to rzezbienie w granicie.i taka jest roznica w satysfakcji z osiagniecia czegos w tych dwoch wypadkach.
  5. ja sie ciesze ze ludize ktorych spotkalam chca pracowac ze swoimi psami.to mile i budujace.ale z drugiej strony ogladam obrazki pewnej pani z malinkami i to mnie ....no ....zwala na kolana. wole zdecydowanie niemcow ale cieszy ze polacy sa w stanie uczyc sie czegos z poludnia.szkola czeska i niemiecka rozni sie troche ale przede wszystkim klada obie nacisk na kontaktowego,napalonego psa,pracujacego spokojnie ale zywiolowo,bez konfliktow z obciazeniami ktore doklada sie z wyczuciem.
  6. ze ja upapranej monisi nie widzialam:placz:
  7. ja pracuje ze swoimi od 6 tyg.troszke dziewcyzny przerazajace rzeczy opowiadacie.owszem i OE i kolce sa do uzytku ale na silnie zmotywowanym psie i po cos.po to zeby przyspieszyc wykonanie czegos a pies i tak tego nie odbiera negatywnie.przeca takiego psa nie kasuje sie zeby go stlamsic,wpierniczyc mu.posluszenstwo robione od dzieciaka daje psu bardzo wiele.tak jak slady czy praca na szmacie[choc ja wole od razu gryzak a potem rekaw].przeciez maly pies jest jak plastlina.cudownei mozna z niego lepic. nie rozumiem jak mozna pracowac na szmacie czy rekawie a potem ronic posluszenstwo.przeciez to zawsze konczy sie konfliktem i nasuwaniem psa.a to potem widac,oj bardzo.:shake: .posluszenstwo to dla psa super zabawa-praca ale i zabawa na maksa.jak mozna z budowania tej wiezi swiadomie zrezygnowac?a moze tu chodzi o jakis lek ze pies nie bedzie wystarczajaco najarany na rekaw?alep rzeciez posluszenstwo robi sie lupowo,owszem rekaw z wiekszym obciazeniem ale pies zrobiony lupowo ma ogromna frajde z pracy z pozorantem.i znosi presje bo wtedy mozna wejsc ,wdeptac ze tak powiem w obronczy wzmacniajac motywacje do znoszenia obciazen. a moze ja gloopia jestem :roll: :cool1:
  8. [quote name='AM']Jeezu, to ja mam takiego samca... 3 lata niedługo skończy a durne to takie jak szczeniak :stupid: Ale z wypowiedzi ayshe wynika, że jest szansa, że spoważnieje :lol:[/quote]nie pisalam o spowaznieniu AM.jak onek jest powazny to albo to typ:klucha albo jest chory.:evil_lol: .chodzi mi o samcze zachowania.tylko o to.
  9. popieram sawe.pytaj hodowcy.dla mnie to ...no ...slodkie sloniatko...:p .duzo dosc.ale nie mozna raczej nic ocenic przez net.psa trzeba widziec.
  10. :lol: sparks kochanie,sparks....no ja sie torche podlamuje juz brakiem info bo chcialabym zebyscie pojechali.:razz:
  11. :PROXY5: spytam sie cichutko czy ktos cos wie?:candle: .rrrany. :helo: :help1:
  12. umknal mi ten temat za co przepraszam:oops: .no wiec to zalezy czy to facet czy dziewczynka.suka w momencie budzenia sie hormonalnego zaczyna sie zmieniac ale nadal jest durnowato dziecinna.tyle ze taka nastoletnia-zdarza sie jej np.nasiusiac w domu i miec nastroje:roll: .po cieczce pierwszej[8-10mies.]moze byc bardziej "dymiaca".w zasadzie babieje po 2-3 cieczce. chlopcy do roku sa bardziej gluptakowaci,kompletne dzieciaki,tylko zabawa i takie tam....a potem nagle lup i zaczyna sie.:diabloti: .buczenie na inne chlopaki,czesto pilnowanie strefy stada.sklonnosc do dymow.wazne jest konsekwentne wychowanie chlopaka.zeby byl sterowalny.onki wogole lubia dymic.aczkolwiek to taki dym klotliwy bardziej niz rzeczywiscie grozny no i duuuzo jazgotu przy tym.chyba ze...chyba ze onek ma w d... swego przewodnika a raczej ni ema przewodnika tylko dawacza jesc i wtedy moze byc problem.bo onek moze sobie wziasc na honor pilnowanie takiego dawacza.i wali wtedy serio-serio.suka jest dorosla jak ma 2 lata.samiec-3 czasem az 4. u szczeniat tez jest pare faz ale glownie do 8 miesiaca i sa to fazy bardzo wazne dla szkolenia.
  13. szczerze mowiac nie mam pojecia ale takie rewelacje pojawiaja sie dosc czesto.z tego co wiem[a podkreslalam zawsze i nadal podkreslam ze zycze tego milosnikom donkow]to sa dosc okreslone warunki uznania nowej rasy bo wzorca sv nie zmienila i nie zmieni na dopuszczenie dlugiego wlosa.raczej wzorzec jest uscislany zawsze a nie rozszerzany radoscnie.kiedys byl taki temat o uznaniu donkow.nie tutaj tylko na jakims dziale hodowla.i oczywiscie tez mi podniosl cisnienie bo nei lubie takiego rozsiewania mitow.
  14. a jaki kraj zasponsorowal rase ?i jak tkai pies mialby sie nazywac?o uznaniu donka to ja juz slysze dlugo:razz: :evil_lol: .zycze im tego zupelnie serio.tylko z ciekawosci pytam jaki kraj wzial pod skrzydla rase?bo bialego wzieli koncowo szwajcarzy....
  15. [quote name='AM'][B]ayshe,[/B] nie denerwuj się. Nie dziw się ludziom tam wypowiadającym, że mają taki stosunek do ONków eksterierowych jaki mają. Mają go bo niestety w PL hodowli, gdzie oprócz eksterieru patrzy się jeszcze na psychikę jest jak na lekarstwo. Ja na placu obserwuję glównie ONki eksterierowe bardzo kiepskie, z brakiem popędów, strachliwe - dobrych było bardzo bardzo mało. I ja również na tej podstawie sobie wyrobiłam zdanie o eksterierach ale Ty otworzyłaś mi oczy, że nie wszędzie hodowla tak wygląda. Mnie na przykład wnerwia gadanie, że czemu nie chciałam pracować z eksterierem i czy nie lepiej poszukać dobrego psychicznie eksteriera? A wtedy mi się chce odpowiedzieć pytaniem na pytanie: czy nie lepiej znaleźć ładnego użytka? Jeśli ktos chce pracować z eksterierowym ONkiem to jego sprawa i szanuję to i nie będę wmawiać, że z użytkiem jest łatwiej - bo nie jest, szczególnie, że mój został zepsuty - to tez moja wina bo nie powiedziałam dość mojemu byłemu trenerowi i mam teraz żal sama do sibie bo przez rok zamiast się rozwijać to odpracowywałam błędy :shake: Na szczęście już jesteśmy na dobrej drodze :multi: Kazdy pracuje z takim psem z jakim chce. I ja zawsze wybiorę użytka z kilku powodów: prędzej znajdę tam wilczastego :loveu: , skoro selekcja była głownie na psychikę to mam większe prawdopodobieństwo dobrej psychiki (choć widziałam też użytki, hmmm, kiepskawe) a poza tym.... wizualnie mi się bardziej takie kaszaloty podobają... :loveu:[/quote]AM ja mam problem.mowilam o tym na grupie.no w grupie onkowej tylko 2 maja problemy na rekawie-reszta super.pisze o papierowych.wyskoki,dynamika,pewny mocny chwyt.owszem pracujemy zeby bylo lepiej ale w sumie...no nie ma sie bardo czego czepnac.i barosz,i szira i timon ...w pelni ok.a zwaz ze zadna z wlascicielek nie kupowala onka do ipo.po prostu kupily onka.te psy nie sprawiaja wiekszych problemow.barosz...ale to inna historia i nie majaca nic wspolnego z popedami tego psa. shado-polski eksterier jest po prostu rewelacyjny.zaczal szkolenie jako 9 letni pies.jak go kots widzial na rekawie to wie o czym mowie.on nie ma zebow-ani siekaczy ani gornych klow.jak robi poscig[czolowke]to smierc w oczach.45 kg predkosci swietlnej.:evil_lol: .owszem chita to troszke inna bajka.to czysty uzytek.pol ddr.widac roznice.ale glownie dlatego ze....no...jest lekka jak pilka.i nie pracuje na lowieckim w czystej postaci:diabloti: .w jej przypadku[katowanego psa]ciezko bylo i dalismy spokoj.pracuje glownie na obronczym troche lowieckiego ale na stroju czy rekawie to w 99%to tylko obronczy.ja nie neguje ani uzytkow ani eksterierow-ale presja na dobre psy powinna byc i tui i tu.owszem troche sie przylamalam jak wylazlam spod swojego kamyczka.bo znalam do tej pory naprawde dobre onki.i obserwujac to co sie dzieje uwazam ze nalezy pietnowac hodowle tylko ringowe.a promowac hodowcow ktorzy moze maja gorsze psy ale za to fajne psychicznie.
  16. sawo-za to na testach na wystawie jakie widzialam[i szczeka mi opadla z rozpaczy]rtwoja sawa wypadla super:loveu: . czyli mozna. ale ten filmik z testami to norrrmalnie....oczom nie moglam uwierzyc na taki obciach:shake: .
  17. AM tj.mam ci napisac na pw mioty-niewypaly czy reproduktory ktore daja takowe i jak suka nie bardzo to mogila kompletna?a skadinad wiem ze te reproduktory maja renome?bo same niezle sa?w eksterierach tez takie sa.:diabloti: .z wymeczonym u super szkoleniowca schh. pisze bo wnerwia mnie takie rozgrzeszanie eksterierow.jakby byla presja opinii na psychike to i hodowcy by zaczeli sie mocniej przykladac a tak.....:angryy: .nie zrozumiem nigdy sensu podzialu tego typu.przeciez sa dobre psy i zle.taki podzial rozumiem.przeciez to na reke hodowcom dla ktorych wystarczy ze pies na ringu ladnie biega a rekaw lapie siekaczami albo spada z niego.zawsze moze powiedziec:przeca to eksterier:diabloti: .niznosze tego i szlag mnie trafia.przepraszam za takie podejscie emocjonalne ale to moja ukochana rasa,mam swira na jej punkcie i doprawdy nie umiem patrzec na to spokojnie.wymieniac psy,suki z linii eksterierowych ktore maja super charakter,promowac hodowcow z uczciwym podejsciem,szkolacym swoje psy.a nie:eksteriery nie gryza.alez gryza.tyle ze z takim podejsciem bedzie tylko gorzej.sumienie czyste-hoduje eksteriery to jak pilke przyniesie to juz ewenement.tak ma byc?:angryy: :mad: .nie zgadzam sie. jak wiekszosc wie krylam uzytkami.i wiecie jak sie napytalam w drugim obiegu?wcale nie mniej niz w eksterierach.bo to co pies sam soba reprezentuje jest wazne ale to czy to przekazuje-jeszcze wazniejsze i zawsze nalezy poswiecic swoj gust i wyglad miotu dla charakteru typowego dla rasy.nie ma innej drogi.
  18. szkoda tylko ze monisia na skzolenie normalne nie zawita:-( .niestety ja nie mialam szans dotarcia dzis.doszlam bowiem tylko do ulicy luckiej i to byl moj koniec.jakbym wiedziala ze monisia przyjedzie to bym ja zmolestowala o podwozke i tym pieknym molestem bym byla na szkoleniu:cool1:
  19. bo mam do niego zaufanie:razz: .bo daje szczeniorom i jestem zadowolona?no nie iwem w sumie.daje go nei tylko ja .stan stawow psom sie poprawil.twoj wybor Kasiu.....
  20. [quote name='KOT I MYSZ']Dzięki ;) palce mi odpadaja,ma ząbki dziewczynka:diabloti:[/quote]bo paluszki som fajne dosc i z mieskiem:evil_lol:
  21. samo zycie.....jak odchodza najlepsi......mogl jeszcze tyle przekazac wiedzy,dac onkowemu swiatu psy von tronje.....
  22. tez tam odpisalam.dlatego tak mna trzasnal komentarz dot.wiedzy sedziego eksterierowego na psachsportowych.i jeszcze raz powtarzam-pokory......:shake: . Beck,Martin,Messler:placz: :placz: :placz: -takich osob nikt nie zastapi.haus beck,wienerau,tronje tak jak arminius i wildsteiger land-to byly hodowle jednego hodowcy.ludzi z pasja,wizja,wyczuciem i ogromna wiedza i .....iskra boza .....bo jak to inaczej nazwac.jeszcze sa Fuller,Rieker...i tak sie uzbiera garstka....
  23. ano zmarl.byl moim mentorem w hodowli.niestety hodowli nikt raczej nie pociagnie.p.Messler dawal swoj przydomek jeszcze ale sam juz nic nie hodowal. natomiast jeszcze gdzieniegdzie sedziowal i dobieral skojarzenia.z jednego z ostanich dobranych i z jego przydomkiem mam sunie. bardzo duzo mi pomogl.to dzieki niemu mam hodowle.mam takie onki jak zawsze chcialam.w kazdym razie na pewno charakterologicznie.i to dzieki niemu mam chite.teraz bedzie mi niewyobrazalnie trudniej choc nie zostalam sama i mam osobe,wspanialego hodowce,od ktorego moge nadal sie uczyc.to jednak p.Messler zawsze bedzie mial u mnie ogromny dlug wdziecznosci.:placz:. nigdy nie zaakceptowal mojej polityki hodowlanej-zero wystawiania psow,tylko minimum hodowlane.ten temat zawsze wiec omijany byl wrozmowach;).poza tym -wspanialy onkarz,wspanialy czlowiek,z wyczuciem rasy.
  24. radze nie arthloflex tylko ludzki arthron complex.dawaj mu pol tabl.do 4 miecha potem 1 tabl. dziennie.nutra nie ma formuly junior wiec dajesz to co masz az pies przestanie sie rozwijac-jesli zacznei wykanczac rozwoj za szybko zmien karme na np.1 miesiac na cos dla aktywnych np.prof pro power albo w tym podobie.ale nie wczesniej niz u 10-12 mies psa .uwazaj zeby nie rosl za szybko-z tego same klopoty sa.
  25. moge tak duzo.:evil_lol: :diabloti: . ten temat mnie wnerwia jeszczedlatego ze nie dosc ze sa to dyskusje na temat wyzszosci masla nad margaryna to jeszcze do tego daja[B] przyzwolenie na produkcje plastikowych psow tym hodowcom eksterierow ktorym na psychice nie zalezy byle psy na ringu ladnie wygladaly.:angryy: :angryy: :angryy: .[/B] [B]przeslanie takich debat jest nastepujace bowiem:po co starac sie hodowac fajne psychicznie eksteriery skoro i tak do dupy sie nadaja.[/B] [B]a ja sie na takie rozgrzeszanie hodowcow eksterierow nei zgadzam tak jak niezgadzam sie na to by hodowcy uzytkow mogli sobie hodowac psy byle jakie ,niepodobne do onkow rozgrzeszajac sie ze to uzytki:angryy: :angryy: :angryy: .a przeciez nie kazdy z tych uzytkow jest ms potem nie?:diabloti: [/B]
×
×
  • Create New...