Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Flap dostawał silne leki, przeciwpadaczkowe i przeciwświadowe. Doktor Słowiński wspaniele się nim zajął i piesio z każdym dniem w lepszej kondycji. Ma apaetyt juz się nie drapie, jeszcze troszkę zatacza.. śpi przy łozku swojej Pani, która bardzo go kocha :p i mówiła mi z oburzeniem, jak jakaś jej znajoma radziła psa oddać, skoro pani ma teraz szpital w domu..
  2. Aguś spróbuj pampersów dla mpsiaczka , psy się do tego przyzwyczajają.. kasanowa pod koniec życia miał pampersy
  3. maleńka w domku..:multi::multi::multi:foty z auta mam w domu.. wymiotowała cała drogę i auto państwa trochę.. hmmm niepiękne.. :p
  4. suczka nadal w hotelu...smutne
  5. [quote name='black_sheep']Aga a co będzie z moim Benim? :([/quote] jakoś to będzie:lol: choć z kasą nie jest dobrze... ale zawsze jakoś to było:cool3:
  6. Flap miał atak padaczki nad ranem!!! [COLOR=red]dziekuję Paulusowi, który natychmiast pomógł i zawiózł go do doktora Słowińskiego (ja tam później dojechałam) :loveu::loveu:[/COLOR]i Kiwi która załatwiła nam natychmniastową wizytę... odwiozłam pieska potem taksówką. Śpi już na kocyku po lekach. Jutro kontrola. jestem chora i nie dam rady pisać za dużo..ale sytuacja opanowana. pani wymagała naszej pomocy, nie ma samochodu, wpadła w panikę, myślała,że oies umiera..
  7. mam nadzieję, że niedługo nie zacznie przeklinać dnia, gdy mnie poznała..:razz::p
  8. znowu prymityw dzwonił o knapika Pan go do budy chciał u jeszcze się dziwił, jak mu powiedziałam, że nie ma mowy.,
  9. Tak!!! FLIP TEŻ MA DOM!!! przekonałam panią, która miała brac Flapa, ale zadwoniła inna Pani błagając o niego, bo przypomina jej zmarłego psa... i po pewnych wachaniach... pani ma go już u siebie. Wachania wynikały z faktu, ze niedawno straciła psa starszego. Napisała już do mnie takiego smsa: że piesek wyglada na zadowolonego. My też jestesmy szczęsliwi i dziękuję, że mnie pani namówiła. dzieuję tez karusiap, która wysyłała pani foty Flipa. Oba dziadki śpią w ciepłych mieszkankach..:loveu::loveu::loveu::loveu: na robienie fot Flipowi trzeba będzie poczekać, bo AgaG chora;)
  10. DZIŚ pomiedzy dwoma adopcjami, na które jeżdziłam z Olą , byłam u Oli... Pegaz radosny na łóżku i podusi, wybiegajacy do ogródka, przybiegający na zawolanie, zgodny z psami zadbanymi i radosnymi i kotami rozpeszczonymi Oli... powiedziałam do Oli:..."on się tak zaaklimatyzował u Ciebie cudownie, nie szukam mu juz domu, bo to by była tragedia dla niego...a Ola się uśmiechnęła i przytaknęła...:p:p:p:p!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  11. Ubłagałam olę... jutro dziecko to psie idzie na dt do Oli:p
  12. [SIZE=3][COLOR=red]Fizia nie wiem jak Ci dziekować za ogłoszenia:loveu::loveu:!!! jutro państwo chcą adoptować Misię. mieszkanko w Oświecimiu. jedziemy do hotelu rano...kciuki potrzebne!!!![/COLOR][/SIZE]
  13. ma super domek. Państwo kulturalni, bardzo mili i kochający psy, mają 14 letnię jamnisię starowinkę super rozpieszczoną. Tato tych państwa cały czas w domu i uwielbia rozpieszczać psy.. Sunie nawet nie szczekały na siebie. Zdjęcia będą ale tylko z komórki jak mąż Oli przełoży na maila. Ale mam zaproszenie na sesję za jakiś czas, gdy sunia poczuje się lepiej. :loveu::loveu::loveu: PAŃSTWO LECZĄ PIESKI NA centralnej.
  14. ma naprawdę super dom.:loveu::loveu::loveu: Foty będą ale tylko z komórki jak mąż Oli przerzuci jej na maila. Mieszkanie w Krakowie. Pani ma przygarniętą suczkę, zawsze pomagała bidom, łapała niedawno suczkę colii i nosiła jej jedzenie, ale nie udało jej się jej złapać, wział ją schron, ale podobno ma już dom.. Rzeczywiście Flap bardzo podobny do jej psa, który żył 17 lat, widziałyśmy z Olą zdjęcia. jedzonko będzie mu pani gotować. Ryżyk z kurczakiem i witaminy, pani uwaza że gotowane najlepsze.
  15. podaję rozliczenie: było tak przyszło 183 z bazarku AniB na olkuskie psy __________________razem: 886.99 + 183= 1069.99 Przyszło 50 zl. OD DĄBRÓWKI NA ZEBY kUBUSIA (ZABIEG MIAŁ ZW ZESZŁYM TYGODNIU) czyli było 1119.99 pAN IGOR C. (który zadzwonil niedawno pytając o skatowanego Łatka)wpłacił 1000 złotych, za co mu bardzo dziekuję!!!- tak jak ustaliliśmy bezpośrednio do hotelu, a więc było 2119.99. za psy w hotelu poszło z tego: 450 - Dług larsa za hotel 90 reszta długu miśka, 24 dni (liczę od środy 29 listopada do piątku 21 grudnia) za 4 boksy psów przywiezionych przeze mnie z Aga-ta czyli, 4 X 15 dziennie = 60 dziennie x 24= 1440 zl. razem 1980. w sumie 2000 wplacone, ale tych 2o jeszcze nie rozliczyłam, bo łatwiej mi będzie liczyć zbiorzo od dnia 22 grudnia... z sumy 119 złotych, która została po odjęciu 2000 tysięcy wydatki to: 10 złotych drontal na odraobaczenie dla Muflona u wetów w Wieliczce dziś 20 złotych za antybiotyki Balbinki (która mieszkała u małgosi w gabineciei tam była leczona) 12, 5o szelki dla Flapa, który jutro jedzie do nowego domu czyli u mnie jest w tej chwili 76.5 a 20 u Pana Tomka nie rozliiczone jeszcze. Długi mają: Miodka, która dojechała potem i nadal licznik wybija za 4 boksy (Miodki, Flipa, Bona , szczeniaków) dziennie czyli 60 dziennie. Osoby, które wpłaciły pieniądze na knapika do skarpety psy krk proszone są o powiedzenie ile, abym mogła przekazać Jagience, która prowadzi kasę tego psa.
  16. kciuki potrzbne. Fiona już śpi na kanapie w Krakowie u mojej mamy, jutro rano jedziemy do domu chętnego na suczkę... był jeden jedyny telefon sensowny, ale tak naprawdę to czy to jest supr dom okaże się jutro... proszę o kciuki
  17. Chyba wystarczająco żle swiadczy o synu Josi to że osmiela się upubliczniać sprawy swojej matki bez jej zgody i chęci. Znam Josi osobiście, nie jest osobą w takim stanie jak przedstawia to jej syn, a jej zwierzaki sa bardzo zadbane. Energię propOnuję temu panu poświecić na pomoc matce, a z tego co wiem, nie uznał jej za tak chorą gdy swojego dużego psa jej podrzucił do opieki wyjeżdzając na pewien czas... myślę, że ignorowanie wypowiedzi syna Josi jest najwłasciwsze. Josi jest osoba odpowiedzialną i to co robi daje jej radość i ratuje psy. Kazdy ma prawo tak prowadzić swoje zycie jak uważa i przyjmowac taka postawę wObec choroby, jaka wypływa z pogladów, uczuć itd.. PROSZĘ JAKO KOLAZANKA JOSI NIE WYWLEKAJMY SPRAW, KTÓRE MAJĄ CHARAKTER OSOBISTY I NIC NIE WNOSZĄ DO POMOCY SUCZCE.
  18. miałam fajny telefon z pytaniem o nią... państwo są nia zainteresowani..no zobaczymy czy zadzwonią. mieszkają w m w Oświęcimiu
  19. trzymajcie kciuki by dom Flapa w Krakowie okazał się cudowny... jedzie tam jutro a dziś wykąpany śpi u Oli. Wzięłysmy go po drodze gdy zawoziłysmy Muflona do domku. :p
  20. Foty już ma karusiap... domek bez zarzutu!!!
  21. ma dom po ogłoszeniu na allegro!!!! wspaniały!!!dziekuję wszystkim:iloveyou::iloveyou::laugh2_2::klacz::klacz:, którzy go ogłaszali... foty wyślę ale wieczorem. mieszka w mieszkanku w Krakowie. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  22. podaję rozliczenie na razie tylko wpływów: przyszło 50 złotych od Dabrówki na zęby Kubusia (pieska z cukrzycą, którego pani adoptowała w zeszłym roku)
  23. Pani myśli o Murzynie... a wie o nim z Waszych ogłoszeń:p:p dziekuję... jest szansa na dom wkróte i to duża!!! ale kciuki potrzebne!!
  24. kciuki potrzebne!!! jutro jedzie do domu!!!
  25. teraz w święta zrobię jej foty- pod choinką też:p. Obiecuję. Zosieńka jest wciąż przylepna tak jak w pierwszym dniu, nie odstępuje mnie i rządzi mną całkowicie.. patrzy mi w oczy i mówi: "chcę to, chcą tamto, .. a ja mówię : dobrze!! :lol::p
×
×
  • Create New...