Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. merlinka spała dziś przy łózku Oli.. na dywaniku. jest grzeczna, ani my sli uciekać, na spacerki za ogród trzeba ją brać niemal silą, ale w drodze powrtnej sytuacja odwrotna: ciągnie jak nie wiem do swego tymczasu
  2. Kiwi napisałam ogłoszenie dla Steny, błagam wykorzystaj jakis fragment i zrób mi plakaty. Na watek HUberta też błagam wejdź. i pomóż mi z plakatami.
  3. Ogłoszenie dla Steny: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Trafiła do krakowskiego schroniska w 1999 roku, a więc w ubiegłym wieku.. 9 lat rozpaczliwego życia w „psim więzieniu”, w samotności, lęku, beznadziei, w warunkach wspólnych przepełnionych boksów, gdzie każdy dzień może być ostatnim…Nikt jej nie wypatrzył, no bo cóż zwyczajny wygląd, gładkie beżowe futerko z siwymi pasemkami…no i ten wiek niemłody już. Stenia chyba czuje, że nie ma walorów, które najbardziej są poszukiwane: rasy, młodości, więc ten swój zwyczajny wygląd myszki, nadrabia cudownym charakterem: to mądra i czuła sunia. Stenia marzy o domu, pragnie być [/SIZE][/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana]głaskana, drapana. Na spacerach nie interesuje jej trawa, węszenie. Na tę małą chwilkę, gdy czuje bliskość człowieka, liczy się tylko to, by się przytulić, dać brzuszek do głaskania, trwać w bezruchu, marząc z przymkniętymi oczami, że ta chwila nigdy się nie skończy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Suczka jest nieduża (około 10 kilo wagi) wysterylizowana, spokojna i łagodna. Teraz ma w oczach tęsknotę i smutek, ale może nadzieja przyjdzie wraz z Tobą? Może nie pomyślisz tak jak większość: „e, za stara” Starszy pies potrafi kochać najbardziej na świecie i odwdzięczy się jak nikt za okazane mu serce. MAM NADZIEJĘ ŻE TY, KTÓRY CZYTASZ TO OGŁOSZENIE, MASZ WIELKIE SERCE I DASZ DOM BIEDNEJ ZWYCZAJNEJ Z WYGLĄDU, ALE CUDOWNEJ WEWNĘTRZNIE STARSZEJ SUCZCE. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR]
  4. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oto ogłoszenie dla Jeżynki. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czasami przeszłość psa znalezionego na ulicy okrywa tajemnica. Nikt nie ma pojęcia, skąd się tu wziął, dlaczego jest bezdomny. O tej suczce na początku było wiadomo tylko tyle: błąka się przerażona, nieufna wobec ludzi, którzy pewno bardzo ją skrzywdzili. Ale prawda wyszła na jaw: w domu Jeżynki obojętność i zero opieki nad psem, czasami alkohol i bicie suczki. I tak parę lat. Można by sadzić, że nawet najbardziej chłodny człowiek, gdy widzi przywiązanie i miłość swego czworonoga przez tak długi czas, przywiąże się do niego. Ale niestety, w tym przypadku tak nie było. Jeżynka trafiła na ludzi bez serca. Na oczach własnej córeczki pozbyli się suczki jak zbędnego przedmiotu. A nim to zrobili, nieraz skazywali ją na błąkanie się po osiedlu przez wiele dni. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeżynka w tej chwili już jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, musiała mieć usunięte większość ząbków, więc powinna być karmiona miękkim pokarmem. Waży zaledwie 6 kilo, więc nie potrzebuje dużo miejsca, ale na pewno morza Miłości. Uwielbia się przytulać i siedzieć na kolanach. Czeka w hotelu dla psów. [/SIZE][/FONT] Suczka ta błakała się na osiedlu gdzie mieszka moja mama. udało się ustalić właścicieli dzieki pomocy Pati. Nie byli zainteresowani odebraniem jej, zresztą byśmy jej nie dały. Suczka ganiająca w cieczce, gwałcona przez większe od siebie psy, zęby tak zaniedbane, taka zgnilizna, że trzeba było aby weci usunęli wszystkie z wyjątkiem dwóch. W dniu złapania jej przez córkę sąsiadów mojej mamy (o co ja ubłagałam) Ja byłam w drodze do Sopotu po staruszka Aniołka, więc zrzuciłam wszystko na Patię:lol: KTÓREJ BARDZO DZIĘKUJĘ!!:loveu:PATIA PRZYJKECHAŁA PRZEZ SUNIĘ, ZABRAŁA JĄ DO HOTELIKU, JEZDZIŁA NA OPERACJE DO ARTWETU. SUNIA JEST W HOTELU OD 13 KWIETNIA. BO PO WYRWANIU ZĄBKÓW PATIA przetrzymała ją u siebie przez dwa dni, by doszła po narkozie do siebie. szukamy pilnie domku. Dranie, którzy ją kiedyś adoptowali ze schroniska, gdy do nich poszłam po książeczkę i zrzeczenie, dali mi książeczkę w której od paru lat nie było żadnego wpisu. Nieaktualne odrobaczenia, szczepienia itd. Są już na czarnej liście w schronie.dzwoiłam z prośbą o to
  5. Tak, Stena właśnie taka jest spragniona pieszczot, bliskości człowieka...byłaby cudowną przyjaciólką. dziś napiszę jej tekst do ogłoszeń.
  6. Odebrałam z Olą Huberta. jest zbyt gruby. Widać, że miał za krótkie spacery, oczy mu poza tym łzawią. Niestety do programu nie dzwonił nikt po niego. zawiozłam go do hotelu na łużycką, bo mamy tam jeszcze szczeniaki. Włożyłam mu do budy kocyk i materacyk i musiałam zostawić smutengo... TO KOSZMAR BYŁ ... NIESTETY... PPOSTARAM SIĘ ZROBIĆ PLAKATY I WIESZAĆ W KRAKOWIE
  7. Jest u mnie czyjś tranporterek, z plastikową przykrywką. dziś go Ola przywiozła. Proszę o odbiór ale nie wiem czyje to jest.
  8. Pani mi oświadczyła, że sama wymaga opieki dla siebie... według mnie to jej subiektywna ocena, nie wydawałabym psa staruszcze i pani staruszka nie jest, ale uznała, że zycie ją przerasta itd.. owszem wini się, że nie przemyślała...mi brak słów. Pytałam, czy pies zostanie na zawsze, mówiła, że tak. Wydawało mi się tez, że skoro jest rodzina to jest tym latwiej. To panij mi oświadczyła, że mąż ma złamaną nogę, córka w szpitalu przebywa trzy czwarte roku... nagle wzyscy chorzy, nagle opieka nad starym psem to nieziemski problem...
  9. Patrycja wielkie dzięki za allegro. Ola tż przesyła podziękowania.
  10. Nie przyszła żadna taka wpłata od czasu gdy Beńdzi trafił do Krakowa nikt na niego na afn psy krk nie wpłacał i w ogóle nie było wpłat na psy krk.
  11. ksiażeczkę wysłałam pocztą, cieszę się, że on tak cudownie trafił..
  12. [quote name='agamika']AgaG ale nikt niechce kasy z ze skarpety ;] , tylko chodzi o to ze teraz jest wrazenie ze jak sie wpłaca na psy krk to sie wpłaca na wszystkie psy z pierwszego postu ... nie rozumiem w czym problem zeby napisac, które psy podlegająpod ta skarpete a które nie .[/quote] a czyje to wrażenie "że jak się wplaca na psy krk to się wpłaca na wszystkie psy z pierwszego postu"? nikt nie wpłaca nic.. a i wplaty historyczne na AFN zawsze były na konkretnego psa.. uważam, że jak zwykle robi się sztuczne problemy tam gdzie ich nie ma .
  13. [quote name='Anetka83']no to pasowałoby chyba uzupełnic pierwszy post o tą informację... że nalezy wpisac w przelewie imię psa... bo ludzie wpłacajac na kraków myslą że to idzie na wszystkie psy...i jest jakos rozdzielane[/quote] nikt nic nie wpłaca...nie mamy wpłat jeszcze raz powtarzam i także nie przypominam sobie by kiedykolwiek psy które my wyciągałyśmy otrzymały pieniądze "innych psów" wręcz przeciwnie, gdy ktoś chciał pomóc bezpośrednio jakiemus psu za moim pośrednictwem, to te pieniadze na niego wpłacał i np. pomagający mi pan Igor przekazał kiedyś 500 złotych bezposrednio na konto hotelu w nIepołomicach na sunię ratowaną przez Foksię, bo mu o tej suni opowiadałam.
  14. [quote name='Anetka83']ale nikt nie ma zamiaru umniejszac tutaj AdzeG. Chwała jej za to co robi :loveu: Tylko ludzie chca i powinni wiedziec na jakie psy tak na prawde ida pieniadze ze skarpety krk... i że tak na prawde nie ida na wszystkie psy tutaj umieszczone wiecie co trochę przesadacie i to bardzo...:pod miesięcy nie ma żadnych wpłat na psy krk - skarpety, którą założyłyśmy z Kiwi i Patią dawno, gdy wiele osób tu się wypowiadajacych jeszcze nie było wolontaruszami. Na wątkach psów które wyciagają inni wolontarusze są podane ich skarpety. Na tę skarpetę nie ma wpłat, jest tam suma minusowa, jak patrzyłam ostatnio. Jak by ktos był na tyle dokładny, by sobie przejrzeć wpłaty, to zobaczy, że pieniadze na opłacenie hotelu i wetów idą od prywatnych osób (moich znajomych, Patii, Oli) na moje konto lub sa bezposrednio wpłacane u wetów albo od nieocenionej Sylwinki, która wie, ile psów wciąż mamy w hotelu. Nie ma sytuacji że ktoś "jest wprowadzany w błąd" i chciałby np. wpłacać na psa, którego inne osoby niz ja Kiwi i Patia akurat ratują, a pieniadze idą na psy które my wyciągałyśmy Z Kiwi czy Patią. Ostatnie wpływy na AFN sprzed wielu miesięcy pochodziły od bardzo pomagajacego finansowopsom Han&Dom, który prosił Nas o pomoc dla konktetnej suni z Krzyczek. Nie macie wglądu w rozliczenia AFN, więc stąd jak sądzę te wpisy.. pewnie wam się wydaje, że mamy z Kiwi wpłaty od rzeszy dogomaniaków, które nie wiedzieć czemu przeznaczamy na psy, które my wyciągnęłśmy:roll:, tylko że ANF nie mamy nic. Przemyślę sprawę czy w związku z bezczynnością skarpety nie podawać na poczatku watków po prostu konta prywatngo.
  15. [quote name='wtatara']mam dobre wieści ,jesli się nie znajdzie transport mąż w przyszłym tygodniu pojedzie przez Dopczyce- zabierze juz z nim rozmawiałam[/quote] nie cieszmy się za wcześnie... ja jestem dość sceptycznie nastawiona, bo pan psa nie zna.. co będzie jeśli jamnik wykaże agresję i pan się rozmyśli? takie sytuacje się zdarzały akurat nie mnie, ale innym wolontaruszom. Podam Wtarze numer telefonu Pana, oby to była odpwiedzialna osoba. Co jeszcze? prosiłabym aby go wieźć w kagańcu. żeby nie było niesapodzianek :lol: wtara podaj mi proszę swój adres mailowy. wyślę Ci umowę adopcyjną którą trzeba spisać w dwóch ezgzemplarzach.
  16. " [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czuję potrzebę dopisania dalszej historii Eltona, którego adoptowałam 05.04.2008r. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Elton ma teraz na imię Misio – to dlatego, że tylko na takie imię reagował. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przez pierwsze trzy tygodnie codziennie woziłam go do Krakowa. Bałam się, że pozostawiony na działce w Myślenicach ucieknie lub będzie się gryzł z moimi psami. W czasie podróży trochę wymiotował - prawdopodobnie ma chorobę lokomocyjną. W mieszkaniu w Krakowie niczego nie zniszczył, spał o czym świadczyła rozgrzebana pościel na łóżku. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Największy problem był z jedzeniem bo jeść nie chciał, a schudnąć nie miał z czego. Udało się go pokonać. Misio po prostu nie lubi ryżu, chętnie za to je makaron i chleb.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przesympatyczny pies, przyjaciel całego świata i kota i ludzi i innych psów, namiętny szperacz i kopacz. Największą jego pasją są nornice, stąd spacery najczęściej kończą się 100 m od domu wykopaniem jakiejś ogromnej dziury. Aktualnie w czasie mojej nieobecności zostaje na działce z psami, rano bez problemu, jakby wiedział, że idę do pracy, po południu rozpacza okropnie – dlatego raczej go nie zostawiam. Nie powiem że brałam go bez obaw. Szalejący olbrzym, który w każdej chwili może uciec to nie była wesoła perspektywa. Ale uspokoił się w ciągu paru dni, a po 1.5 miesiąca mogę powiedzieć, że nie stwarza żadnych problemów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziękuje za okazane zaufanie i zapraszam w odwiedziny" to mail od Pani Eltona cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. [/SIZE][/FONT]
  17. przykro powiedzieć ale mamy katastrofę finansową.. podaję stan długów hotelowych na dziś: Wigo z chorymi oczami dług 585 Suczka wyrzucona na olszy (nie ma watku nawet) jest w hotelu od 13 kwietia dług 480 rośnie dług Steny... w czwartek trafia do hotelu zwrócony Hubert w krakowskim hotelu na Luzyckiej sa dwa szczeniaki od tygodnia nie wiem jakie są długi psów ratowanych przez Kiwi które też sa w hotelu, ale tez niemałe.. PORATOWAŁA NAS WPŁATA PANA IGORA 400 za którą bardzo dziękuję, a było wszystkiego 466, 50 tak więc razem 866.50-1065= mamy minus 198, 50 plus inne długi... jest niedobrze..
  18. przepraszam, ale muszę parę słów napisać.. czy Red. Magda Hejda ma zrobić cud? psy po programie ostatnio wcale nie idą. ich kolejka jest ogromna, sa w niej wetrnaki które spędziły w schronie po 10 lat.. do tego dochodzi szukanie domu dla 100 psów z Habutowic. naprawdę cudu sie nie uczyni.program nie jest z gumy.przykre ale prawdziwe...jest zastój w adopcjcah, a program zasypywany jest milionami próśb.
  19. dziś dzwonił do mnie Pan zainteresowany adopcją jamnika Bestią że jeśli ktoś mu przywiezie psa, to on go adoptuje. Ma samochód w remoncie i do 15 jest w firmie. Mieszka w Wiśniowej pod Dobczycami. Numer tel. do Pana mam podam na pw gdyby ktoś mógl pomóc. ale ja jestem sceptyczna.. to trudny pies ...pan powinien go poznać __________________
  20. dziś dzwonił do mnie tan Pan, że jes.li ktoś mu przywiezie psa, to on go adoptuje. Ma samochód w remoncie i do 15 jest w firmie. Mieszka w Wiśniowej pod Dobczycami. Numer tel. do Pana mam podam na pw gdyby ktoś mógl pomóc.
  21. [quote name='kiwi']aga czemu zwracaja huberta? SZUKAM CHETNEGO, KTORY DAłBY RADE PRzEWIEźC ASTRE JUTRO PO STERYLCE DO HOTELU OD OK 14 DO WIECZORA - PORA W SUMIE ELASTYCZNA :modla: pani nagle zrobiła się bardzo stara i bardzo chora ech ech ech!!!! nie ma powodu . Hubert nic nie zbroił
  22. Merlin dziś wyszła górą wspinajac się po ogrodzeniu... ale po to by szurając łapami i brzuchem isc za mężem Oli i czereda psów na spacer, a potem grzecznie wrócić... do domu:pależ to charakterny pies..
  23. Oba mają szczepienia na zakaźne zrobione w czwartek chyba.. i są odrobaczone. Jamnikowaty jest w 80 proceentach jamnikiem, będzie malutki.
  24. jest zaszczepiony i odrobaczony, wielkości małego terierka. to mały kochany piesek, byl w mieszkaniu, teraz hotel to dla niego szok. wiem tylko tyle ze wierciepięta, bo jamniczek )ten drugi który z nim przyjechał) to przytulanka spokojna
×
×
  • Create New...